Chaos na kolei, czyli dbanie o pasażera

Radosne kolejowe ADHD, zwane dbaniem o pasażera, w postaci co miesięcznych zmian rozkładu jazdy, wprowadzają w moje życie element chaosu. A jak wieszczą filozofowie, wszelki rozwój bierze się z chaosu. Czyli jeżdżąc koleją się rozwijam. Niewątpliwie. Ostatnie zmiany sprawiły, że aby dojechać na studia podyplomowe do Warszawy, a potem wrócić do Łodzi i nie tracić części zajęć, muszę korzystać z usług nie jednego, a dwóch przewoźników. Tak poznałem ofertę Przewozów Regionalnych. Doświadczyłem też procedury kupowania biletów u dwóch przewoźników.

Chaos na kolei
Chaos na kolei

(więcej…)

Czytaj dalejChaos na kolei, czyli dbanie o pasażera

Pasażer wysiada z pociągu

Pasażer wysiadł z pociągu, a właściwie został z niego wysadzony. Już nie będzie dojeżdżał do pracy w Warszawie, właśnie dostał wypowiedzenie. Zmienił się w bezrobotnego. Zdarzyło mu się to po raz pierwszy w życiu. Jest tym faktem mocno zaskoczony, trochę zasmucony i, o zgrozo, wręcz zaciekawiony!

pociag tory

(więcej…)

Czytaj dalejPasażer wysiada z pociągu

Straszna Staruszka 2

Straszną Staruszkę widziałem jeszcze wielokrotnie. Raz w autobusie, którym jechałem na dworzec, częściej w pociągu, gdy spacerowała po korytarzu. Miała taki dziwny zwyczaj, że w połowie trasy, gdzieś koło Skierniewic, zmieniała przedział. Przemierzała kilkakrotnie korytarz zaglądając niemalże do wszystkich przedziałów. Na szczęście w ciągu dwóch miesięcy jakie minęły od poprzednich wydarzeń, tylko raz weszła do mojego przedziału.straszna staruszka 2

(więcej…)

Czytaj dalejStraszna Staruszka 2

Podróżowanie koleją nie jest czynnością towarzyską…

Podróżowanie koleją nie jest czynnością towarzyską. W pewnym sensie przypomina jazdę windą, gdzie kilka obcych sobie osób zamkniętych na niewielkiej przestrzeni, zazwyczaj doskonale ignoruje obecność pozostałych ludzi i ogranicza kontakt do absolutnie niezbędnych gestów i słów. Tylko, że windą jedzie się kilka, kilkanaście minut, pociągiem na mojej trasie dwie godziny. Zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku, zazwyczaj nie pamiętam z kim jechałem.podróżowanie koleją

(więcej…)

Czytaj dalejPodróżowanie koleją nie jest czynnością towarzyską…

Integracja w pociągu – jak PKP ułatwia kontakty ze światem

Zawsze mnie fascynowało dlaczego ludzie w miejscach publicznych, takich jak winda, komunikacja miejska, pociągi zachowują się tak, jakby nikogo nie było. Nie patrzą się na innych, zamykają się w swoim świecie. Pisałem o tym w „Jeźdźcach bez głowy„. Nie ma integracji w pociągu – jesteśmy razem, ale osobno. Czasami jednak nieprzewidywane wydarzenia zmieniają na krótko ten stan rzeczy…spóźniony pociąg

(więcej…)

Czytaj dalejIntegracja w pociągu – jak PKP ułatwia kontakty ze światem

Jeźdźcy bez głowy

Z cyklu "blog pasażera" Wchodzę do przedziału i jak zwykle widzę jeźdźców bez głowy. Tym razem jest ich tylko dwóch. Siedzą w kątach i twardo śpią. Każdy zakrywa sobie głowę kurtką, stąd skojarzenie. Taki „jeździec bez głowy” pokazuje swoje oblicze…

Czytaj dalejJeźdźcy bez głowy

Amator, zawodowiec i profesjonalista kolejowy

Wchodzę na dworzec i widzę, że na pociąg czeka więcej chętnych niż zazwyczaj. Do stolicy jeżdżą prawie zawsze ci sami ludzie, którzy tam pracują lub uczą się. Oni stanowią większość. W mniejszości są pasażerowie okazjonalni. Czasami te proporcje się zmieniają, gdy w Warszawie odbywa się jakieś sympozjum, mecz, czy ważny koncert. Tak też musiało być i tym razem. Grupki kobiet, niezwykle elegancko ubranych wyróżniały się z grona pozostałych pasażerów. Rozgadane, roześmiane i trochę zdenerwowane, z niecierpliwością oczekiwały na przyjazd pociągu.

profesjonalista kolejowy

(więcej…)

Czytaj dalejAmator, zawodowiec i profesjonalista kolejowy