Zapomniana sztuka pisania listów

Pewnego grudniowego poranka zajrzałem do skrzynki na listy. Wyciągnąłem wszystko, co było w środku, pobieżnie przejrzałem zawartość i... zamarłem zaskoczony. W ręku trzymałem list... Niby logicznym wydaje się, że w skrzynce na listy powinno znajdować się listy, ale tak przecież…

Czytaj dalej Zapomniana sztuka pisania listów

Zapisany rozdział – na nartach z tatą

Nieśpiesznie pakowałem się do samochodu. Świeciło słońce, w policzki szczypał lekki mróz, wokół skrzył się bielą śnieg. Nieczęsto tak piękna zima trafia się w Łodzi. Cieszyłem się, że ten poranek wykorzystałem na narty biegowe. Tuż obok dwóch młodzieńców ubranych w…

Czytaj dalej Zapisany rozdział – na nartach z tatą

Fotografia dzikiej przyrody – wywiad z Iwoną i Wojtkiem

Widząc sarny na polu, dostojnie brodzące w wodzie bociany, czy słysząc klangor żurawi, niejeden fotograf-amator zadaje sobie pytanie – czy fotografia dzikiej przyrody jest dziedziną, którą łatwo opanować? Co muszę wiedzieć na jej temat? Jakiego sprzętu fotograficznego potrzebuję? Takie pytania…

Czytaj dalej Fotografia dzikiej przyrody – wywiad z Iwoną i Wojtkiem

Domowe rytuały. Opowieści przy kawie cz. 3

Niewiele rytuałów przetrwało w moim życiu, ale ten jeden trwa już od kilku lat. Koło weekendu zabieram Łysego samochodem na rynek, robimy zakupy, a potem on zaprasza na kawę. Zdarza się, że siedzimy w kuchni sami, jednak zazwyczaj towarzyszy nam…

Czytaj dalej Domowe rytuały. Opowieści przy kawie cz. 3

Starość i przemijanie – zacznijmy o tym rozmawiać

- Tato, co tata robi? - Potrzebne mi są kombice - Kombice? - Tak, kombice królewskie – mówi jak najbardziej serio i przytomnie - Ale do czego służą te kombice? - Kombice królewskie służą do uchwycenia praw zawieszonych... - Uchwycenia…

Czytaj dalej Starość i przemijanie – zacznijmy o tym rozmawiać

Jedzenie i nocowanie na spływach – wspomnienia i opowieści

Na wysokiej skarpie nad Pilicą w Tarasie stoi domek typu Brda. Zupełnie inny od tych które pamiętam sprzed lat. Przestronny, jasny, wcale nie klaustrofobiczny. Ledwo wciągnęliśmy kajaki na górę otrzymaliśmy olbrzymi gar zalewajki. A potem danie regionalne kugel. Dawno się…

Czytaj dalej Jedzenie i nocowanie na spływach – wspomnienia i opowieści

Wieś na majówkę – czyli moja recepta na szczęście

Koła roweru obracają się same, prawie nie muszę naciskać na pedały. Taka jazda, gdy wszystko funkcjonuje gładko, bez zbędnych zgrzytów i oporów, sprawia niesamowitą frajdę. Człowiek z serwisu rowerowego dobrze wykonał swoją pracę. Nie poruszam się zbyt szybko. Nieustannie zatrzymują…

Czytaj dalej Wieś na majówkę – czyli moja recepta na szczęście

Zgniła pomarańcza. Jak skutecznie stracić klienta

- Jak to możliwe, abym nie miała telefonu! Przecież to jest sytuacja nie do przyjęcia! – mama biegała po domu i ciskała gromy na wszystko i wszystkich. Była wręcz nie do zniesienia Wśród wszystkich kataklizmów, jakie mogły spaść na mamę,…

Czytaj dalej Zgniła pomarańcza. Jak skutecznie stracić klienta

On to zaraz opisze! Jak blogowanie wpływa na relacje…

Gdy zaczynałem pisać bloga, nie robiłem z tego tajemnicy. Wiedzieli wszyscy. Niektórzy czytali, czasami ktoś skomentował, a ja już od pierwszego wpisu miałem czytelników. Znacznie później odkryłem, że blogowanie bywa sekretnym zajęciem. Prawdziwą tożsamość blogera zna wyłącznie wąskie grono wtajemniczonych…

Czytaj dalej On to zaraz opisze! Jak blogowanie wpływa na relacje…

Letnisko – czyli krótka historia urlopu i wyjazdów na wakacje

Nową ekspresówką błyskawicznie śmiga się na Wieś. Szybciej niż kiedyś i... nudniej. Ściany ekranów dźwiękochłonnych ograniczają wszelką widoczność poza linią szosy. Czuję się niczym koń dorożkarza. Na szczęście ostatnie kilkanaście kilometrów wiedzie drogami lokalnymi. Zjeżdża się na nie w Marzeninie,…

Czytaj dalej Letnisko – czyli krótka historia urlopu i wyjazdów na wakacje