Wieś na majówkę – czyli moja recepta na szczęście

Koła roweru obracają się same, prawie nie muszę naciskać na pedały. Taka jazda, gdy wszystko funkcjonuje gładko, bez zbędnych zgrzytów i oporów, sprawia niesamowitą frajdę. Człowiek z serwisu rowerowego dobrze wykonał swoją pracę. Nie poruszam się zbyt szybko. Nieustannie zatrzymują…

Czytaj dalej Wieś na majówkę – czyli moja recepta na szczęście

Zgniła pomarańcza. Jak skutecznie stracić klienta

- Jak to możliwe, abym nie miała telefonu! Przecież to jest sytuacja nie do przyjęcia! – mama biegała po domu i ciskała gromy na wszystko i wszystkich. Była wręcz nie do zniesienia Wśród wszystkich kataklizmów, jakie mogły spaść na mamę,…

Czytaj dalej Zgniła pomarańcza. Jak skutecznie stracić klienta

Wycieczka szlakiem łódzkich murali. Cz. 1

Łódź z sukcesem starała się promować, jako miasto murali. Chociaż ich liczba nie jest największa w kraju, to jednak stały się one łódzkim symbolem. Wprowadziły kolor w szare, często zdegradowane przestrzenie. Poprawiały jakość, przyciągają ludzi. Obecnie nie budzą już takich…

Czytaj dalej Wycieczka szlakiem łódzkich murali. Cz. 1

Ujście Warty, czyli wiosna w Rzeczpospolitej Ptasiej

Bliskość granicy niemieckiej można poczuć pod kołami samochodu. Zdewastowane drogi lokalne, pełne dziur i nierówności, naraz zyskują niespotykaną gładkość. Kilka kilometrów przed Słońskiem auto przestaje się trząść na wybojach, nie muszę jechać slalomem pomiędzy wyrwami w asfalcie. Czyżby w strefie…

Czytaj dalej Ujście Warty, czyli wiosna w Rzeczpospolitej Ptasiej

Tradycyjne obchody Niedzieli Palmowej – jednodniowa wycieczka

Wielkanoc, to najważniejsze chrześcijańskie święto, jednak pod względem oprawy daleko mu do Bożego Narodzenia. Obchody Wielkanocy nie wiążą się z wielkimi przygotowaniami, raczej nikt nie czeka z niecierpliwością na święconkę czy śmigus-dyngus, a śniadanie wielkanocne jest dużo skromniejsze niż wieczerza…

Czytaj dalej Tradycyjne obchody Niedzieli Palmowej – jednodniowa wycieczka

On to zaraz opisze! Jak blogowanie wpływa na relacje…

Gdy zaczynałem pisać bloga, nie robiłem z tego tajemnicy. Wiedzieli wszyscy. Niektórzy czytali, czasami ktoś skomentował, a ja już od pierwszego wpisu miałem czytelników. Znacznie później odkryłem, że blogowanie bywa sekretnym zajęciem. Prawdziwą tożsamość blogera zna wyłącznie wąskie grono wtajemniczonych…

Czytaj dalej On to zaraz opisze! Jak blogowanie wpływa na relacje…

W Tykocinie czas wolniej płynie

Chociaż lubię zimę, szczególnie tę z dużą ilością śniegu, to jednak na nadejście wiosny czekam z utęsknieniem. Każdego roku na przełomie marca i kwietnia ruszam gdzieś w Polskę w poszukiwaniu budzącej się do życia przyrody. Takie obserwacje można prowadzić w…

Czytaj dalej W Tykocinie czas wolniej płynie

Letnisko – czyli krótka historia urlopu i wyjazdów na wakacje

Nową ekspresówką błyskawicznie śmiga się na Wieś. Szybciej niż kiedyś i... nudniej. Ściany ekranów dźwiękochłonnych ograniczają wszelką widoczność poza linią szosy. Czuję się niczym koń dorożkarza. Na szczęście ostatnie kilkanaście kilometrów wiedzie drogami lokalnymi. Zjeżdża się na nie w Marzeninie,…

Czytaj dalej Letnisko – czyli krótka historia urlopu i wyjazdów na wakacje
Polska lokalna, czyli w Międzyrzeczu Warty i Widawki
fot.: Dawid Lasocinski

Polska lokalna, czyli w Międzyrzeczu Warty i Widawki

Wokół Łodzi, co ci szkodzi. Odcinek 8/24 - Ile tu przestrzeni! – wyszeptała z zachwytem Cecilia, spoglądając na szachownicę pól ciągnących się hen aż po horyzont. W swojej rodzinnej Szwajcarii nie miała tak rozległych widoków, wszystko przesłaniały góry. Też pięknie,…

Czytaj dalej Polska lokalna, czyli w Międzyrzeczu Warty i Widawki

Spotkanie z Kaczką Dziwaczką, czyli za co lubię małe sklepy

Nie powinno się z pustym żołądkiem wybierać na zakupy. Zbyt często nie przestrzegam tej reguły. Zapach świeżo upieczonego boczku zaatakował mnie zaraz po wejściu do sklepu. Z niemałym trudem powstrzymałem ślinotok. - Czy mogę kupić połowę tego? – tu wskazałem…

Czytaj dalej Spotkanie z Kaczką Dziwaczką, czyli za co lubię małe sklepy