Arcybiskup i Sprzedawca Garnków

Nowa drabina, stara, ale jeszcze działająca drukarka laserowa oraz dwie reklamówki z dokumentami. Niewiele, jak na 25 lat. Gdy odchodziłem z firmy, a pracowałem tam znacznie krócej, dużo więcej zabierałem ze sobą. A tutaj tylko niepozorna sterta rzeczy równo ułożona przy drzwiach wejściowych… Tak kończy działalność Łódzki Klub Inteligencji Katolickiej

Łódzki Klub Inteligencji Katolickiej

(więcej…)

Czytaj dalejArcybiskup i Sprzedawca Garnków

Łęczyca na rowerze – piach, pot i słońce

Pociąg poruszał się zrywami. Czasami udawało mu się rozwinąć odczuwalną prędkość, ale po chwili dostawał zadyszki i musiał dłużej odsapnąć na najbliższej stacji. Nic dziwnego, skład mocno już wiekowy, nie potrafił brykać, niczym młodzieniaszek. Z Łodzi do Łęczycy jest trochę ponad 40 kilometrów i trochę ponad godzina jazdy. Nie są to rekordowe osiągnięcia, nie jest to żadna konkurencja dla samochodów. Jednak taki powolny bieg pociągu ma swój sens. Przejazdu nie sposób potraktować przedmiotowo, jako nic nie znaczącego epizodu w niedzielnej wycieczce. Podróż pociągiem staje się znaczącym elementem wyprawy. Krajobrazy za oknem nie zamieniają się w rozmazaną pośpiechem plamę, można podziwiać ich dostojne przemieszczanie się, można zapoznać się z każdą stacją i dowiedzieć się, że taki niewielki Zgierz ma ich aż cztery. Pośpiech nie podróżuje koleją, pośpiech pojawia się dopiero wtedy, gdy wsiadamy na rowery.

Łęczyca
Rynek i ratusz w Łęczycy

(więcej…)

Czytaj dalejŁęczyca na rowerze – piach, pot i słońce

Wyjechać na wieś, zostawić miasto, zaszyć się…

Gdy zaczyna mi brakować sił, ogarnia zniechęcenie, to znak, że muszę podładować akumulatory. Czyli wyjechać, zostawić miasto, zaszyć się. Najlepiej z dala od ludzi, za to blisko przyrody. Mogę być zupełnie sam, a pogoda nie ma znaczenia.

(Dla osób, które nie czytały Domu na Wsi, niektóre fragmenty mogą być niejasne)

wyjechać na wieś
Wyjechać na wieś, ech…

(więcej…)

Czytaj dalejWyjechać na wieś, zostawić miasto, zaszyć się…

Na straganie, czyli egzotyczna wyprawa na rynek

Na straganie w dzień targowy
Takie słyszy się rozmowy…

Lubię stragany i dzień targowy, jest to wyprawa w kompletnie inny świat, jakże odmienny od tego codziennego – dyskontowego i supermarketowego. Na rynku kupowanie nie jest czynnością najistotniejszą, najciekawszy jest kontakt, rozmowa z drugim człowiekiem i obserwacja. Na rynku czuję się, jak na wycieczce w egzotycznym kraju…

Rynek Bałucki
Na straganie

(więcej…)

Czytaj dalejNa straganie, czyli egzotyczna wyprawa na rynek

Pasja czytania, pasja pisania

Czasy mojej młodości skrywają głębokie mroki średniowiecza. Nikt wtedy nie posiadał komórek, komputerów, ani, o zgrozo, internetu. Dzieci całymi dniami bawiły się na podwórkach, a gdy wreszcie po zachodzie słońca wracały do domu, to miały do wyboru gapienie się w telewizor lub czytanie. Wolałem to drugie. Książki pochłaniałem w ilościach hurtowych. Nierzadko czytałem nocami pod kołdrą, przyświecając sobie latarką. Światła nie mogłem zapalić, ponieważ według rodziców, noc służyła do spania.

Z czytania zrodziła się jedna z największych pasji – pasja pisania. Książki cały czas są dla mnie inspiracją, więc pokusiłem się o wybranie pierwszej piątki lektur, do których systematycznie wracam. Kolejność w zestawie jest absolutnie przypadkowa.

Pasja pisania, pasja czytania
Pasja pisania, pasja czytania

(więcej…)

Czytaj dalejPasja czytania, pasja pisania

Codzienna wymiana zdań, czyli relacja rodzic i nastolatek

Łysy, o którym wielokrotnie wspominałem, ma syna Jonasza. Obecnie studenta, ale jeszcze nie tak dawno temu – nastolatka. Gdy syn wchodził w trudny okres dorastania, to Łysy postanowił przysposobić swoją latorośl do pięknego sportu, jakim bez wątpienia jest kajakarstwo.

I tak któregoś czerwcowego poranka wiozłem samochodem ojca z synem na spływ w Danii. Uprawianie kajakarstwa w tym uroczym kraju nie wymaga zbytniej sprawności w machaniu wiosłem, rzeki są łatwe, w sam raz na naukę. Natomiast niezbędna jest dogłębna wiedza prawnicza, tyle tutaj przepisów ściśle regulujących każdy krok miłośnika sportów wodnych. Lecz to jest temat na całkiem odrębny wpis.

kajak składany
kajak składany

(więcej…)

Czytaj dalejCodzienna wymiana zdań, czyli relacja rodzic i nastolatek