Podróż do Paryża, czyli jak zagwarantować sobie niecodzienną przygodę

Gdy dwóch dobrze zbudowanych panów, w sposób uprzejmy, acz stanowczy, zaprosiło mamę na rozmowę, wiedziałem, że będą kłopoty. Na szczęście to nie osoba mamy zaniepokoiła obsługę lotniska, lecz laska, na której moja rodzicielka wspierała się przez całą podróż. Konkretnie służby zainteresowały się metalowym mechanizmem umożliwiającym regulowanie wysokości laski. Zwrotu „umożliwiającym regulowanie” należało użyć w czasie przeszłym, a właściwie archaicznym. Przez pół godziny specjaliści od terroryzmu usiłowali dobrać się do wnętrza laski, jednakże ta twardo strzegła swoich tajemnic. Wreszcie zniechęceni machnęli ręką i puścili mamę wraz z laską wolno. Przypuszczałem, że wyjazd z rodzicami do Paryża będzie obfitował w przygody, nie spodziewałem się, że zaczną się już w hali odlotów.Notre Dame03 (więcej…)

Czytaj dalej

Basia i alpejskie kwiatki, czyli pierwszy wyjazd na narty do Francji

To był luksusowy autokar. Wydawało się, że bardziej płynie, niż jedzie. Rozsiadłem się wygodnie na siedzeniu, rozprostowałem nogi, czułem, że za chwilę zasnę. I prawdopodobnie tak by się stało, gdyby z tyłu nie rozległ się łomot, brzdęk, coś poturlało się po podłodze. Hałasom towarzyszyła wiązka najbardziej soczystych przekleństw, jakie w życiu słyszałem. Gdy wreszcie wyplątałem się z objęć snu oraz koca, który dano nam do przykrycia, zobaczyłem kobietę sunącą na czworakach po podłodze i próbującą ogarnąć szkody, jakie uczyniła upadająca butelka z soczkiem pomarańczowym. Niemal pełna butelka. Czując mój wzrok na sobie kobieta na chwilę podniosła się z kolan i z promiennym uśmiechem rzekła:

–  Cześć, jestem Barbara

Tak zaczął się mój pierwszy wyjazd na narty do Francji

leżaki
Trzy Doliny

(więcej…)

Czytaj dalej
Close Menu