Żabka, mała żabka…

Staw nie wyróżnia się niczym specjalnym, ot, jeszcze jedno bajorko w starorzeczu Warty. Wystarczy jednak zachować chwilę ciszy, by usłyszeć rozbrzmiewającą z nad wody melodię. Muzykę żab. Chór płazów rozpisany na wiele głosów, od buczenia kumaków nizinnych, po zwykły rechot żaby zielonej. Wszystkie kumkają jednocześnie, każda wydaje inny dźwięk nie zważając na pozostałe, jednak całość układa się w przyjemną dla ucha melodię…

Lubię przyjeżdżać nad Żabi Staw, jego atmosfera przypomina mi dom rodziców z czasów, gdy mieszkała z nimi Najmłodsza Siostra. Każda moja wizyta kończyła się wysłuchaniem chóru głosów, z których ciężko było wyłapać wypowiedzi pojedynczych osób. Szkoda, że całość nie tworzyła melodii, bliżej jej było do kakofonii…

żabka
żabka, mała żabka

Czytaj dalej Żabka, mała żabka…