Siła opowieści, czyli Siedlęcin i Sobieszów

O magii miejsca często decyduje legenda, spójnie i ciekawie opowiedziana historia. Coś może być zwykłą, naniesioną przez lodowiec kupą kamieni, legenda „to coś” potrafi przemienić w zaklętych rycerzy, czekających na sposobną chwilę, by poderwać się do boju. Zazwyczaj właściciele obiektów historycznych obsługę turystów ograniczają wyłącznie do zebrania kasy i pilnowania porządku. Tylko nieliczni wykorzystują siłę opowieści, aby przekształcić zwykłe zwiedzanie w niepowtarzalną przygodę. Przekonałem się o tym przed laty, gdy przemierzałem tajemnicze sztolnie Hitlera w Ossówce (przeczytaj!). Ponownie umiejętność opowiadania zachwyciła mnie, gdy zatrzymałem się na chwilę w miejscowości Siedlęcin (okolice Jeleniej Góry).

zamek Chojnik
Droga na zamek Chojnik

Czytaj dalej Siła opowieści, czyli Siedlęcin i Sobieszów

Z wizytą na pograniczu – Byczyna i Bolesławiec

Pogranicze było tu od zawsze. Początkowo polsko-czeskie, wraz z upływem czasu sąsiedzi po drugiej stronie się zmieniali. W XIX w. okolice przecięły linie zaborów, a obecnie granice trzech województw – opolskiego, wielkopolskiego i łódzkiego.

Byczyna
Byczyna – dachy domów

Od dawna planowałem tę podróż i wreszcie wszystko się ułożyło – pogoda oraz odległość. Słońce, które towarzyszyło nam przez całą drogę, tuż przed celem podróży zniknęło w tumanach zimnej mgły nadciągającej nie wiadomo skąd. Gdy parkowałem samochód po murami Byczyny, widoczność spadła niemal o połowę.

Czytaj dalej Z wizytą na pograniczu – Byczyna i Bolesławiec