Rodzinne opowieści. Gdy królowa Bona spotykała się z Byronem

Mama, jeżeli się czymś interesuje, robi to totalnie, przy okazji angażując wszystkich dookoła. Największą z największych pasji mamy są koligacje, a ponieważ zna wszystkich przodków i przodkinie od czasów panowania Stanisława Augusta, jej rodzinne opowieści ciągną się w nieskończoność, niczym brazylijskie telenowele. Pełno w nich najdrobniejszych detali, które mama z lubością cytuje, dziwiąc się niepomiernie, że nie jesteśmy w stanie spamiętać tak prostych i podstawowych faktów, jak chociażby daty pierwszej komunii prapradziadka Kaliksta, czy miesiąca, w którym została ochrzczona prapraprababcia Eufrozyna.

Rodzinny dworek. Zdjęcie z początku XX wieku
Rodzinny dworek. Zdjęcie z początku XX wieku

Czytaj dalej Rodzinne opowieści. Gdy królowa Bona spotykała się z Byronem

Obiad na wsi i opowieści mamy

Obiad na Wsi. Tata kończy gotować, ja nakrywam do stołu. Można jeść, tylko mama gdzieś przepadła. Jeszcze przed chwilą tu była, siedziała na kanapie i snuła opowieści, lecz po słowach ojca „obiad prawie gotowy”, zniknęła jak kamfora. Nikt jej nie szuka, nie ma sensu. Zawsze, gdy posiłek jest już na talerzach, mama przypomina sobie o tysiącu niecierpiących zwłoki spraw do załatwienia. Czasami wraca do kuchni w połowie obiadu, czasami, gdy wszyscy wstaną od stołu.

dom na wsi
Dom na wsi

 

Czytaj dalej Obiad na wsi i opowieści mamy