Jadę na spływ z najbliższą rodziną. Wszystkie atrakcje podróży

–   Matka, zapięłaś pasy?! – zapytał Janek, gdy tylko samochód ruszył z miejsca

–   Zapięłam, zapięłam – uspokoiła syna Judyta

–   No, żeby nie było tak, jak z matką Mikołaja!

–   A co było z matką Mikołaja? – zaciekawiłem się

–   Zrobili zakupy w supermarkecie. Zapakowali samochód i Mikołaj ruszył. Jak to on, z piskiem opon. I na pierwszym zakręcie zgubił matkę. Po prostu wypadła. Kobiecina nie domknęła drzwi i na dodatek nie zapięła pasów. Troszkę się potłukła. Na szczęście byli jeszcze na parkingu, a nie na ruchliwej ulicy.Kajaki z rodzina fot.: Dawid Lasocinski

Tego lata zabrałem na spływ kajakowy najbliższą rodzinę – siostrę i dwójkę jej nastoletnich dzieci – Janka oraz Zosię. Usadzeni we trójkę na tylnej kanapie samochodu, dostarczali niemało rozrywki w trakcie trwającej kilka godzin podróży. Lecz zanim wyruszyliśmy w drogę, wpierw musieliśmy się zapakować…

Czytaj dalej Jadę na spływ z najbliższą rodziną. Wszystkie atrakcje podróży

Opowieści przy kawie…

Drobne rytuały. Pojawiają się nie wiadomo kiedy, pielęgnowane, potrafią dostarczyć dużo radości. W soboty jeżdżę na rynek. Po drodze zabieram Łysego. On odwdzięcza się zaproszeniem na kawę, gdy odwożę go z zakupami pod dom. Potem siedzimy w niewielkiej i ciasnej kuchni, pijemy nieśpiesznie, rozmawiamy. Jeżeli ceremoniał kawowy przeciągnie się wystarczająco długo, jest szansa, że dołączy do nas żona Łysego lub któryś z jego synów. Im więcej osób pojawi się w kuchni, tym ciekawsze historie zostaną opowiedziane. Gdy wracam do domu, natychmiast wszystko zapisuję, zanim opowieści przy kawie wywietrzeją mi z głowy.

Opowieści przy kawie
Opowieści przy kawie

Ostatnio Łysy wybrał się rowerem na zakupy do Manufaktury i…:

Czytaj dalej Opowieści przy kawie…

Ławka i lipa, czyli w poszukiwaniu kompromisu

Stała skromnie w pobliżu stołu. Wydawało się, że nie wadzi nikomu. Złudne wrażenie, ale skąd miała wiedzieć, przecież była jedynie zwyczajną ławką. Zwyczajną?!

–  Zwyczajna ławka! – oburzyłaby się zapewne mama – Zwyczajna ławka, też mi określenie! Śmiało można powiedzieć, że jest to ławka wręcz niezwyczajna, przecież stała na ganku w dworze w Rochówku! Na pewno siadywał na niej wuj Roman, i być może prababcia Kamilla!

ławka
Ławka rochowska

Wszystko, co ma jakikolwiek związek z nieistniejącym dworem w Rochówku, stanowi swoiste sacrum dla mamy. Rozlatujący się kożuszek wujka Romana, upstrzony muchami portret prababci Kamilli, czy wypłowiała i zakurzona do granic możliwości makatka dziadka Ludwika, to tylko niektóre z rochowskich relikwii. Są nie do ruszenia, a i wypowiadać się o nich trzeba z należytym szacunkiem.

Czytaj dalej Ławka i lipa, czyli w poszukiwaniu kompromisu

Dar opowiadania Króla Juliana

Dym wił się wokół osmalonego kotła, drewno na ognisko nie zdążyło przeschnąć po wczorajszej ulewie. Spod pokrywy gara nieśmiało wydobywały się smużki pary, z każdą minutą coraz wyraźniejsze, coraz obfitsze. Wraz z nimi zaczął rozchodzić się zapach. Najpierw dotarł do najbliższych namiotów, wkrótce cała polana była w jego władaniu. Zapach ściągał do ogniska każdego bez wyjątku, nie trzeba było wołać, zapraszać. Nie na darmo tego, który potrafił wyczarować tak aromatyczny posiłek, nazwano Królem Julianem. Drugim niewątpliwym talentem, jak posiadł, był dar opowiadania. Gotował raz dziennie, opowiadał bez przerwy.

dar opowiadania
Na biwaku

Czytaj dalej Dar opowiadania Króla Juliana

Psie lizanie i wódka, dziwaczna kuracja młodej celebrytki

Nowe diety i trendy żywieniowe corocznie mnożą się niczym niczym komary w deszczowe lato. Przyzwyczaiłem się nie zwracać na nie uwagi. Jednak dziwaczna kuracja młodej celebrytki wprawiła mnie w osłupienie i stała się kanwą opowiadania. Zupełnie fikcyjnej historii, takiej jak przygody Wilczura Bonsai

pies
Psie lizanie – czyli dziwaczna kuracja młodej celebrytki

Czytaj dalej Psie lizanie i wódka, dziwaczna kuracja młodej celebrytki

Wiekopomne odkrycie w Parku Krajobrazowym Wzniesień Łódzkich

W powieści podróżniczej liczy się styl prowadzenia narracji. Można zanudzić relacją z wyprawy w głąb Puszczy Amazońskiej, można zachwycić opisem spaceru do pobliskiego parku. Ta druga opcja jest domeną mojej mamy. Opowiadania o zwykłych wycieczkach w okolicach Łodzi, w jej ustach zyskują rangę wypraw, porównywalnych jedynie z odkryciami Kolumba czy Magellana. Mama, gdy zacznie mówić, to ciężko jej przerwać, a jej relacje nie są krótkie…

Nawet o wyprawie w góry Tien-szan można nieciekawie opowiedzieć…

Czytaj dalej Wiekopomne odkrycie w Parku Krajobrazowym Wzniesień Łódzkich

Wilczur Bonsai i trzej królowie. Sezon 2

Druga część przygód Wilczura Bonsai, psa, który po raz pierwszy pojawił się we wpisie o schronisku. Kto jeszcze nie czytał, może zacząć od części pierwszej

Trzej_krolowie i Wilczur Bonsai
Wilczur Bonsai – wersja królewska

Nadejście Erazma z Rotterdamu było wyczuwalne z mniejszej lub większej odległości, w zależności od siły i kierunku wiatru. Erazm, w przeciwieństwie do innych bezdomnych, pachniał. Nie w przenośni, tylko jak najbardziej realnie. I codziennie inaczej. Tego dnia rozsiewał intensywną woń kwitnącej lipy. Dość specyficzny zapach, jak na czas kalendarzowej zimy.

Czytaj dalej Wilczur Bonsai i trzej królowie. Sezon 2

Wilczur Bonsai wpada w szał i coś podejrzewa. Sezon 1

Wilczur Bonsai pojawił się epizodycznie w opowiadaniu o schronisku. Zyskał z miejsca wiele sympatii czytelników. Czułem, że wątek przygód tego dzielnego zwierzaka należy rozszerzyć. Wszystkie opowieści o Wilczurze Bonsai zaczynam pisać gdy wstaję o godzinie 6:30. Przygody psa są najbardziej adekwatne do pory dnia oraz stanu przytomności umysłu autora. Osoba, która dostrzeże jakiekolwiek podobieństwa do ludzi lub wydarzeń rzeczywistych, powinna niezwłocznie skontaktować się z lekarzem lub farmaceutą!

Wilczur Bonsai wpada w szał

Wilczur Bonsai
Wilczur Bonsai w całej okazałości!

Na pierwszy rzut oka prezentował się jak rasowy wilczur. Dokładniej, jak wilczur karłowaty, a mówiąc wprost – najbardziej pasowało do niego określenie wilczur bonsai. A wołano na niego Pimpek. Mało poważnie, lecz się przyzwyczaił.

Czytaj dalej Wilczur Bonsai wpada w szał i coś podejrzewa. Sezon 1