Gdy telewizja bawi się w Mikołaja, a gazeta udaje renifera

Lubię atmosferę zbliżających się świąt. W domu pachnie upieczonymi pierniczkami, w lodówce mrozi się choinka, a karp stoi na balkonie… Nie, raczej odwrotnie z tym karpiem i choinką, bo pierniczki naprawdę pachną i potrzeba wielkiej siły woli aby ich nie podjadać. Pozostaje tylko czekać na Mikołaja, zastanawiając się, co przyniesie w tym roku…

telewizja
telewizja

Czytaj dalej Gdy telewizja bawi się w Mikołaja, a gazeta udaje renifera

Bajka o ważnym urzędzie…

ZUS nie jest lubiany. Nie znam nikogo, kto by jakieś cieplejsze słowo rzekł o tej instytucji. Zamieszanie wokół OFE też ZUS-owi przyjaciół nie przysporzy. Za wyjątkiem polityków, ale oni zadbali, aby im emeryturę wypłacał kto inny.

Dawno wyrosłem z wiary w bajki, że pieniądze zabierane przez ZUS dadzą mi emeryturę, dlatego patrzę na ten urząd z dystansem. I czasami sobie myślę, że on chciałby aby ktoś go polubił, porozmawiał z nim, albo chociaż wysłał krótki liścik. Kiedyś i ze mną próbował zadzierzgnąć bliższą relację.

emerytura ZUS
emerytura z ZUS

Czytaj dalej Bajka o ważnym urzędzie…

Jak niebezpieczny może być rower?

Tekst napisany w reakcji na wysadzenie przez kierowcę MPK rowerzysty z autobusu. W pojeździe nie było tłoku, a rowery można przewozić legalnie! Łódzka „Gazeta Wyborcza” opublikowała ten tekst 30 kwietnia 2013 pod tytułem „Czy można przewozić rower autobusem?”.

Zapytam przewrotnie – a czy można przewozić pasażera komunikacją miejską?

rower i autobus
Niebezpieczny rower

Czytaj dalej Jak niebezpieczny może być rower?

Chaos na kolei, czyli dbanie o pasażera

Radosne kolejowe ADHD, zwane dbaniem o pasażera, w postaci co miesięcznych zmian rozkładu jazdy, wprowadzają w moje życie element chaosu. A jak wieszczą filozofowie, wszelki rozwój bierze się z chaosu. Czyli jeżdżąc koleją się rozwijam. Niewątpliwie. Ostatnie zmiany sprawiły, że aby dojechać na studia podyplomowe do Warszawy, a potem wrócić do Łodzi i nie tracić części zajęć, muszę korzystać z usług nie jednego, a dwóch przewoźników. Tak poznałem ofertę Przewozów Regionalnych. Doświadczyłem też procedury kupowania biletów u dwóch przewoźników.

Chaos na kolei
Chaos na kolei

Czytaj dalej Chaos na kolei, czyli dbanie o pasażera

Bój o Łazienkę

Kwatery w polskich górach mają przeważnie dwie podstawowe wady – ciasnota i łazienka. Górale lubią dobrze zagospodarować przestrzeń – do pomieszczenia wstawiają tyle łóżek ile wlezie, czasami ciężko się między nimi przecisnąć. Spałem w pokoju dwuosobowym, który swoimi rozmiarami nie przekraczał powierzchni typowej kuchni w bloku. Jeżeli rozmiar pokoju jest już na tyle przyzwoity, że nie trzeba oddychać na zmianę, to pozostaje problem łazienki – często jednej na kilkanaście osób. Powoli się to zmienia, ale niezwykle powoli. Pod koniec lat 90. XX w., ciasnota i bezłazienkowość były na porządku dziennym.

Lazienka w gorach Czytaj dalej Bój o Łazienkę

Zimowe poszukiwanie wiosny…

21 marca 2013, przekopując się przez głębokie śnieżne zaspy, wybrałem się na poszukiwania…

Pierwszy dzień wiosny, jakże odmienny od naszych wyobrażeń! Nie można jednak być tak konserwatywnym, zachowawczym, świat się przeistacza, wiosna ma też prawo zmienną być. Bądźmy otwarci na różnorodność! Dlaczego wiosna ma się zaczynać od świergotu ptaków i przylotu bocianów, a nie od tupotu kopyt reniferów i przylotu pingwinów? Ups, chyba się zagalopowałem z tymi pingwinami, przecież to nieloty. Dobrze, to od przyspacerowania pingwinów po zamarzniętych, z powodu globalnego ocieplenia, morzach (jaka wiosna, takie ocieplenie globalne).

Łódź wielkanoc
W poszukiwaniu wiosny…

Czytaj dalej Zimowe poszukiwanie wiosny…

Skansen narciarstwa, czyli jak szukałem noclegu w Szczyrku

skansen narciarstwaOśrodków oferujących przyzwoite warunki narciarskie w naszym kraju do niedawna było, jak na lekarstwo. Na szczęście sytuacja wyraźnie zmienia się na lepsze, chociaż do niedawna na określenie niektórych najlepiej pasowały słowa – „skansen narciarstwa”. Różnice między polskimi ośrodkami narciarskimi, a tymi u naszych południowych sąsiadów – Czechów i Słowaków, wyraźnie widoczne były jeszcze kilka lat temu. Nieświadomy „realiów” wybrałem się jednej zimy do Szczyrku…

Czytaj dalej Skansen narciarstwa, czyli jak szukałem noclegu w Szczyrku

Portugalia w prezencie na urodziny

Gdy na dworze zimno, szaro i ponuro, wtedy rozgrzewam się wspomnieniami z wakacji. Wydaje się, że jeszcze nie tak dawno, w początkach września, kryłem się w cieniu przed parzącym słońcem w Portugalii…

Wyjazd był prezentem urodzinowym. Drogim prezentem, bowiem wycieczki do Portugalii do tanich się nie zaliczają, ale rocznica też wypadała szczególna, okrągła. W takiej chwili należy samemu sobie zafundować coś, o czym marzyło się od lat.

tramwaj Lizbona
Tramwaj w Lizbonie

Przyłączyliśmy się do wycieczki zorganizowanej przez biuro, przemierzyliśmy prawie cały kraj od Lizbony po Porto, zobaczyliśmy bardzo dużo. Jednak wiadomo, że żadnego państwa nie da się zwiedzić porządnie w ciągu 10 dni. Oczywiście są wyjątki, na przykład na San Marino czy Andorra.

Czytaj dalej Portugalia w prezencie na urodziny

Rower i kanapa, czyli zaśmiecony krajobraz

Nie wiem dlaczego jesteśmy narodem, aż takich flejtuchów? Czy to taka polska rodzima tradycja, że las bez opon, resztek kibla i stosownego stosiku gruzu jest zbyt pusty i straszny? Kogo raduje taki zaśmiecony krajobraz?

zaśmiecony krajobraz
Kanapa pospolita (Canapa vulgaris)

Czytaj dalej Rower i kanapa, czyli zaśmiecony krajobraz

Gra zwana grzybobranie

Za piętnaście szósta rano. Za oknem jeszcze ciemno. Przed chwilą dźwięk budzika poderwał mnie z pościeli. Nieprzytomny idę do łazienki, ubieram się i jem śniadanie. Dopiero na zewnątrz rześkie powietrze poranka sprawia, że zaczynam się ogarniać.

Co mnie wyciągnęło z domu tak rano, co sprawiło, że w ogóle wstałem o tak wczesnej porze, dlaczego jestem na dworze, chociaż jest ciemno i zimno? Przecież nie muszę, mam wolny czas, przyjechałem na wieś aby odpocząć. Wzywa mnie zew, zew gry zwanej grzybobranie. Nie tylko ja zostałem wezwany. Las rozbrzmiewa głosami innych ludzi, przyśpieszam kroku, nie mogę pozwolić, aby ktokolwiek mnie wyprzedził.

grzybobranie
Gra zwana grzybobranie

 

Czytaj dalej Gra zwana grzybobranie