Rower i kanapa, czyli zaśmiecony krajobraz

Nie wiem dlaczego jesteśmy narodem, aż takich flejtuchów? Czy to taka polska rodzima tradycja, że las bez opon, resztek kibla i stosownego stosiku gruzu jest zbyt pusty i straszny? Kogo raduje taki zaśmiecony krajobraz?

zaśmiecony krajobraz
Kanapa pospolita (Canapa vulgaris)

Skąd się biorą przydrożne kanapy…

Ostatnie tegoroczne słoneczne i ciepłe, jak na listopad, dni wykorzystuję na wycieczki rowerowe w okolicach Łodzi. Jeżdżę nieśpiesznie, z dala od szos i dróg szybkiego ruchu, rozglądam się, robię zdjęcia. Od jakiegoś czasu zaobserwowałem dziwne zjawisko – w różnorakich lokalizacjach zaczęły nagle pojawiać się kanapy. Wszelkiej maści, koloru i rodzaju – od zwyczajnych tapczaników, poprzez wersalki, sofy, aż po wykwintne otomany. Wyrastają dosłownie jak grzyby po deszczu, lecz w przeciwieństwie do grzybów nikt ich nie zbiera, tylko porzuca. A może rację ma moja szalona koleżanka twierdząc, że kanapy nie są wywożone w piękne okoliczności przyrody, ale wyrastają, jako twór naturalny, z „kanapni” (grzyby z grzybni, kanapy z kanapni)? Coś jest na rzeczy, bo kilka z nich spotkałem na tak absolutnym odludziu, że dojechanie tam jakimkolwiek samochodem graniczy wręcz z cudem…

Kanapy
Zaśmiecony krajobraz. Na pierwszym planie Kanapa Rozłożysta (Canapa rotensus), w głębi Kanapa Czarna (Canapa niger)

Zaśmiecony krajobraz…

Początkowo kanapy budziły moją wielką irytację. Bo jak się nie zdenerwować, gdy przejeżdżam przez piękny lasek, zachwycam się kolorami jesieni, zsiadam z roweru, wyciągam aparat, komponuję kadr, już, już mam nacisnąć spust migawki…, gdy wtem spostrzegam coś niepokojącego. Przyglądam się uważniej rosnącej na skraju polany kępie brzóz i dostrzegam, jak coś filuternie wygląda zza pni drzew. Podchodzę i widzę otomanę. Rozłożona w otoczeniu sterty worków cementu i wapna, wystawiła się do słońca dwoma wałkami i zagłówkiem. Krew mnie zalewa, zaczynam sobie wyobrażać, co bym zrobił z ktosiem, który zapaskudza podmiejskie lasy. Więzienie, przepadek majątku, kamieniołomy czy zsyłka na Sybir wydają się zbyt lekkim zadośćuczynieniem za zaśmiecony krajobraz oraz szkody poczynione w przyrodzie.

Kanapa – turystyczny produkt regionalny

Po chwili gniew mija, przecież wiem, że żadne służby nie będą zainteresowane ściganiem rodzimych flejtuchów. Zamiast się irytować na zaśmiecony krajobraz, może warto pomyśleć pozytywnie. Jeżeli te kanapy już zadomowiły się w środowisku naturalnym, to może je wykorzystać z pożytkiem? Zakonserwować, oczyścić, posadzić obok krzewy ozdobne i stworzyć śródleśne miejsce odpoczynku? Potem można by się chwalić tak oryginalnym pomysłem, przedstawić go jako turystyczny produkt regionalny oraz wytyczyć szlak kanap. Tuż obok miejsc odpoczynku powstałyby niewielkie sklepiki w kształcie umajonego szezląga, w których sprzedawano by kanapki w kształcie kanapy. Spada bezrobocie w regionie, rosną obroty handlowe, w telewizji od TVN po Al.-Dżazirę przewijają się reportaże o łódzkich kanapach…, ach, rozmarzyłem się.

A może i wam przychodzą jakieś kreatywne pomysły do głowy, jak dać drugie życie porzuconym kanapom? Może znajdziemy wspólnie pomysł na mniej zaśmiecony krajobraz?

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
~Gabriellehegemon~Karolina Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
~Karolina
Gość
~Karolina

Hehehehe, kusząca nagroda, kusząca… hehehehe

hegemon
Gość

Czyż nie?

~Gabrielle
Gość
~Gabrielle

Uważam, że pospolity homo sapiens pozostawia owe kanapy, kanapki czy inne podusie nie ze złej woli, lecz z dobrego, czystego serca wszak każdemu mieszkańcowi lasu, gaju, gaiku czy pola należy się odrobina luksusu. Taka sarenka, zajączek, ba nawet dziki dzik poleży chwilę na miękkim posłaniu i po chwili znów może ruszać na podbój lasu, gaju, gaiku czy pola. Kochajmy zwierzątka szczególnie teraz gdy zima do nas przychodzi powoli, powoli…

hegemon
Gość

Gabrysia, Ty chyba naprawdę chcesz wygrać ten konkurs i mieć ze mną zdjęcie na porzuconej wśród pól kanapie:-)