Jeseniki i Pradziad – miejsca magiczne

Lubię miejsca, które opowiadają jakąś historię. Nie przepadam za przemysłem turystycznym i tłumem ludzi na każdym kroku. Nie uważam, że głośna muzyka dobiegająca mnie zewsząd, jest gwarancją udanego wypoczynku. Lubię Czechy. Poprzednio pisałem o Karkonoszach, teraz czas na trochę magii…

 

Serak schronisko
Jeseniki. Schronisko na Seraku

Pradziad czyli „Morawski lodowiec”

Słowo Pradziad brzmi niezwykle dostojnie. Inaczej być nie może, przecież jest on najwyższą górą w Jesenikach. Co prawda swoim wzrostem alpejskim czy karpackim szczytom nie zaimponuje, liczy sobie zaledwie 1 491 m n.p.m., lecz może poszczycić się posiadaniem lodowca. Nie do końca prawdziwego, jednak specyficzny mikroklimat sprawia, że śnieg zalega na Pradziadzie od października do maja, a jego pokrywa przekracza dwa metry grubości, nawet w ciepłe zimy. Magia Pradziada przenika na całe pasmo Jeseników. Tutaj zaczęła się światowa kariera prysznica, Zakon Krzyżacki próbuje odzyskać swoje włości, a powietrze jest najczystsze w Europie Środkowej. Nie mogłem tego miejsca nie zobaczyć.

Czytaj dalej Jeseniki i Pradziad – miejsca magiczne

Spotkani na stoku narciarskim. Część 2

Nie tylko towarzystwo znajomych ubarwia pobyt w górach (o czym pisałem w części pierwszej), czasami mogą się do tego przyczynić zupełnie obcy ludzie spotkani na stoku narciarskim. Dzisiaj druga część, której bohaterami będą dwie sympatyczne koleżanki oraz tylko jeden, ale za to potężnej postury instruktor. Na stoku narciarskim można jeździć, ale też i obserwować…

Na stoku narciarskim
Na stoku narciarskim

Czytaj dalej Spotkani na stoku narciarskim. Część 2

Nie tylko Szpindlerowy Młyn – narty w Czechach

Czechy nie są powszechnie postrzegane w Polsce, jako kraj narciarski. Błąd. Szczególnie, gdy zima kapryśna, a pieniędzy lub czasu nie starcza na wypad w Alpy. Ośrodki u naszych południowych sąsiadów mają naprawdę wiele do zaoferowania miłośnikom białego szaleństwa. Zapraszam na narty w Czechach, a konkretnie w Karkonoszach Wschodnich

Narty w Czechach Szpindlerowy Młyn
Narty w Czechach – Karkonosze

Czytaj dalej Nie tylko Szpindlerowy Młyn – narty w Czechach

Ludzie na stoku narciarskim 1. Najgorszy narciarz

Zima kojarzy mi się nieodmiennie z nartami. Zabrani na stok znajomi mogą znacząco podnieść lub obniżyć satysfakcję z pobytu w górach. Odpowiednio skomponowana grupa, dysponująca zróżnicowanymi umiejętnościami jezdnymi oraz charakterologicznymi jest w stanie zapewnić rozrywkę, nawet bez zakładania nart na nogi. Dzisiaj część pierwsza – najgorszy narciarz.

najgorszy narciarz
Najgorszy narciarz, nie jest dobrym kompanem na stoku…

Czytaj dalej Ludzie na stoku narciarskim 1. Najgorszy narciarz

Bój o Łazienkę

Kwatery w polskich górach mają przeważnie dwie podstawowe wady – ciasnota i łazienka. Górale lubią dobrze zagospodarować przestrzeń – do pomieszczenia wstawiają tyle łóżek ile wlezie, czasami ciężko się między nimi przecisnąć. Spałem w pokoju dwuosobowym, który swoimi rozmiarami nie przekraczał powierzchni typowej kuchni w bloku. Jeżeli rozmiar pokoju jest już na tyle przyzwoity, że nie trzeba oddychać na zmianę, to pozostaje problem łazienki – często jednej na kilkanaście osób. Powoli się to zmienia, ale niezwykle powoli. Pod koniec lat 90. XX w., ciasnota i bezłazienkowość były na porządku dziennym.

Lazienka w gorach Czytaj dalej Bój o Łazienkę

Chopok story, czyli zimowa podróż na narty do Słowacji

Ośrodek Jasna na Chopoku przeszedł w ostatnim czasie niesamowite przeobrażenia. Byłem tam 2006 roku, teraz jest to zupełnie inne miejsce.  Bliżej mu do solidnych ośrodków alpejskich, niż do nadal siermiężnych stacji Europy Środkowej. 

Chopok
Na szczycie Chopoka

Zazwyczaj nie przepadam za sztandarowymi ośrodkami w danym państwie – co prawda zazwyczaj oferują najlepsze warunki do jazdy na nartach, ale są drogie, a komercja zabija niepowtarzalny klimat gór. Z drugiej strony słyszałem tyle entuzjastycznych opowieści o nowych wyciągach, kolejkach linowych, kilometrach tras (również freeraidowych), że jak tu nie pojechać i nie zobaczyć na własne oczy? No jak?

Czytaj dalej Chopok story, czyli zimowa podróż na narty do Słowacji

Skansen narciarstwa, czyli jak szukałem noclegu w Szczyrku

skansen narciarstwaOśrodków oferujących przyzwoite warunki narciarskie w naszym kraju do niedawna było, jak na lekarstwo. Na szczęście sytuacja wyraźnie zmienia się na lepsze, chociaż do niedawna na określenie niektórych najlepiej pasowały słowa – „skansen narciarstwa”. Różnice między polskimi ośrodkami narciarskimi, a tymi u naszych południowych sąsiadów – Czechów i Słowaków, wyraźnie widoczne były jeszcze kilka lat temu. Nieświadomy „realiów” wybrałem się jednej zimy do Szczyrku…

Czytaj dalej Skansen narciarstwa, czyli jak szukałem noclegu w Szczyrku