Wilczur Bonsai ratuje świat! Sezon 3

Wraz z końcem wakacji wraca Wilczur Bonsai. Kto nie jeszcze go nie poznał, ma szansę dowiedzieć się więcej o dzielnym psie w dwóch starszych wpisach – gdy Wilczur staje się bohaterem i gdy spotyka trzech króli

Wilczur Bonsai się odgryzł. Niezwykle skutecznie. Jedno kłapnięcie kłami i drewniany słupek leżał na ziemi. Co prawda spróchniały słupek, lecz efekt odgryzienia się liczył. Smycz opadła luzem i Pimpek był wolny. Tylko nie bardzo miał pomysł, co zrobić z tą wolnością.

Wkrótce rozmyślania przerwało lądowanie latającego talerza. Bardzo ładnego talerza. Jego powierzchnię pokrywała faktura, jako żywo przypominająca zdobienia charakterystyczne dla kultury ceramiki wstęgowej rytej. Wilczur Bonsai uchodził za uznanego specjalistę od starożytnych zdobień ceramicznych. W okresie szczenięcym pogryzł dwie książki – jedną z nich były Dzieje Archeologii.

Wilczur Bonsai ratuje świat

Z latającego talerza wytoczył się Obcy. Wytoczył dosłownie, a nie w przenośni. Jako istota na najwyższym poziomie rozwoju osiągnął kształt doskonały, czyli kulisty. Tak, jak kulista jest piłeczka do tenisa. Rozmiarami wiele nie odbiegał od tejże piłeczki. Kolorem też nie, przecież wiadomo, że wszystkie byty galaktyczne są ubarwione na zielono. Mimo niewielkich rozmiarów, nie należało Obcego lekceważyć. Był doskonale uzbrojony w miotacze protonów oraz pozytronów, anihilator, działko na antymaterię, zasysacz przestrzeni, niwelator psioniczny, dobijacz magnetyczny oraz samonaprowadzające się na cel jo-jo. Całość uzupełniała tradycyjna mordoklepka. Trochę przestarzała, ale niezwykle skuteczna.

–         Jestem Obcy – przedstawił się Obcy – i nie próbuj ze mną zadzierać ponieważ jestem uzbrojony w…

–         … miotacze protonów oraz pozytronów, anihilator, działko na antymaterię, zasysacz przestrzeni, niwelator psioniczny, dobijacz magnetyczny oraz samonaprowadzające się na cel jo-jo, a także tradycyjną mordoklepkę – dokończył Pimpek.

Obcy był zaskoczony. Nic dziwnego, skąd miał wiedzieć, że drugą książką pogryzioną w szczenięctwie przez Wilczura Bonsai była Cyberiada Stanisława Lema. Obcy szybko otrząsnął się z szoku i zawołał:

–         Będziesz moim niewolnikiem!

–         Nie mogę, należę przecież do Pańci!

–         Ha, ale się odgryzłeś i w chwili obecnej nie należysz do nikogo! Będziesz moim niewolnikiem, a wiedz, że moi niewolnicy cierpią wręcz niewyobrażalne katusze!

Obcy - ostatni zachowany w archiwach wizerunek
Obcy – ostatni zachowany w archiwach wizerunek

Pimpek zadumał się nad swoim marnym losem. W stanie zadumy zawsze odruchowo podnosił tylną nogę i obsikiwał najbliższy przedmiot. Tym przedmiotem okazał się Obcy. W jednej chwili cały arsenał Obcego okazał się bezużyteczny. Sprzęt bojowy odporny na burze magnetyczne oraz potężne przeciążenia grawitacyjne, któremu niestraszne były roje meteorytów i czarne dziury, wobec psiego moczu pozostał bezradny. Nie ucierpiała jedynie mordoklepka. Jednak zanim Obcy zdążył jej użyć, od tyłu zakradł się kot Emanuel. Obcy cierpiał na alergię na kocie futro, dlatego wkrótce zmarł w niewyobrażalnych wręcz katuszach. Od tej pory kot Emanuel jada posiłki ze zdobionego ceramiką wstęgową rytą talerza, a Pimpek bawi się dużą piłeczką tenisową. Na obu przedmiotach wprawne oko dopatrzy się zdobnego napisu Made in Alfa Centauri. Oczywiście oko, które wprawnie odczytuje pismo starożytnych Etrusków. Los mordoklepki pozostał nieznany, co w przyszłości może przysporzyć wiele niebezpieczeństw naszym bohaterom. W prasie też nie pojawiły się żadne nagłówki typu „Wilczur Bonsai ratuje świat…”

Subskrybuj
Powiadom o
guest
20 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze
~frytka

ha ha ha, wyniosłam z tego morał taki, żeby nie dać się obsikać żadnemu psu… 🙂
oraz muszę się przyznać, że nie czytałam wcześniejszych przygód psa Pimpka, ale zaraz to nadrobię…
aha, i jeszcze jedno, jak widać na przykładzie Pimpka, nie zawsze warto zrywać się ze smyczy Pańci, bo można trafić na gorszego pana …. 🙂
dzień dobry…

hegemon

Lepiej się nie dać obsikać, ponieważ staniesz się bezbronna i co 🙂 Nie zawsze warto zrywać się ze smyczy, nie zawsze, ale to wiadomo dopiero po fakcie… 🙂

~frytka

no właśnie o tę bezbronność mi chodzi, jeszcze by kto wykorzystał i co wtedy?… no chociaż z drugiej strony, niektóre wykorzystania przynoszą przyjemność … 🙂
czyżbyś miał doświadczenia w temacie?… 😉

hegemon

Niektóre wykorzystania przynoszą przyjemność, tylko jak się w nich zorientować zawczasu?

~frytka

no skoro coś daje przyjemność od samego początku, to chyba łatwo się zorientować… a wtedy decyzja czy dać się dalej wykorzystywać, czy się bronić, powinna być łatwa … 🙂

hegemon

Lecz pamiętaj, że po obsikaniu przez psa stajesz się bezwolna, a dopiero potem się dowiadujesz, czy wykorzystanie jest przyjemne czy nieprzyjemne 🙂

~frytka

nie „bezwolna”, a „bezbronna”, to nie całkiem to samo …

hegemon

Może nie całkiem to samo, ale bardzo, bardzo blisko … 🙂

~alicja

ano tak…
jak się już wyrywać na wolność, to konieczny jest plan co z nią zrobić, bo Obce tylko czekają…

hegemon

Obce tylko czyhają i nie zawsze Kot Emanuel zdąży z odsieczą… 🙂

~Karolina

Ahoj, pozdrowienia ze słonecznej Pragi przesyłam 🙂 I chcem wincej Pimpka :):):):)

hegemon

Zazdroszczę Pragi. A Pimpek jest najtrudniejszym wyzwaniem na blogu, ponieważ wszystko wymyślam i nie zawsze mam taką wenę, aby z tego opowiadanie powstało. Ale obiecuję, że Wilczur Bonsai będzie miał kolejne sezony 🙂

~Pani S.

Przypomniało mi to pewną awanturę lokalną, gdy pies mojej sąsiadki obsikał psa innej kobiety. Panie właściwie zerwały ze sobą kontakty. 😀

hegemon

Niestety, z moich obserwacji wynika, że ludzie są bardziej przewrażliwieni na punkcie swoich zwierząt, niż na punkcie własnych dzieci. Na swoją wieś nie mogę zaprosić dwóch właścicieli psów razem, chyba, że chcę obejrzeć sobie jakąś awanturę na żywo 🙂

~nemezis

Ciekawa opowiastka 😉
Serdeczności zostawiam 🙂

hegemon

Dzięki za uznanie 🙂 Pozdrawiam również 🙂

~Małgorzatka

Przygody tego pana to ja już trochę znam! 😀 Widzę, że powrócił na łono hegemonowego bloga, okraszony opisami, pełnymi fajnych zbitek słownych. A to zdanie, właśnie przez tę swoją słowną fajność, rozwaliło mnie na łopatki! 😀

„Jestem Obcy – przedstawił się Obcy” – hahahaaaaa…

hegemon

Obcy, mimo hołdowaniu niewolnictwu, był bardzo dobrze wychowaną istotą i zawsze się przedstawiał 🙂 A gra słów, to moja ulubiona zabawa językowa… 🙂

~Cinnamon Girl

😀 Na to właśnie czekałam! 🙂
Wilczur Bonsai ratuje świat. I to w jakim stylu!!! 😀
Rewelacja! 🙂

hegemon

Witam fankę Wilczura Bonsai i bardzo się cieszę, że się podoba 🙂 Wilczur też się cieszy i nawet pomachał ogonem 🙂