Porozmawiaj ze mną, proszę

Początkowo nie zwróciłem na niego uwagi. Siedział w kącie sklepu i jadł loda. Przyszedłem po pierogi, u pani Małgosi można kupić jedne z najlepszych w mieście.

–  Jakie dzisiaj pakujemy?

–  Z mięsem i oczywiście ruskie

Na słowo ruskie człowiek z kąta sklepu drgnął i podszedł bliżej.

–  Wy gawaritie pa ruski? – zapytał nieśmiałoflaga Bialorusi

Czytaj dalej Porozmawiaj ze mną, proszę

Rzeka Wel oraz Łosie i Lamy na spływie kajakowym

Szum wody, dzika przyroda, noclegi pod namiotem, wysiłek fizyczny, to wszystko kojarzy mi się ze spływami kajakowymi. Jeszcze 15 lat temu był to odpoczynek z dala od cywilizacji, z dala od ludzi. Już tak nie jest i, jak powiadają bracia Czesi, to se ne vrati. Popularność kajakarstwa przyniosła zmiany zarówno na dobre, jak i na złe. Łatwiej wypożyczyć sprzęt, biwaki są zdecydowanie lepiej przygotowane i czystsze, ale o samotności można zapomnieć. Na rzece, za kolejnym zakrętem czasami jeszcze można natknąć się na zaskoczoną sarnę, ale znacznie częściej natkniemy się na kolejny spływ. Jeżeli mamy pecha, będą to kajakarze okazjonalni, którzy nie mają pojęcia o wiosłowaniu i płyną w sposób nieprzewidywalny. Jeżeli mamy wielkiego pecha, to będzie to spływ organizowany w ramach firmowego wyjazdu integracyjnego. Oni też nie mają pojęcia o wiosłowaniu, natomiast w spożyciu alkoholu są mistrzami.

spływ kajakowy

Czytaj dalej Rzeka Wel oraz Łosie i Lamy na spływie kajakowym