Mama wśród zwierząt cz.1. Cudowna przemiana chomika. Opowieść z morałem

„Przypomnij sobie, jaka najdziwniejsza rzecz przytrafiła ci się w ciągu ostatniego roku?” To jedno z ulubionych pytań zadawanych w zaciszu gabinetów terapeutycznych. Pobudza kreatywność, jednak często pozostaje bez odpowiedzi. Takiego pytania nie należy stawiać mojej mamie, ją należy zapytać: „Czy…

Czytaj dalej Mama wśród zwierząt cz.1. Cudowna przemiana chomika. Opowieść z morałem

Ławka i lipa, czyli w poszukiwaniu kompromisu

Stała skromnie w pobliżu stołu. Wydawało się, że nie wadzi nikomu. Złudne wrażenie, ale skąd miała wiedzieć, przecież była jedynie zwyczajną ławką. Zwyczajną?! -  Zwyczajna ławka! – oburzyłaby się zapewne mama – Zwyczajna ławka, też mi określenie! Śmiało można powiedzieć,…

Czytaj dalej Ławka i lipa, czyli w poszukiwaniu kompromisu

Miejsce magiczne, którego już nie ma…

Mam osobisty rytuał wieńczący zakończenie zimy i nadejście wiosny – z piwnicy do mieszkania przynoszę rower. Następnie rozkładam na stole mapę i przymierzam się do pierwszej wycieczki poza miasto. Przy okazji planowania z żalem uświadomiam sobie, że zniknął jeden z punktów, który starałem się wpleść w program większości wyjazdów, miejsce magiczne…

Miejsce magiczne
Miejsce magiczne

(więcej…)

Czytaj dalej Miejsce magiczne, którego już nie ma…

Ludzie na stoku narciarskim 1. Najgorszy narciarz

Zima kojarzy mi się nieodmiennie z nartami. Zabrani na stok znajomi mogą znacząco podnieść lub obniżyć satysfakcję z pobytu w górach. Odpowiednio skomponowana grupa, dysponująca zróżnicowanymi umiejętnościami jezdnymi oraz charakterologicznymi jest w stanie zapewnić rozrywkę, nawet bez zakładania nart na…

Czytaj dalej Ludzie na stoku narciarskim 1. Najgorszy narciarz

Agroturystyka, różnie z tym bywa…

Dom wyglądał uroczo. Na zdjęciach w internecie. Wiekowa kuźnia przerobiona na agroturystykę, obok jeszcze starsza chałupa pomenonicka – wydawało się, że miejsce z klimatem... I klimat niewątpliwie występował, nawet grał główną rolę...  Było ciepłe, słoneczne lipcowe popołudnie, gdy dotarliśmy na…

Czytaj dalej Agroturystyka, różnie z tym bywa…

Pakowanie kajaka – wersja dla maksymalisty i minimalisty

Pakuję się na kolejny spływ kajakowy. Już zatraciłem rachubę który, tyle ich było. Teraz jest łatwiej – nie ma problemu z kupnem czy pożyczeniem kajaka, a sprzęt pływający jest bardziej odporny na uszkodzenie, czy zniszczenie.

Kiedyś, czyli dobre 20 lat temu, pływało się kajakiem składanym, który wymagał opanowania pewnych umiejętności. Nieuwaga skutkowała dziurą w poszyciu i co najmniej godziną spędzoną na klejeniu. Zazwyczaj w towarzystwie komarów i pokrzyw.

kajaki Pilica
Spływ kajakowy Pilicą

(więcej…)

Czytaj dalej Pakowanie kajaka – wersja dla maksymalisty i minimalisty

Bój o Łazienkę

Kwatery w polskich górach mają przeważnie dwie podstawowe wady – ciasnota i łazienka. Górale lubią dobrze zagospodarować przestrzeń – do pomieszczenia wstawiają tyle łóżek ile wlezie, czasami ciężko się między nimi przecisnąć. Spałem w pokoju dwuosobowym, który swoimi rozmiarami nie…

Czytaj dalej Bój o Łazienkę

Zimowe poszukiwanie wiosny…

21 marca 2013, przekopując się przez głębokie śnieżne zaspy, wybrałem się na poszukiwania…

Pierwszy dzień wiosny, jakże odmienny od naszych wyobrażeń! Nie można jednak być tak konserwatywnym, zachowawczym, świat się przeistacza, wiosna ma też prawo zmienną być. Bądźmy otwarci na różnorodność! Dlaczego wiosna ma się zaczynać od świergotu ptaków i przylotu bocianów, a nie od tupotu kopyt reniferów i przylotu pingwinów? Ups, chyba się zagalopowałem z tymi pingwinami, przecież to nieloty. Dobrze, to od przyspacerowania pingwinów po zamarzniętych, z powodu globalnego ocieplenia, morzach (jaka wiosna, takie ocieplenie globalne).

Łódź wielkanoc
W poszukiwaniu wiosny…

(więcej…)

Czytaj dalej Zimowe poszukiwanie wiosny…

Sukienka Zosi

 

sukienka ZosiStyczeń, to miesiąc studniówek, jednak poszukiwania odpowiednich kreacji zaczynają się znacznie wcześniej. Wybór sukienki dla dziewczyny nie jest tak stresujący, jak w przypadku ślubu czy pierwszej komunii, ale nie jest to zadanie z gatunku łatwych. W tym roku szkolnym wypadała studniówka Zosi…

Na zakupy pojechała ze swoim ojcem Adamem. Był to czyn bohaterski obustronny. W przypadku Adama – wiadomo, wspólne zakupy z jakąkolwiek kobietą są porównywalne z męstwem na wojnie. Tylko na order nie ma co liczyć. A Zosia? Cóż, Adam jest tzw. „ojcem wspierającym”, który oferuje swojemu potomstwu mnóstwo dobrych rad. Absolutnie zbędnych rad. Niestety, trzeba ich wysłuchać, bo rodzice, tak jak i dzieci, nie mają wyłączników, czy chociażby potencjometrów, dzięki którym można by ich na chwilę wyciszyć.

(więcej…)

Czytaj dalej Sukienka Zosi

Rower i kanapa, czyli zaśmiecony krajobraz

Nie wiem dlaczego jesteśmy narodem, aż takich flejtuchów? Czy to taka polska rodzima tradycja, że las bez opon, resztek kibla i stosownego stosiku gruzu jest zbyt pusty i straszny? Kogo raduje taki zaśmiecony krajobraz?

zaśmiecony krajobraz
Kanapa pospolita (Canapa vulgaris)

(więcej…)

Czytaj dalej Rower i kanapa, czyli zaśmiecony krajobraz