Nowe Miasto nad Metuji – śladami oryginalnego architekta

Większość Polaków wypoczynek w Kotlinie Kłodzkiej zazwyczaj łączy z krótkim wypadem do Czech, do skalnego miasta w Adrszpachu. Jest to najpopularniejsza atrakcja naszych południowych sąsiadów, zaraz po Pradze. Ale ile razy można jeździć do Adrszpachu? Wiem, wielokrotnie, lecz od czasu do czasu warto obrać inny kierunek, by zobaczyć jedno z tych zadbanych czeskich miast, jakim jest…

Nowe Miasto nad Metuji
Kamienne posągi z XVIII w w Nowym Mieście nad Metuji

Czytaj dalej Nowe Miasto nad Metuji – śladami oryginalnego architekta

Winne szlaki rowerowe – Mikulov i Palava. Morawy Południowe cz.1

Przeglądając mapy i przewodniki w księgarniach można dojść do wniosku, że w Czechach znajduje się jedynie Praga. Jeżeli dobrze pogrzebać na półkach lub w internecie, to znajdziemy garść informacji dotyczących przygranicznych pasm górskich – Karkonoszy, Gór Izerskich czy Jeseników oraz skalnego miasta w Adrszpachu. Poza tym jedna, wielka biała plama. A przecież Morawy Południowe to bardzo popularny cel wypraw także polskich fotografów. 

Zapraszam na część pierwszą, a drugiej przeczytasz w kolejnym artykule

Morawy Południowe na rowerze
Morawy Południowe na rowerze

Czytaj dalej Winne szlaki rowerowe – Mikulov i Palava. Morawy Południowe cz.1

To jest odlotowe! Zapraszam na narty biegowe

Sezon na narty biegowe w ostatnich latach nie trwa długo, zaledwie kilka dni. Wszystkiemu winne są ciepłe i bezśnieżne zimy. Tylko mieszkańcy gór mają lepiej…, jak zwykle!

Zawsze niecierpliwie czekam na pierwsze opady śniegu i staram się śnieżną aurę wykorzystać do cna. Mało który sport sprawia mi aż tyle frajdy, co narty biegowe! Pokochaj biegówki, a pokochasz zimę.

Narty biegowe

Czytaj dalej To jest odlotowe! Zapraszam na narty biegowe

Przewóz rowerów pociągiem – różnice między Polską a Czechami

Co wspólnego ze sobą mają pociągi i rowery? W Polsce niewiele. Różnorakim spółkom kolejowym z rowerzystami raczej nie po drodze. Prym wiedzie Intercity, gdzie praktycznie rowerów przewozić nie można lub jest to bardzo utrudnione. Przyjaźniej do miłośników dwóch kółek nastawione są wszelkie koleje regionalne, chociaż nowoczesne składy coraz częściej goszczące na torach, oferują dużo mniej przestrzeni na przewóz rowerów, niż stare, wysłużone jednostki.

przewóz rowerów pociągiem
Przewóz rowerów pociągiem w starych tzw.”jednostkach” nie sprawiał problemów

Czytaj dalej Przewóz rowerów pociągiem – różnice między Polską a Czechami

Uciekając przed tłumem rodaków, czyli trzy dni w górach Izerskich

Gdy po raz pierwszy zobaczyłem ich pod sanktuarium maryjnym w Hejnicach, poważnie zaniepokoiłem się. Duża, niemalże 50-osobowa polska grupa w miejscu pielgrzymkowym, nie powinna dziwić. Jednak ich ubiór oraz wyposażenie już tak. Solidne buty na wibramie, oddychająca odzież, górskie plecaki oraz kije trekingowe w dłoniach – zdecydowanie nie wyglądali, jak pielgrzymi. Wyglądali, jak turyści, którzy wybierają się w góry. I tak w istocie było. Miałem tylko nadzieję, że nie zaplanowali tej samej trasy, co my. Niestety, zaplanowali… Zamiast wypoczynku w ciszy, w kontakcie z dziką przyrodą, podziwiania bezludnych widoków, mieliśmy dzień ucieczki przed tłumem rodaków…

Dawid Lasociński
Planując wycieczkę w Górach Izerskich

Czytaj dalej Uciekając przed tłumem rodaków, czyli trzy dni w górach Izerskich

Rokytnice nad Jizerou. Czeskie Karkonosze po raz drugi

Podział wnętrza domu wydawał się spełnieniem szalonych wizji nigdy nie trzeźwiejącego architekta. Sześć pokoi rozmieszczonych koncentrycznie wokół kuchni i jadalni, nie zachowywało żadnych zasad proporcji. Każdy był niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju.

–  Wiecie co – tłumaczył przy wspólnym śniadaniu Kuzyn Tomuś, z zawodu architekt – Tu muszą być poukrywane jakieś sekretne pomieszczenia. Liczę już trzeci dzień i powierzchnia wewnętrzna, absolutnie nie zgadza się z obrysem zewnętrznym budynku

Rokytnice
Tajemniczy kot w tajemniczym domu

Czytaj dalej Rokytnice nad Jizerou. Czeskie Karkonosze po raz drugi

Góry jesienią cz.2. České Švýcarsko

Niewysokie, lecz niezwykle malownicze, nic dziwnego, że już w XIX wieku zachwyciły niemieckich malarzy. Góry leżą po obu stronach granicy czesko-niemieckiej wzdłuż rzeki Łaby. Z racji urody nazywane Szwajcarią, w Polsce prawie nieznane. W Saksonii okazały się niezbyt gościnne (pisałem poprzednio), w Czechach wręcz przeciwnie.

Czeska Szwajcaria i Góry Łużyckie
Czeska Szwajcaria
i Góry Łużyckie

Czytaj dalej Góry jesienią cz.2. České Švýcarsko

Góry jesienią. Czeska Szwajcaria po raz pierwszy

Popularność Szwajcarii zadziwia. Niemal każde państwo chce mieć jej kawałek u siebie. W Polsce jest kaszubska, w Niemczech saska, a u Czechów, najmniej oryginalnie, czeska. Szwajcarzy powinni być dumni z eksportu nazwy swojego kraju, z drugiej strony są w jakiś sposób pokrzywdzeni – we własnym państwie nie mają nic poza Szwajcarią. Planowałem wyjazd do Szwajcarii Saskiej, a wylądowaliśmy w czeskiej. Przypadkowy, lecz bardzo trafny wybór.

Czeska Szwajcaria
Czeska Szwajcaria

Czytaj dalej Góry jesienią. Czeska Szwajcaria po raz pierwszy

Jeseniki i Pradziad – miejsca magiczne

Lubię miejsca, które opowiadają jakąś historię. Nie przepadam za przemysłem turystycznym i tłumem ludzi na każdym kroku. Nie uważam, że głośna muzyka dobiegająca mnie zewsząd, jest gwarancją udanego wypoczynku. Lubię Czechy. Poprzednio pisałem o Karkonoszach, teraz czas na trochę magii…

 

Serak schronisko
Jeseniki. Schronisko na Seraku

Pradziad czyli „Morawski lodowiec”

Słowo Pradziad brzmi niezwykle dostojnie. Inaczej być nie może, przecież jest on najwyższą górą w Jesenikach. Co prawda swoim wzrostem alpejskim czy karpackim szczytom nie zaimponuje, liczy sobie zaledwie 1 491 m n.p.m., lecz może poszczycić się posiadaniem lodowca. Nie do końca prawdziwego, jednak specyficzny mikroklimat sprawia, że śnieg zalega na Pradziadzie od października do maja, a jego pokrywa przekracza dwa metry grubości, nawet w ciepłe zimy. Magia Pradziada przenika na całe pasmo Jeseników. Tutaj zaczęła się światowa kariera prysznica, Zakon Krzyżacki próbuje odzyskać swoje włości, a powietrze jest najczystsze w Europie Środkowej. Nie mogłem tego miejsca nie zobaczyć.

Czytaj dalej Jeseniki i Pradziad – miejsca magiczne

Nie tylko Szpindlerowy Młyn – narty w Czechach

Czechy nie są powszechnie postrzegane w Polsce, jako kraj narciarski. Błąd. Szczególnie, gdy zima kapryśna, a pieniędzy lub czasu nie starcza na wypad w Alpy. Ośrodki u naszych południowych sąsiadów mają naprawdę wiele do zaoferowania miłośnikom białego szaleństwa. Zapraszam na narty w Czechach, a konkretnie w Karkonoszach Wschodnich

Narty w Czechach Szpindlerowy Młyn
Narty w Czechach – Karkonosze

Czytaj dalej Nie tylko Szpindlerowy Młyn – narty w Czechach