Sieradz, grzyby i droga przez Mękę. Testowanie Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej odcinek 2

W porównaniu z wycieczką do Zgierza, teraz zapowiadała się prawdziwie męska wyprawa. Zapewne dlatego zechciały mi towarzyszyć wyłącznie dziewczyny – Ewcia i Wiesia. Mieliśmy przetestować Łódzką Kolej Aglomeracyjną w drodze do Sieradza, a potem wrócić rowerami do domu. Trochę obawiałem się tych 75 kilometrów, nie znałem dróg, którymi mieliśmy podążać, nie miałem pojęcia ile spędzimy na nich czasu…

 Sieradz i pociąg ŁKA
Sieradz. Pociąg ŁKA na stacji

(więcej…)

Czytaj dalej

Ławka i lipa, czyli w poszukiwaniu kompromisu

Stała skromnie w pobliżu stołu. Wydawało się, że nie wadzi nikomu. Złudne wrażenie, ale skąd miała wiedzieć, przecież była jedynie zwyczajną ławką. Zwyczajną?!

–  Zwyczajna ławka! – oburzyłaby się zapewne mama – Zwyczajna ławka, też mi określenie! Śmiało można powiedzieć, że jest to ławka wręcz niezwyczajna, przecież stała na ganku w dworze w Rochówku! Na pewno siadywał na niej wuj Roman, i być może prababcia Kamilla!

ławka
Ławka rochowska

Wszystko, co ma jakikolwiek związek z nieistniejącym dworem w Rochówku, stanowi swoiste sacrum dla mamy. Rozlatujący się kożuszek wujka Romana, upstrzony muchami portret prababci Kamilli, czy wypłowiała i zakurzona do granic możliwości makatka dziadka Ludwika, to tylko niektóre z rochowskich relikwii. Są nie do ruszenia, a i wypowiadać się o nich trzeba z należytym szacunkiem.

(więcej…)

Czytaj dalej

Gdy telewizja bawi się w Mikołaja, a gazeta udaje renifera

Lubię atmosferę zbliżających się świąt. W domu pachnie upieczonymi pierniczkami, w lodówce mrozi się choinka, a karp stoi na balkonie… Nie, raczej odwrotnie z tym karpiem i choinką, bo pierniczki naprawdę pachną i potrzeba wielkiej siły woli aby ich nie podjadać. Pozostaje tylko czekać na Mikołaja, zastanawiając się, co przyniesie w tym roku…

telewizja
telewizja

(więcej…)

Czytaj dalej

Bajka o ważnym urzędzie…

ZUS nie jest lubiany. Nie znam nikogo, kto by jakieś cieplejsze słowo rzekł o tej instytucji. Zamieszanie wokół OFE też ZUS-owi przyjaciół nie przysporzy. Za wyjątkiem polityków, ale oni zadbali, aby im emeryturę wypłacał kto inny.

Dawno wyrosłem z wiary w bajki, że pieniądze zabierane przez ZUS dadzą mi emeryturę, dlatego patrzę na ten urząd z dystansem. I czasami sobie myślę, że on chciałby aby ktoś go polubił, porozmawiał z nim, albo chociaż wysłał krótki liścik. Kiedyś i ze mną próbował zadzierzgnąć bliższą relację.

emerytura ZUS
emerytura z ZUS

(więcej…)

Czytaj dalej

Agroturystyka, różnie z tym bywa…

Dom wyglądał uroczo. Na zdjęciach w internecie. Wiekowa kuźnia przerobiona na agroturystykę, obok jeszcze starsza chałupa pomenonicka – wydawało się, że miejsce z klimatem… I klimat niewątpliwie występował, nawet grał główną rolę… 

Agroturystyka
Agroturystyka

Było ciepłe, słoneczne lipcowe popołudnie, gdy dotarliśmy na miejsce. Aneta i Tomuś, którzy zjawili się znacznie wcześniej, siedzieli przy stole na podwórzu i nieśpiesznie sączyli piwo. Ich uśmiechy świadczyły o błogim stanie odprężenia, wręcz relaksu. Po prostu sielanka. Wszystkie filmy grozy zaczynają się właśnie w ten sposób…

(więcej…)

Czytaj dalej

Jak niebezpieczny może być rower?

Tekst napisany w reakcji na wysadzenie przez kierowcę MPK rowerzysty z autobusu. W pojeździe nie było tłoku, a rowery można przewozić legalnie! Łódzka „Gazeta Wyborcza” opublikowała ten tekst 30 kwietnia 2013 pod tytułem „Czy można przewozić rower autobusem?”.

Zapytam przewrotnie – a czy można przewozić pasażera komunikacją miejską?

rower i autobus
Niebezpieczny rower

(więcej…)

Czytaj dalej

Zimowe poszukiwanie wiosny…

21 marca 2013, przekopując się przez głębokie śnieżne zaspy, wybrałem się na poszukiwania…

Pierwszy dzień wiosny, jakże odmienny od naszych wyobrażeń! Nie można jednak być tak konserwatywnym, zachowawczym, świat się przeistacza, wiosna ma też prawo zmienną być. Bądźmy otwarci na różnorodność! Dlaczego wiosna ma się zaczynać od świergotu ptaków i przylotu bocianów, a nie od tupotu kopyt reniferów i przylotu pingwinów? Ups, chyba się zagalopowałem z tymi pingwinami, przecież to nieloty. Dobrze, to od przyspacerowania pingwinów po zamarzniętych, z powodu globalnego ocieplenia, morzach (jaka wiosna, takie ocieplenie globalne).

Łódź wielkanoc
W poszukiwaniu wiosny…

(więcej…)

Czytaj dalej

Jeźdźcy bez głowy

Z cyklu "blog pasażera" Wchodzę do przedziału i jak zwykle widzę jeźdźców bez głowy. Tym razem jest ich tylko dwóch. Siedzą w kątach i twardo śpią. Każdy zakrywa sobie głowę kurtką, stąd skojarzenie. Taki „jeździec bez głowy” pokazuje swoje oblicze…

Czytaj dalej

Lodowisko Łódź – miasto ślizgawka

Wyjścia na lodowisko były w dzieciństwie jedną z najpiękniejszych rozrywek. Dawno już nie jeździłem na łyżwach, więc miasto postanowiło mi przypomnieć, jak wygląda lodowisko… 

Ten krótki artykuł opublikowała łódzka „Gazeta Wyborcza”. Działo się o 6 rano w ten piątek…lodowisko Łódź

(więcej…)

Czytaj dalej

Polityka otwartych drzwi w wykonaniu PKP

Podróż PKP nie jest na pewno nużąca. Czekając na peronie nigdy nie wiem, co mnie spotka, gdy wreszcie wsiądę do wagonu. Najwięcej niespodzianek kryją okna…

polityka otwartych drzwi

(więcej…)

Czytaj dalej
Close Menu