Płaskie i nudne Mazowsze? Niekoniecznie!

Płasko, jakby ktoś żelazkiem przejechał, żadnych kantów, nierówności, nudno. Takie miałem wyobrażenie o Mazowszu. Uwielbiam tereny lekko pofałdowane, więc na Mazowsze raczej się nie zapędzałem. Zresztą, kto by tam spędzał urlop? Ludzie wypoczywają na Mazurach, Kaszubach ewentualnie Suwalszczyźnie, ale nie na Mazowszu!

Rozstaje dróg, krzyż i brzozy, brakuje tylko jelenia na rykowisku
Rozstaje dróg, krzyż i brzozy, brakuje tylko jelenia na rykowisku

W Mazowsze nie wierzą ani wydawcy map, ani władze samorządowe, o czym przekonałem się w płockim biurze Informacji Turystycznej.

– Czy dostanę jakieś mapy najbliższych okolic, przydatne dla rowerzysty? – zapytałem nieco naiwnie

– Niestety – pani z naprzeciwka bezradnie rozkłada ręce i uśmiecha się przepraszająco.

W Opolu, gdy zadałem podobne pytanie, pokazano mi pięć różnych map, w Płocku żadnej! Nie, nie wyszedłem z pustymi rękoma, ludzie zatrudnieni w biurach informacji turystycznej zawsze są naturalnie życzliwi i starają się pomóc, nawet jeżeli nie mają do tego środków. Otrzymałem wiele różnych folderów, opisów miejsc wartych odwiedzenia, które na pewno przydadzą się podczas innych wyjazdów, jednak z zaplanowaniem wycieczki rowerowej musiałem poradzić sobie sam.

Ale, jeżeli przyjechałem już do Płocka, postanowiłem wpierw przespacerować się po mieście…

Płock

Mazowsze i Plock fot.: Dawid LasocinskiNiedoceniany przez turystów, a tak pięknie położony na wysokiej skarpie nad Wisłą. Jedna z najładniejszych panoram w kraju. Kiedyś, aby ją podziwiać, trzeba było jechać aż na drugi brzeg rzeki, teraz wystarczy wizyta na wybudowanym w 2011 roku molo.

Na obejście starówki nie potrzeba wiele czasu. Gotycka katedra, pozostałości zamku książęcego, Małachowianka – najstarsza nieprzerwanie działająca szkoła w Polsce, Stary Rynek – wystarczy kilka kroków, aby przemieścić się pomiędzy najważniejszymi zabytkami Płocka. Na rynku zamierzałem zatrzymać się trochę dłużej, bardzo lubię to miejsce – dużo przestrzeni, pięknie odnowiony ratusz, a przed nim fontanna i ławeczki w cieniu drzew, na których można przysiąść i pokontemplować… Uff, jednak nie można, albowiem każda ławeczka ma swojego lokatora, ogorzałego, brodatego i pachnącego, intensywnie pachnącego. Bezdomni stworzyli na płockim rynku swój własny ekosystem, niedostępny dla ludzi dysponujących powonieniem. Czym prędzej ewakuowałem się w okolicę neogotyckiej katedry Mariawitów, jednego z najmłodszych zabytków Płocka.Mazowsze i Plock fot.: Dawid Lasocinski

Na rowerze

Na wycieczkę rowerową wybrałem lewy brzeg Wisły, rejon, o którym było głośno w 2010 roku, gdy rzeka w czasie powodzi przerwała wały i zalała okoliczne miejscowości. Dzisiaj po tamtej tragedii nie ma śladu. Widać, że duże pieniądze poszły nie tylko na odbudowę domów, ale też drogi zostały starannie wyremontowane. Wąskimi asfaltowymi ścieżkami dojedziemy niemal wszędzie. Koła roweru same wręcz się kręcą, jazda sprawia niesamowitą frajdę! Wokół sielskie krajobrazy, czasami przemknie inny rowerzysta, niezwykle rzadko samochód. Domy, niektóre bardzo wiekowe, zazwyczaj położone z dala od drogi, skryte wśród drzew. Przestrzeni nie zakłócają, tak lubiane w całej Polsce, „płotki cmentarne”, czyli betonowe ogrodzenia. Na rozstajach dróg krzyże w otoczeniu białych brzóz, aż się prosi o jelenia na rykowisku… Nie radzę jedynie zapuszczać się na drogi gruntowe! Jedna mnie skusiła i wkrótce żałowałem swojej decyzji pchając rower przez głęboki piach…Mazowsze i Plock fot.: Dawid Lasocinski

Wisła

Królowa polskich rzek potrafi zachwycić. Szeroko rozlany nurt, a w nim wyspy i piaszczyste łachy licznie przyciągają ptactwo. Nic dziwnego, że pomiędzy Wyszogrodem, a Płockiem utworzono aż 5 rezerwatów, a całość podlega ochronie w ramach obszaru Natura 2000. Na brzegu wierzby, takie prawdziwe, chopinowskie i malownicze… Widokowo przepięknie, jedynie wątpliwa czystość wody odstrasza od kąpieli i w tym celu lepiej wybrać się do Koszelówki nad Jezioro Zdworskie.Mazowsze i Plock fot.: Dawid Lasocinski

Pałace

Widok wierzb chopinowskich skłania do odwiedzenia miejsc, gdzie bywał wielki kompozytor. To już trochę dalej, więc lepiej postawić na podróż samochodem. W pałacu w Sannikach Fryderyk Chopin spędził wakacje 1828 roku. Przyjaźnił się z dziećmi właściciela rezydencji. Obecnie odnowiony obiekt zaprasza do zwiedzania i spacerów po rozległym parku. I do kawiarni, gdzie serwują niezłą kawę oraz dobre lody.

Pałac w Sannikach
Pałac w Sannikach

Kilka kilometrów dalej, już w województwie łódzkim, znajduje się dużo skromniejszy pałacyk w Kiernozi. Co prawda Fryderyk Chopin raczej tu nie zaglądał, lecz jego ojciec Mikołaj był przez pewien czas zatrudniony w Kiernozi, jako guwerner. W pałacu dzieciństwo spędziła Maria Walewska, która potrafiła rozkochać w sobie samego cesarza Francuzów. Krypta kościoła w Kiernozi skrywa tajemniczą trumnę, w której być może złożone zostały doczesne szczątki słynnej kochanki Napoleona.

Kiernozia
Kiernozia

Podsumowanie

Częściowo zweryfikowałem swoje postrzeganie Mazowsza. Płasko – tak, nudno – nie. Na pewno wrócę w okolice Płocka, przecież zobaczyłem tak niewiele! Został mi jeszcze drugi brzeg Wisły oraz dwa parki krajobrazowe: Gostynińsko-Włocławski z przepięknymi lasami, jeziorami i ostojami ptactwa oraz Brudzeński, podobno jedyny pofałdowany obszar na całym Mazowszu.

Ten tekst, jest w jakimś sensie odpowiedzią na komentarz blogerki, który pojawił się pod poprzednim wpisem. Dziękuje za inspirację 🙂

22
Dodaj komentarz

avatar
11 Comment threads
11 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
~MartaMarta~paczucha~mała-myślconsek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
~jotka
Gość

Kujawy też są płaskie jak stół, ale nie nudne! Do Płocka wybraliśmy się kiedyś w taki upał, jak teraz i głównie ten upał pamiętam. Starówkę faktycznie zwiedzić można szybko, w katedrze nieco się ochłodzić, a ze wzgórza cudne widoki i molo, z którego widać płocka plażę. My zawędrowaliśmy też do ZOO, które jakby w pigułce, na małej powierzchni wielka różnorodność fauny. W sumie jadąc taki kawał drogi spodziewałam się więcej, ale może jestem zachłanna…

hegemon
Gość

Kujawy nie są aż takie płaskie 🙂 A Płock to taka miniaturka, może i zabytków nie jest mega dużo, ale całość bardzo zadbana, co nie jest regułą, jeżeli chodzi o małe miasta

~frytka
Gość

pochodzę z Mazowsza i wiem, że ono wcale nie jest nudne… np moje rodzinne strony, Puszcza Kozienicka i tereny nadwiślańskie, jest co oglądać … a przed odnowionym pałacykiem królewskim w Kozienicach, gdzie urodził się Król Zygmunt Stary i gdzie przyjeżdżał później ze swoją żoną, Królową Boną na polowania, nie siedzą tubylcy o niepożądanym zapachu… 😀

hegemon
Gość

Puszczy Kozienickiej nie znam – wiem, to błąd. Ale na pewno wkrótce te braki nadrobię.
A tubylcy o niepozarządzanym zapachu w samym centrum Płocka- to był dla mnie szok. Ale widać nikt ich nie wygania, to raczą się chłodem w te upalne dni 🙂

~ikroopka
Gość
~ikroopka

Zupełnie nieznany mi region, poza samą stolicą, w której byłam kilka razy.
Jest coś w tym, że lubimy pagórki i wzgórki, nie mówiąc o górach – ciekawsze są dla oczu, cóż chcesz.
Ale – bezkresy, też te jak stół płaskie, mogą wpływać na wyobraźnię;)

hegemon
Gość

Pamiętam wizytę znajomych ze Szwajcarii, którzy zazdrościli nam tych szerokich, bezkresnych panoram. A Mazowsze nie tylko jest płaskie lecz i mocno zindustrializowane…, może dlatego nie przyciąga turystów…?

~Petra
Gość
~Petra

Nigdy tam nie byłam, chociaż to centralna Polska. W każdym regionie jest coś wartego zobaczenia, wystarczy tylko pojechać.

hegemon
Gość

Masz rację, w każdym regionie jest co oglądać, tylko trzeba poszukać 🙂

~Ania
Gość
~Ania

Nie byłam w Płocku, a co roku się tam wybieram 🙂

hegemon
Gość

Aniu, może to jest właśnie ten rok, aby wybrać się do Płocka? 🙂

Ultra
Gość
Ultra

Wierzby kojarzą się z sielskim widokiem polskiej wsi, tymczasem w wielu krajach Europy można spotkać takie widoczki, ale bez nich byłoby smutno. A pałacyki jak zawsze przyciągają wzrok. Pozdrawiam.

hegemon
Gość

Nie wiem dlaczego, ale bardzo lubię wierzby w krajobrazie. A pałace nie tylko są zadbane, ale też ogólnodostępne, co w Polsce nie jest zbyt częste…

consek
Gość
consek

Z wielką ciekawością przeczytałam i obejrzałam Twoje wspomnienia. Potrafisz tak zachęcić czytelnika, że nic tylko wsiadać na rower i pedałować w kierunku Płocka 🙂

hegemon
Gość

Cieszę się, że jestem aż tak przekonywujący 🙂

~mała-myśl
Gość
~mała-myśl

Ojej, jak miło 😀 😀 Cudownie udało Ci się uchwycić moje ulubione miejsce w Płocku – widok na Wisłę, molo, Kościół. Fajnie, że Cię zainspirowałam i cieszę się, że jednak zweryfikowałeś swoje zdanie na temat Mazowsza 😉
Pozdrawiam.

hegemon
Gość

Natchnęłaś mnie na to zwiedzanie swoim pytaniem 🙂 A ponieważ i tak wybierałem się w okolice Płocka, to postanowiłem trochę bliżej poznać okolice i odświeżyć informacje o Płocku. A panoramę z drugiej strony rzeki bardzo lubię, sądzę, że to jedna z najpiękniejszych panoram miasta w Polsce. Drugi brzeg Wisły, to też gratka dla miłośników ptaków, sporo ciekawych gatunków można tam zobaczyć 🙂

~paczucha
Gość
~paczucha

To fakt, nigdy mnie tam nie było, jak już byłam, to przejazdem i podobnie jak Ty, nie przyszło mi do głowy zatrzymać się i trochę po okolicy rozejrzeć.

hegemon
Gość

Często przejeżdżamy drogami pomimo, nawet nie zdając sobie sprawy, że coś pięknego jest tuż obok.

Marta
Gość
Marta

No to muszę i ja się tam wybrać, zwłaszcza że założyłam sobie że od nowego roku więcej czasu poświęcam na zwiedzanie naszego kraju ☺ Jest tyle do zobaczenia:)

hegemon
Gość

Gratuluję postanowienia, w naszym kraju jest tyle pięknych miejsc 🙂

~Marta
Gość
~Marta

Wiem to od bardzo dawna tylko czas:) Ale nadrabiam zaległości. Najlepsze są te miejsca odkryte całkiem przypadkiem:) Moja siostra to europejski podróżnik a ja wolę naszą ziemię. Pochodzę z Poznania i dodam od siebie że moja Wielkopolska do dziś mnie zachwyca pięknem.

hegemon
Gość

Fantastycznie, że potrafisz docenić i odkryć piękno miejsc, które są blisko. Większość musi wyjechać gdzieś bardzo daleko, aby móc się zachwycać. Bardzo dużo jeżdżę po Polsce i czasami wydaje mi się, że widziałem wszystko, ale… za chwilę odkrywam kolejną nowość, albo czytam o nieznanym miejscu, gdzie chciałbym być. I to jest piękne, że jeszcze tyle jest do odkrycia 🙂