Bochnia, to nie tylko kopalnia. Atrakcje miasta i okolic

Wolnym krokiem przemierzam uliczki Bochni. Chociaż miasteczko jest niewielkie, to jego zwiedzanie męczy, gdyż miejscowość położona na pagórkach zmusza zbyt dociekliwego turystę do częstej wspinaczki. Uśmiechnięci młodzi ludzie zatrzymują mnie w tej mozolnej wędrówce: - Przepraszam, czy może nam pan…

Czytaj dalej Bochnia, to nie tylko kopalnia. Atrakcje miasta i okolic

Palant, to gra czy obraza?

Wokół Łodzi, co ci szkodzi! Odcinek 2/24 Gra, „...która nie miała żadnych zakładów, ani stawek, tylko same słowne chluby z wygranej albo śmiechy z przegranej. Takowa gra zwała się palant...” To cytat z mojego ulubionego „Opisu obyczajów” Jędrzeja Kitowicza. Palant…

Czytaj dalej Palant, to gra czy obraza?

Atrakcje kopalni soli w Bochni

Poczekalnia i budynek kasowy kopalni soli w Bochni jest niewielki. Szybko zapełniła się ludźmi, którzy zamierzają zjechać na nocleg pod ziemię. Nie lubię tłumów, wolę zaczekać na swoją kolej na zewnątrz. Siadam na pustej ławce tuż obok wejścia głównego i…

Czytaj dalej Atrakcje kopalni soli w Bochni

Dlaczego nie Gdynia? Spotkajmy się w mieście życzliwych ludzi

Po niemal sześciu godzinach podróży pociągiem, wysiadłem na stacji Gdynia Główna Osobowa. Budynek dworca przywołał wspomnienia z dzieciństwa – w tym miejscu czekaliśmy co roku trzy godziny, aż zabierze nas autobus dalej, do niewielkiej miejscowości nadmorskiej (kiedyś nad morzem były…

Czytaj dalej Dlaczego nie Gdynia? Spotkajmy się w mieście życzliwych ludzi

Co może popsuć wyjazd? Podróż bez happy endu

Podróże są piękne i nie wyobrażam sobie bez nich życia. Jednak nie każdy wyjazd jest udany, zdarzają się i takie, które zamiast radości przynoszą smutek i rozczarowanie. Do wyjazdów zazwyczaj przygotowuję się starannie. Dokładnie wybieram miejsca noclegowe, wcześniej opracowuję warianty…

Czytaj dalej Co może popsuć wyjazd? Podróż bez happy endu

Zapomniana sztuka pisania listów

Pewnego grudniowego poranka zajrzałem do skrzynki na listy. Wyciągnąłem wszystko, co było w środku, pobieżnie przejrzałem zawartość i... zamarłem zaskoczony. W ręku trzymałem list... Niby logicznym wydaje się, że w skrzynce na listy powinno znajdować się listy, ale tak przecież…

Czytaj dalej Zapomniana sztuka pisania listów

Zapisany rozdział – na nartach z tatą

Nieśpiesznie pakowałem się do samochodu. Świeciło słońce, w policzki szczypał lekki mróz, wokół skrzył się bielą śnieg. Nieczęsto tak piękna zima trafia się w Łodzi. Cieszyłem się, że ten poranek wykorzystałem na narty biegowe. Tuż obok dwóch młodzieńców ubranych w…

Czytaj dalej Zapisany rozdział – na nartach z tatą

Wioski skanseny na Słowacji – Cziczmany i Vlkolinec

Skanseny, które kiedyś uwielbiałem, zaczynają mnie nudzić. Natomiast autentyczne, drewniane wsie, które przetrwały do naszych czasów w stanie niezmienionym, i w których wciąż mieszkają ludzie, nadal niesłychanie mnie ciekawią. W polskim zalewie betonu i budownictwa typu „architekt płakał, gdy projektował”,…

Czytaj dalej Wioski skanseny na Słowacji – Cziczmany i Vlkolinec

Piotrków Trybunalski – co warto zobaczyć?

„Wokół Łodzi, co ci szkodzi” cz. 11/24 Dwa zamki, kilka zabytkowych kościołów, pozostałości murów obronnych, średniowieczny układ miejski, to jest najkrótsza odpowiedź na pytanie – „Piotrków Trybunalski? A co warto tam zobaczyć?” Wymieniłem tylko kilka najważniejszych piotrkowskich zabytków, bo jest…

Czytaj dalej Piotrków Trybunalski – co warto zobaczyć?

Fotografia dzikiej przyrody – wywiad z Iwoną i Wojtkiem

Widząc sarny na polu, dostojnie brodzące w wodzie bociany, czy słysząc klangor żurawi, niejeden fotograf-amator zadaje sobie pytanie – czy fotografia dzikiej przyrody jest dziedziną, którą łatwo opanować? Co muszę wiedzieć na jej temat? Jakiego sprzętu fotograficznego potrzebuję? Takie pytania…

Czytaj dalej Fotografia dzikiej przyrody – wywiad z Iwoną i Wojtkiem