Usłyszane czy podsłuchane? Seks, romans i Kamasutra

Lubię księgarnie, chociaż w niezbadany sposób wysysają czas. Staję przy półce z książkami, biorę jedną do ręki (książkę, nie półkę) i po chwili… mijają dwie godziny. Ostatnio, na dziale poradników psychologicznych, szukałem tytułów potrzebnych do przeprowadzenia szkolenia. Ciężko było się skupić, gdyż w EMPiK-u tego dnia gościło wyjątkowo wielu ludzi. Przeciskali się, potrącali, sięgali przez ramię i głośno rozmawiali. Nie dało się nie usłyszeć o czym mówią.

usłyszane czy podsłuchane

Usłyszane czy podsłuchane – zanim wpadnie

Najpierw w pobliżu zatrzymały się trzy rozgadane i rozchichotane dziewczyny. Jak to nastolatki. Z wielkim zainteresowaniem zaczęły przeglądać książki o seksie. Zawsze myślałem, że tego typu lektury mają głównie męskich czytelników. Jak widać, myliłem się.
         To którą kupujemy Ewce? – zagadnęła pierwsza

         Myślisz, że o seksie, to dobry pomysł?

         Oczywiście!

         No, nie wiem…, może taką kupimy jej dopiero wtedy, gdy wpadnie?

         Nie, co ty, trzeba kupić zanim wpadnie!

         E, dziewczyny, tak na marginesie, a Ewka to umie czytać? Nie to, że jestem złośliwa, czy co…

         …nie przejmuj się, w razie czego to ten jej „misiu” przeczyta Ewci przed snem

         Zanim wpadnie

         Albo, jak już wpadnie.

         Dobra, to ustalimy z chłopakami po ile się składamy i przyjdziemy jutro kupić.

Seks kontra romans

Gdy odeszły, przez chwilę zastanawiałem się, czy dziewczęta były w wieku gimnazjalnym, czy uczęszczały już do liceum. Dużo czasu na rozmyślanie nie miałem, ponieważ po chwili w pobliżu zakotwiczyły kolejne dwie dziewczyny. Wyglądały na kilka lat starsze od swoich poprzedniczek, ale zachowywały się równie głośno i swobodnie.

         A może kupimy Asi książkę o seksie?

         Myślisz, że potrzebuje?

         Oooo, na pewno!

         Jeszcze nie wpadła, to może potrzebować…

         Właśnie, tylko którą wybierzemy?

Stoją przez czas jakiś patrzą po tytułach, co rusz jakąś wezmą i przekartkują, wyraźnie nie mogą się zdecydować. Wreszcie jedna stwierdza:

         Wiesz, chyba jednak nie o seksie…

         Dlaczego?

         Nie wiem, która by się jej przydała. Mam pomysł, kupię jej jakiś romans. Na pewno się spodoba. Wzruszy się trochę, może popłacze, pomarzy o pięknej miłości i księciu na białym koniu… Tak, to będzie dobry prezent.

Jakaś Kamasutra

Nie minęło pięć minut i pojawia się kolejna kobieta, na oko w wieku studenckim. Jest sama, ale nie do końca. Zakup konsultuje przez telefon z koleżanką. Głośno konsultuje.

         Hej, jestem już przy książkach. Przejrzałam i myślę, że najlepiej będzie jej kupić jakąś Kamasutrę.

         No, mówię w liczbie mnogiej, bo mają kilka książek o Kamasutrze.

         Coś innego? Jest duży wybór, ale nie wiem. „Jak rozpalić swojego mężczyznę w pięciu krokach”, może to?

         Nie? Masz rację. To może „Ognista gra wstępna”?

         Też nie? Właściwie po co jej gra wstępna. Pozostałe są już takie jakieś. „Seks oralny”, „Orgazm i coś tam”, nie, wiesz ta Kamasutra będzie najlepsza.

         Tylko nie wiem która, tutaj tyle tych kamasutr…. Ta ma jakieś takie rysunki, egipskie, to bez sensu, ta jest za gruba, o ta będzie ok. To co, mam kupić? Ok., to biorę, pa!

Ostatecznie swojej książki nie kupiłem, ale dużo dowiedziałem się o ludziach.  Czasami warto jest posłuchać. A może podsłuchać? Cały czas mam dylemat – usłyszane czy podsłuchane?

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Hegemonmadammehegemon~Cinnamon Girl Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
~Cinnamon Girl
Gość

Tym oto sposobem uświadomiłam sobie, że pora wpisać Twój blog do ulubionych.
Nie mogę stracić ani jednego wątku.
Nawet jeśli bedzie ich tyle, co w Modzie na sukces 😉

hegemon
Gość

Z decyzji się cieszę, modzie na sukces na pewno nie dorównam, ale otrzymałem właśnie dodatkową motywację, aby pisać systematycznie 🙂

madamme
Gość
madamme

No i proszę – wszystko się kręci wokół jednego…… Książek oczywiście ;)))
W empiku zawsze mnie spotykały interesujące rzeczy :)) Może nawet popełnię jakiś post na ten temat? 😉