Pierwszy spływ kajakowy. Co warto wiedzieć, zanim znajdziesz się na rzece?

Pomagam ściągać kajaki z przyczepy. Zanim ostatni znajdzie się na ziemi, tuż obok parkuje kolejne auto dowożące ludzi i sprzęt na spływ.

– No tak, nie będziemy dzisiaj na rzece sami – myślę ze smutkiem, patrząc na wysypującą się z busa roześmianą gromadkę.

W przeciągu niezbyt długiego czasu, zanim zapakowaliśmy się wraz ze sprzętem do kajaków, nad brzeg nadciągnęły jeszcze dwa pojazdy transportujące spływowiczów.  Samotne wiosłowanie w towarzystwie jedynie rzeki i przyrody, jest w Polsce praktycznie niewykonalne.

Jednak nadal uważam, że kajaki, to najpiękniejszy sposób na wypoczynek. Dlatego postaram się podpowiedzieć ci, jak dobrze zorganizować pierwszy spływ kajakowy.

kajaki rzeka
Na rzece raczej nie ma co liczyć na samotność…

Czytaj dalej Pierwszy spływ kajakowy. Co warto wiedzieć, zanim znajdziesz się na rzece?

Ludzie spotkani nad Prosną

Przyszli większą grupą, było ich chyba z dziesięciu. Zaniepokoiłem się. Doświadczenie, które nabyłem po latach pływania na kajaku, ostrzegało, że pojawienie się „chłopców ze wsi”, zawsze zwiastuje kłopoty. Musieli wyczuć moje obawy, bo któryś z nich zawołał:

– Niech się pan nami nie przejmuje, my przyszliśmy tutaj wyłącznie w celach zdrowotnych!

nad Prosną

Po tych słowach z torby wyciągnęli flaszkę, która z całą pewnością nie zawierała smoothie z brokuła, ani nektaru z baobaba. Obok w rządku stanęło kilka piw. Oczyma wyobraźni widziałem już dalszy scenariusz wydarzeń – dzikie wrzaski, tłuczone szkło, disco polo puszczone na cały regulator i szukanie pretekstu do zwady. Myliłem się i to bardzo. Byli głośni lecz nie przesadnie, absolutnie nie agresywni, za to bardzo dowcipni. W pewnym momencie jeden wstał i podszedł do mnie….

Ale zacznijmy od początku… Czytaj dalej Ludzie spotkani nad Prosną

Spływ kajakowy Wartą oraz nocna próba rabunku

Sierpniowe upały nie odpuszczały nawet w nocy. Nikomu nie chciało się wpełzać do namiotów pod ciepłe śpiwory. Leżeliśmy na trawie gapiąc się w rozgwieżdżone niebo i szukając wzrokiem resztek roju Perseidów. Zbliżała się północ. Rano mieliśmy wyruszyć na spływ kajakowy Wartą, trzeba się było wyspać…

–  Idę do namiotu! – ziewnąłem szeroko

spływ kajakowy Wartą

Czytaj dalej Spływ kajakowy Wartą oraz nocna próba rabunku

Jadę na spływ z najbliższą rodziną. Wszystkie atrakcje podróży

–   Matka, zapięłaś pasy?! – zapytał Janek, gdy tylko samochód ruszył z miejsca

–   Zapięłam, zapięłam – uspokoiła syna Judyta

–   No, żeby nie było tak, jak z matką Mikołaja!

–   A co było z matką Mikołaja? – zaciekawiłem się

–   Zrobili zakupy w supermarkecie. Zapakowali samochód i Mikołaj ruszył. Jak to on, z piskiem opon. I na pierwszym zakręcie zgubił matkę. Po prostu wypadła. Kobiecina nie domknęła drzwi i na dodatek nie zapięła pasów. Troszkę się potłukła. Na szczęście byli jeszcze na parkingu, a nie na ruchliwej ulicy.Kajaki z rodzina fot.: Dawid Lasocinski

Tego lata zabrałem na spływ kajakowy najbliższą rodzinę – siostrę i dwójkę jej nastoletnich dzieci – Janka oraz Zosię. Usadzeni we trójkę na tylnej kanapie samochodu, dostarczali niemało rozrywki w trakcie trwającej kilka godzin podróży. Lecz zanim wyruszyliśmy w drogę, wpierw musieliśmy się zapakować…

Czytaj dalej Jadę na spływ z najbliższą rodziną. Wszystkie atrakcje podróży