Skandynawska sensacja…

Marzyłem, że któraś wreszcie zatrzyma mnie na dłużej. Wciągnie i nie pozwoli zasnąć w nocy. Nie będę się mógł oderwać przez dwa, trzy kolejne dni, aż nie dojdę do końca. Marzyłem o takiej książce… Czasami nie tylko miłość jest trudno znaleźć, z lekturami bywa podobnie. Zazwyczaj trafiałem na czytadła, sprawnie napisane, ale po przeczytaniu wiedziałem, że więcej do nich nie wrócę. Moim wyznacznikiem jakości jest powieść, która uwiedzie mnie nie jednokrotnie, ale po wielokroć. Taka, dla której zrobię miejsce w swojej domowej bibliotece.

Skandynawska sensacja
Skandynawskie ksiazki

Za czym nie przepadam

Lubię książkę sensacyjną i powieści kryminalne. Nie zachwycają mnie amerykańskie thrillery. Niekoniecznie lubię fabułę, gdzie zbrodnia jest krojona na skalę światową, jeżeli nie kosmiczną, a w intrygę zaangażowane są jednocześnie najwyższe władze Stanów Zjednoczonych, służby FBI i CIA, mafia, masoneria, międzynarodowi terroryści, broń jądrowa oraz jakieś ciemne typy, pragnące przejąć władzę nad światem. Po co im ta władza nie wiadomo, ale dla jej zdobycia są w stanie zniszczyć kulę ziemską.

Za czym tęsknię…

Tęskniłem za kryminałami, które opisują przestępstwa popełniane przez zwykłych ludzi, mogących mieszkać tuż obok, w najbliższym sąsiedztwie. Opowiadające o złym, który jest w każdym z nas. Aby to zło odkryć ważne jest przede wszystkim myślenie, a nie bieganie po dachach pociągów, strzelanie z kilkunastu rodzajów broni, w tym koniecznie tej o największym kalibrze oraz solidny pościg połączony z demolką połowy miasta. Marzyłem o czymś na podobieństwo Agaty Christi i jej Herkulesie Poirot czy pannie Marple. I odkryłem. Pokochałem Skandynawię i Skandynawów nie tylko za książki, lecz także za filmy.

Skandynawska sensacja – Millenium i Wallander

skandynawska sensacjaZacząłem tradycyjnie od Millenium. Nie przeszkadzało mi, że jakość intrygi spada z kolejnym opasłym tomem. Filmy obejrzałem w wersji skandynawskiej i amerykańskiej. Nie podejmuję się wystawić oceny, która lepsza. Potem był Henning Mankell i jego depresyjny Wallander. Czytałem powoli, zbyt dołujące, aby zaaplikować sobie większą dawkę na jeden raz. Serialowego Wallandera obejrzałem wszystkie trzy sezony szwedzkie oraz dodatkowo wersję brytyjską z Keneth’em Branagh’iem. W serialu BBC urzekła mnie muzyka, tytułowej Nostalgii mogę słuchać na okrągło.

Skandynawska sensacja – Camilla Lackberg

Teraz wpadłem w sidła Camilli Lackberg. Na szczęście nie jest tak ponuro, jak w przypadku Wallandera, ale tomiszcza opasłe niczym Millenium (w granicach 500 stron). Siadając do kolejnej lektury solennie sobie obiecuję, że będę się napawał, dawkował, nie przeczytam jednym tchem. Trzymam się w ryzach najdalej do połowy, a potem już nie potrafię się oderwać. Gdy zasypiam, śnią mi się zagadki kryminalne, które muszę samodzielnie rozwiązać, gdy się budzę, zamiast po kawę, sięgam po książkę. Dwa seriale oparte na motywach powieści Camilli Lacberg obejrzałem z zapartym tchem i żałuję, że na razie nie szykują się kolejne.

Z rozpędu oglądam wszystkie dostępne filmy oraz czytam książki każdego, kto ma skandynawsko brzmiące nazwisko. Większość nie ma takiej mocy przyciągania, jak Lackberg czy Mankell, lecz nie ustaję w poszukiwaniach i nie tracę nadziei na odkrycie następnego autora, od którego książek nie będę mógł się oderwać. Skandynawska sensacja rządzi w moich lekturach 🙂

Skandynawska sensacja
Skandynawska sensacja

27
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment threads
18 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
Dziewczyna z Tatuażem..mała-myśl~frytka~Dziewczyna z Tatuażemmagdalena.w Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
~alicja
Gość
~alicja

Masz rację, że Agata Christi była mistrzynią kryminału. Przeczytałam wszystkie jej książki i obejrzałam wszystkie filmy,a Poirot to dla mnie mistrzowska postać. Z polskich uwielbiam Joannę Chmielewską za jej cudowny humor i lekkość. Spróbowałam czytać Mankella, ale on naprawdę jest taki mroczny i dołujący, że sobie go darowałam..za to obejrzałam serial „Instynkt wilka” z detektywem Vergiem Veumnem na podstawie powieści Gunnara Staalesena i jest naprawdę zupełnie przyzwoity. I „Zbrodnie namiętności” na podstawie powieści Marii Langs-to w starym stylu zrobiony serial, ale bardzo fajnie się ogląda.. Natomiast, dzięki tobie zainteresuję się Camillią Lacberg. I przyznaję szczerze, ja też mam wrażenie, że… Czytaj więcej »

hegemon
Gość

Z Agaty Christi zawsze bardziej lubiłem pannę Marple niż Herkulesa 🙂 Chmielewska bardzo podoba się kobietom, natomiast dla mnie jest zbyt przegadana, ale kilka książek doceniam i czytałem po kilka razy. Jeżeli miałbym wyróżnić jakiegoś polskiego twórcę kryminałów, to zdecydowanie Joe Alex (Maciej Słomczyński). Z kryminalnych seriali skandynawskich polecam jeszcze Marię Wern (Szwecja) oraz fiński serial o detektywie Varesie. Z Camillą Lackberg natomiast jest tak, że jej pierwsza książka (Księżniczka z lodu) jest najsłabiej napisana. Intryga jest jak zwykle bardzo dobra, ale styl pisania, dłużyzny, itp., trochę mnie zniechęcał. Natomiast ostatnia powieść – „Fabrykantka Aniołków” jest dużo, dużo lepsza. Jednak… Czytaj więcej »

~Pani S.
Gość
~Pani S.

Swego czasu też zaczytywałam się skandynawskimi kryminałami. Teraz czytuję Charlotte Link – niemiecką królową kryminału. Nie wszystkie jej powieści mi się podobają, ale niektóre, jak „Obserwator”, są godne polecenia. A czytałeś Camilleriego? Zupełnie inny klimat kryminałów. W końcu druga strona Europy. Ja lubię.

hegemon
Gość

Dzięki za te dwa nazwiska. Na pewno spróbuję przeczytać, bo już nie mam nic pod ręką i jakaś odpoczynek od skandynawskich klimatów się przyda 🙂

~magdalena.w
Gość

Kryminałów raczej nie czytam, ale chyba po nie sięgnę 🙂

hegemon
Gość

Nie każdy musi lubić kryminały :-). Ale nie zaczynaj od Wallandera…

magdalena.w
Gość

Obiecuję 😉

~Mona Lisa
Gość
~Mona Lisa

Strasznie mroczna ta Skandynawia, trochę zbyt mroczna jak dla mnie, zwłaszcza Wallander a z „Millenium” podobał mi się tylko pierwszy tom. Przeczytałam jeszcze „W ofierze Molochowi” Asy Larsson i miałam dość. Ale skoro tak dobrze oceniasz Camillę Lackberg, to może się skuszę 🙂 . Pozdrawiam.

hegemon
Gość

Kryminał powinien być mroczny, czyż nie? 🙂 W książkach Lackberg komisarz prowadzący śledztwo ma normalną rodzinę i bardzo niewiele wspólnego z Wallanderem, ale coś z tego klimatu Skandynawii jest i tutaj obecne… Aby się nie rozczarować, można pożyczyć w bibliotece 🙂

~Ana
Gość
~Ana

Nooo nieeeee!!!! jaki łobuz z Ciebie, o Ty jeden :)))
Tytuł artykułu jednoznacznie brzmiący dla wolnej kobiety hahahaha :))), pierwsze wersety o marzeniach porywające :))) Myślę sobie, ooo Hegemon wreszcie prawdziwie marzy:)) czyt…” Marzyłem, że któraś wreszcie zatrzyma mnie na dłużej. Wciągnie i nie pozwoli zasnąć w nocy. Nie będę się mógł oderwać przez dwa, trzy kolejne dni, aż nie d… „…..aaaaaa, no tak marzyć można :))))
Pozdrawiam, Ty łobuzie, ten wstęp to prowokacja, niczym putinowska prowokacja :)))Pozdrawiam 🙂
Ale się uśmiałam z siebie 🙂 ale zaraz, zaświtała myśl.. oj ten Lobuz wkręca :))))

hegemon
Gość

Prowokację mam w genach po dziadku 🙂 Lecz do prowokacji putinowskiej, to mnie daleko, daleko 🙂
Ech, no widzisz, udało mi się z prowokacją 🙂 Pozdrowienia 🙂

~Ana
Gość
~Ana

🙂 To widać, to czuć, że w Tobie coś drzemie… iii nie powiem więcej :))) Pozdrowionka 🙂
Tak, częściowo nawet ci siemmm udało 🙂 Ale, to taka męska, łobuzerska taktyka..
Ech mężczyźni :))) Z wami źle, a bez Was też niedobrze :))
Pozdrawiam:)

nemezis
Gość
nemezis

Może warto by coś przeczytać z tego, co poleciłeś…? 😉
Jakiś dreszczyk emocji w upalne dni mile widziany.
Serdeczności Hegemonie 🙂

hegemon
Gość

Moim zdaniem warto przeczytać, tylko te upały jakoś się kończą… 🙂 Pozdrowienia 🙂

~Dziewczyna z Tatuażem
Gość
~Dziewczyna z Tatuażem

Kojarzę większość z wymienionych przez Ciebie tytułów więc nie jest ze mną tak źle. 🙂
Z Milenium znam tylko „Mężczyźni którzy nienawidzą kobiet”.. i to najpierw poznałam w wersji filmowej.. pewnie domyślasz się dlaczego?
😀
Ale mam zamiar sięgnąć po pozostałe dwie książki w najbliższym czasie-za długo zwlekałam 🙂
ogólnie poleciłeś mi kilka tytułów i jestem bardzo wdzięczna 🙂

hegemon
Gość

Witaj, miło Cię gościć na blogu 🙂
Cieszę się, że mogłem być pomocny w wyborze tytułów do czytania, ja też w ten sposób szukam książek dla siebie. Jeżeli chodzi o Millenium, to możesz się rozczarować pozostałymi dwoma tomami, są wyraźnie gorsze. Ja przeczytałem wszystko, ale mnie wyjątkowo ten klimat pasuje, więc jestem w stanie wybaczyć autorowi spadek formy 🙂
Ciekawi mnie czy Twój nick zaczerpnęłaś z filmu, czy też jest to po prostu zbieg okoliczności? 🙂

Dziewczyna z Tatuażem..
Gość
Dziewczyna z Tatuażem..

Miałeś racje. Rozczarowałam się pozostałymi dwoma tomami :/ Ale przeczytałam. Musiałam 🙂 Hmmm…. to długa historia. Skopiuję Ci to co napisałam o tym niedawno. „27 sierpnia 2013 roku zrobiłam sobie tatuaż. Do tej pory na blogach podpisywałam się Karolinka czy jakoś tak w ten deseń. Nie pamiętam 😀 Małgorzatka zażartowała u siebie w komentarzu że jestem teraz Dziewczyna z Tatuażem. Spodobało mi się i tak zostało.” Dopiero jak zaczęłam sie tak podpisywać ktoś mi powiedział, że jest film, ktoś inny uwiadomił ze są dwie wersje. A na końcu dopadłam książkę Pasuje to do mnie ;P Może nie jestem aż tak… Czytaj więcej »

hegemon
Gość

Ostrzegałem, ostrzegałem… 🙂 Filmy, jeżeli nie oglądałaś całości, też są słabsze, ale… i tak każdy obejrzałem ze trzy razy 🙂
Czasami ktoś intuicyjnie zaproponuje nick, a potem staje się on jak nasza nowa skóra. Małgorzatka miała dobrą intuicję 🙂

~frytka
Gość

wszyscy tu tacy obeznani, a ja kojarzę tylko Wallandera (i to nie z oglądania, a ze słyszenia…) więc napiszę z innej beczki…
dobrze, że chociaż książka potrafiła Cię zainteresować i przyciągnąć na dłużej…

~Ana
Gość
~Ana

Oooo 🙂 Fryteczko zgodzę sie z Tobą w całej rozciągłości 🙂 Pozdrowionka 🙂

~frytka
Gość

dzięki Ana, piszę co myślę … 🙂

hegemon
Gość

Ja tak czytam, nie wtrącając się do Waszej rozmowy…:-)

~frytka
Gość

a może powinieneś?…
chociaż, niż złego przecież nie piszemy ….

hegemon
Gość

Czasami posłuchanie cudzej rozmowy jest bardziej wartościowe, niż się do niej włączanie 🙂

mała-myśl
Gość
mała-myśl

Uwielbiam książki, których treści pochłaniają mnie do reszty i o których nie potrafię długo zapomnieć 😉

hegemon
Gość

A udaje Ci się takie książki często znaleźć? U mnie, gdy trafię na dobrego autora, mam szansę na przeczytanie kilku książek, ale potem czasami trwają całe miesiące posuchy, gdy niczego dla siebie nie potrafię znaleźć…

mała-myśl
Gość
mała-myśl

Często nie, ale może też dlatego, że nie czytam aż tak dużo więc i te poszukiwania są rozłożone w czasie..