Idealny mechanik rowerowy

Nie zauważyłem tego korzenia. Uświadomiłem sobie jego istnienie dopiero wtedy, gdy rower bryknął, niczym narowisty koń. Następnie zatrzeszczał, zacharczał i odmówił współpracy. Dwie złamane szprychy smętnie zwisały po bokach, wykoślawione koło nie chciało się kręcić. Nie było wyjścia, zapakowałem poturbowanego…

Czytaj dalejIdealny mechanik rowerowy

Żelazko i wina tatusia

W rekordowo krótkim czasie cała rodzina sadowi się w samochodzie. Jeszcze spierają się o miejsca, jeszcze pytają, czy mają zapinać pasy. Potwierdzam, nie zważając na pomruki niezadowolenia. Gdy wszyscy wydają się być upakowani i zapięci, przekręcam kluczyk w stacyjce i…

Czytaj dalejŻelazko i wina tatusia

Dżem jest? Czyli trzy książki wydawnictwa „Czarne”

Beskid Niski fot.: Dawid LasocinskiJedzenie miało smak i zapach. Niepowtarzalny i niezapomniany. Posiłki wydawały się być wyczarowane, a nie przyrządzone. Nie pamiętam, by gdziekolwiek karmili mnie tak dobrze, jak w pensjonacie w Banicy w Beskidzie Niskim. Niczego nam nie brakowało. Naprawdę niczego? – Dżem jest?! – pytał niemal każdy przychodzący na stołówkę. Właśnie, dżemu nie było. Udało się znaleźć chociaż drobną skazę na ideale.

Magiczna atmosfera towarzyszyła nie tylko jedzeniu, ale całej pierwszej edycji warsztatów literackich zorganizowanych przez wydawnictwo „Czarne”. Nie minęły trzy lata i trójka uczestników ma za sobą debiut rynkowy. Dla niektórych jest to pierwsza, dla innych kolejna pozycja… 

Beskid Niski krajobraz
Krajobraz Beskidu Niskiego

(więcej…)

Czytaj dalejDżem jest? Czyli trzy książki wydawnictwa „Czarne”

Żabka, mała żabka…

Staw nie wyróżnia się niczym specjalnym, ot, jeszcze jedno bajorko w starorzeczu Warty. Wystarczy jednak zachować chwilę ciszy, by usłyszeć rozbrzmiewającą z nad wody melodię. Muzykę żab. Chór płazów rozpisany na wiele głosów, od buczenia kumaków nizinnych, po zwykły rechot…

Czytaj dalejŻabka, mała żabka…