Jadę na spływ z najbliższą rodziną. Wszystkie atrakcje podróży

–   Matka, zapięłaś pasy?! – zapytał Janek, gdy tylko samochód ruszył z miejsca

–   Zapięłam, zapięłam – uspokoiła syna Judyta

–   No, żeby nie było tak, jak z matką Mikołaja!

–   A co było z matką Mikołaja? – zaciekawiłem się

–   Zrobili zakupy w supermarkecie. Zapakowali samochód i Mikołaj ruszył. Jak to on, z piskiem opon. I na pierwszym zakręcie zgubił matkę. Po prostu wypadła. Kobiecina nie domknęła drzwi i na dodatek nie zapięła pasów. Troszkę się potłukła. Na szczęście byli jeszcze na parkingu, a nie na ruchliwej ulicy.Kajaki z rodzina fot.: Dawid Lasocinski

Tego lata zabrałem na spływ kajakowy najbliższą rodzinę – siostrę i dwójkę jej nastoletnich dzieci – Janka oraz Zosię. Usadzeni we trójkę na tylnej kanapie samochodu, dostarczali niemało rozrywki w trakcie trwającej kilka godzin podróży. Lecz zanim wyruszyliśmy w drogę, wpierw musieliśmy się zapakować…

(więcej…)

Czytaj dalej

Gdy telewizja bawi się w Mikołaja, a gazeta udaje renifera

Lubię atmosferę zbliżających się świąt. W domu pachnie upieczonymi pierniczkami, w lodówce mrozi się choinka, a karp stoi na balkonie… Nie, raczej odwrotnie z tym karpiem i choinką, bo pierniczki naprawdę pachną i potrzeba wielkiej siły woli aby ich nie podjadać. Pozostaje tylko czekać na Mikołaja, zastanawiając się, co przyniesie w tym roku…

telewizja
telewizja

(więcej…)

Czytaj dalej
Close Menu