Zbrodnia Ikara, czyli rodzinne rozmowy przy stole

Gdy rodzina w komplecie spotyka się raz na jakiś czas, wtedy toczą się rozmowy, rozmowy przy stole. Najpierw jednak trzeba skłonić każdego z osobna aby przy tym meblu zasiadł. W dość ciasnym mieszkaniu mojej siostry Judyty, gdzie zazwyczaj się spotykamy, ponad 10 osób i kilka psów, tworzy swoiste pandemonium, któremu nie wszyscy są w stanie psychicznie podołać. Wtedy co niektórzy gdzieś przepadają, choć wydaje się, że na tak małym metrażu nikt nie jest w stanie się zgubić. Tego wieczoru zniknął syn Judyty Janczy. Znalazłem go w ostatnim pokoju leżącego bezwładnie na łóżku.

– Opadłem z sił. – jęknął z cicha – Rozumiesz Hegemonie, odkąd wyprowadziłem się z domu i nagle zetknę się z całą rodziną, przeżywam szok. Muszę powoli się aklimatyzować!

rozmowy przy stole

Czytaj dalej Zbrodnia Ikara, czyli rodzinne rozmowy przy stole

Jak zorganizować wyjazd znajomym i nie zwariować?

Na tę górską wędrówkę szykowałem się od dawna. Niestety, im bliżej terminu wyjazdu, tym mniej było chętnych. Aż wreszcie zostałem sam. Przez dobry tydzień chodziłem wściekły i obrażony na cały świat, a w szczególności na kolegów, którzy nie pierwszy raz wystawili mnie do wiatru. Gdy w końcu ochłonąłem, doznałem olśnienia. Zrozumiałem, że jeżeli chcę podróżować, to muszę sam zorganizować wyjazd. Nie miałem żadnego doświadczenia w organizacji czegokolwiek, byłem szalenie nieśmiały i dopiero co wkraczałem w dorosłe życie studenta, ale postanowienia dotrzymałem do dzisiaj.zorganizować wyjazd

Czytaj dalej Jak zorganizować wyjazd znajomym i nie zwariować?

Trzy razy Opolszczyzna – Brzeg, Opole i Namysłów

– Niech pan natychmiast zabiera te rowery!

Odwróciłem się zaskoczony i spojrzałem wprost w przepełnione złością oczka człowieczka mikrej postury. Nie tylko oczami, ale i całą postawą zdawał się sygnalizować nieprzyjazne nastawienie. Te zaciśnięte w pięści dłonie, ta szczęka wysunięta mocno do przodu…

– Chwileczkę, czterech sam nie przeniosę…

– To niech pan oprze je na „nóżkach”, a nie o moją elewację, zrozumiano!?

– Te rowery nie mają „nóżek”

– A powinny, drogi panie, powinny!

P1140315 Czytaj dalej Trzy razy Opolszczyzna – Brzeg, Opole i Namysłów

Płaskie i nudne Mazowsze? Niekoniecznie!

Płasko, jakby ktoś żelazkiem przejechał, żadnych kantów, nierówności, nudno. Takie miałem wyobrażenie o Mazowszu. Uwielbiam tereny lekko pofałdowane, więc na Mazowsze raczej się nie zapędzałem. Zresztą, kto by tam spędzał urlop? Ludzie wypoczywają na Mazurach, Kaszubach ewentualnie Suwalszczyźnie, ale nie na Mazowszu!

Rozstaje dróg, krzyż i brzozy, brakuje tylko jelenia na rykowisku
Rozstaje dróg, krzyż i brzozy, brakuje tylko jelenia na rykowisku

Czytaj dalej Płaskie i nudne Mazowsze? Niekoniecznie!

Bory Stobrawskie, opolszczyzna nie do końca odkryta

Mapy, mapy, mapy. Każdy wyjazd zaczynam planować od zakupu co najmniej jednej z nich. W tym roku długo nie mogłem podjąć decyzji, gdzie zorganizować tradycyjny rajd rowerowy. W poszukiwaniu inspiracji zawędrowałem do ulubionej księgarni. Takiej, gdzie sprzedają wyłącznie mapy i przewodniki turystyczne. Stobrawski Park Krajobrazowy trafił w moje ręce, jako pierwszy. Uznałem to za przeznaczenie…Bory Stobrawskie

Czytaj dalej Bory Stobrawskie, opolszczyzna nie do końca odkryta

Idealny mechanik rowerowy

Nie zauważyłem tego korzenia. Uświadomiłem sobie jego istnienie dopiero wtedy, gdy rower bryknął, niczym narowisty koń. Następnie zatrzeszczał, zacharczał i odmówił współpracy. Dwie złamane szprychy smętnie zwisały po bokach, wykoślawione koło nie chciało się kręcić. Nie było wyjścia, zapakowałem poturbowanego bicykla do autobusu i odwiozłem do domu.

Ale jak tu żyć w środku lata bez sprawnego roweru? Wszelakie serwisy oferowały odległe terminy napraw i nie gwarantowały należytej jakości. Z odsieczą przyszedł Kuzyn Tomuś polecając swojego prywatnego serwisanta, Idealnego Mechanika Rowerowego.rower turystyczny Czytaj dalej Idealny mechanik rowerowy

Pociąg do roweru

Co wspólnego ze sobą mają pociągi i rowery? W Polsce niewiele. Różnorakim spółkom kolejowym z rowerzystami raczej nie po drodze. Prym wiedzie Intercity, gdzie praktycznie rowerów przewozić nie można lub jest to bardzo utrudnione. Przyjaźniej do miłośników dwóch kółek nastawione są wszelkie koleje regionalne, chociaż nowoczesne składy coraz częściej goszczące na torach, oferują dużo mniej przestrzeni na przewóz rowerów, niż stare, wysłużone jednostki.

rowery pociąg
W starych jednostkach można było przewieźć nawet kilkanaście rowerów (fot.: Dawid Lasociński)

Czytaj dalej Pociąg do roweru

Nieśmiała wiosna 2015

Wiosna nadciągnęła nieśmiało. Słoneczna, jednak mało zielona. Nie mogąca się zdecydować czy podarować ludziom ciepło, czy jednak ścisnąć przymrozkami. Pamiętając jej poprzedniczkę sprzed dwóch lat, gdy w sypiącym śniegu musiałem przedzierać się przez wysokie zaspy, nie powinienem narzekać.wiosna 2015 w Łodzi

Czytaj dalej Nieśmiała wiosna 2015

Opowieści przy kawie…

Opowiesci przy kawie fot.: Dawid LasocinskiDrobne rytuały. Pojawiają się nie wiadomo kiedy, pielęgnowane, potrafią dostarczyć dużo radości. W soboty jeżdżę na rynek. Po drodze zabieram Łysego. On odwdzięcza się zaproszeniem na kawę, gdy odwożę go z zakupami pod dom. Potem siedzimy w niewielkiej i ciasnej kuchni, pijemy nieśpiesznie, rozmawiamy. Jeżeli ceremoniał kawowy przeciągnie się wystarczająco długo, jest szansa, że dołączy do nas żona Łysego lub któryś z jego synów. Im więcej osób pojawi się w kuchni, tym ciekawsze historie zostaną opowiedziane. Gdy wracam do domu, natychmiast wszystko zapisuję, zanim opowieści przy kawie wywietrzeją mi z głowy.

Ostatnio Łysy wybrał się rowerem na zakupy do Manufaktury i…:

Czytaj dalej Opowieści przy kawie…

Sieradz, grzyby i droga przez Mękę. Testowanie Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej odcinek 2

W porównaniu z wycieczką do Zgierza, teraz zapowiadała się prawdziwie męska wyprawa. Zapewne dlatego zechciały mi towarzyszyć wyłącznie dziewczyny – Ewcia i Wiesia. Mieliśmy przetestować Łódzką Kolej Aglomeracyjną w drodze do Sieradza, a potem wrócić rowerami do domu. Trochę obawiałem się tych 75 kilometrów, nie znałem dróg, którymi mieliśmy podążać, nie miałem pojęcia ile spędzimy na nich czasu…

ŁKA pociąg

Czytaj dalej Sieradz, grzyby i droga przez Mękę. Testowanie Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej odcinek 2