Nieśmiała wiosna 2015

Wiosna nadciągnęła nieśmiało. Słoneczna, jednak mało zielona. Nie mogąca się zdecydować czy podarować ludziom ciepło, czy jednak ścisnąć przymrozkami. Pamiętając jej poprzedniczkę sprzed dwóch lat, gdy w sypiącym śniegu musiałem przedzierać się przez wysokie zaspy, nie powinienem narzekać.

Roznegliżowana łódzka wiosna 2015
wiosna 2015

wiosna 2015fot.: Dawid LasocinskiZnalezienie zieleni w centrum Łodzi jest zadaniem karkołomnym. Liczne remonty sprawiły, że miasto upodobniło się do gigantycznego kretowiska. Jeżeli jednak krety ryją swoje korytarze w sposób planowy, przemyślany i zorganizowany, to urzędnicy magistratu, wręcz przeciwnie. Jedni i drudzy nie szanują zieleni.

Poszukiwania rozpocząłem od najbardziej klimatycznego miejsca na głównej ulicy miasta, czyli od OFF Piotrkowska. Dominujący dekadencki, postindustrialny klimat nie ma z zielenią wiele wspólnego. Większość najemców wydaje się być myślami jeszcze przy poprzednich świętach, stąd tak duża liczba choinek. W Wielkanoc zawisną na nich jajka?

O wiosenne akcenty zadbał jedynie sklep „Pan Tu Nie Stał”. Jak zawsze w awangardzie.

Wiosna w "Pan Tu Nie Stał"
Wiosna w „Pan Tu Nie Stał”

Kilkanaście metrów dalej pierwsi klienci czekają na posiłek. Nie sądzę, aby zamierzano podać im zieleninę.

gołębie coca-cola
Klienci, czy posiłek???

Jeżeli tak ciężko znaleźć coś zielonego, to może warto poszukać innych akcentów? Z czym jeszcze kojarzy się wiosna? Oczywiście z rowerami! Wyciągamy z piwnicy, odkurzamy i jedziemy. Nie tak szybko! Sprawdźmy chociaż stan techniczny, niektóre usterki mogą utrudniać płynną jazdę. Właściciel tego roweru nie dołożył wszelkiej staranności w konserwacji pojazdu. A może to jest symbol? Symbol infrastruktury rowerowej w Łodzi? Bardzo adekwatny. W ubiegłym roku urzędnicy zafundowali łodzianom pofalowaną ścieżkę rowerową – pewnie z myślą o tych mieszkańcach, których nie stać na wyjazd nad morze. Przejażdżka wzdłuż ulicy Inflanckiej sprawia, że poczujesz się „na fali”. Wychodzi taniej, niż podróż nad Bałtyk i można częściej bywać.

Wiosna kwiatami się zaczyna, ale tak niewiele ich było na Piotrkowskiej. Tego młodzieńca kwiaty wyraźnie porwały na spacer, a może to kwiatowy radiesteta?

kwiecisty radiesteta
kwiecisty radiesteta

Gdy wracałem do domu spotkałem kota. Wyraźnie zaskoczyła go informacja, że już kończy się marzec. Jak to? – zapytał zdziwiony – Mamy 21 marca, a ja jeszcze nie poużywałem?

Koniec marca, a ja jeszcze nic????!
Koniec marca, a ja jeszcze nic????!

Jeżeli masz ochotę, przeczytaj sprawozdanie z tradycyjnego poszukiwania wiosny 2014 oraz 2013 r.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
51 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze
~frytka

hmmm, mam jakieś takie wrażenie, że nie za bardzo się postarałeś z tym szukanie, ale mogę się mylić… w końcu to Łódź, z założenia szara… tylko dlaczego nie szukałeś wiosny w parku?…. 🙂
tak czy inaczej, spacer w słońcu zawsze fajny …

hegemon

Nie szukałem w parku, tylko w centrum, ponieważ takie jest założenie tych poszukiwań. Ma być w centrum. W parku byłoby zbyt łatwo 🙂

~frytka

no to rozumiem, takie wyzwanie … no to się, póki co, Wasze centrum nie wysiliło, a przecież święta za pasem, zielonego i żółtego powinno być pod dostatkiem… 🙂

hegemon

Nasze centrum rzadko się wysila, a jak już się wysili, to raczej wyjdzie kupa, a nie coś zielonego i żółtego 🙂

Ania

Za oknem ostatnie promienie zachodzącego słońca, na stoliku kubek ulubionej kawy, a na ekranie kolejny, pozytywny wpis Hegemona. Miły akcent na miłe popołudnie, którego życzę również i Tobie 🙂

hegemon

Ania, dziękuję za tak pozytywny komentarz, dzięki niemu mam pozytywne podsumowanie dnia:-)

~Ania

Cieszę się 😉

nemezis

Ja tam nie narzekam i ciekawie przyglądam się obliczu wiosny. Zastanawiam się tylko, czy znów wracając w pracy ciemną nocą w czasie świąt wielkanocnych, znów zawisnę na śniegu we wjeździe na swe podwórko, jak przed rokiem, czy też nie? 😉
Obstawiam, że drugi raz historia się nie powtórzy i pędzę zobaczyć, czy krokusy jeszcze kiwają fioletowymi główkami, kiedy wiatr je porusza…
Serdeczności Hegemonie 🙂

hegemon

W tamtym roku zawisłaś na śniegu, czy dwa lata temu??? A krokusy słyszałem, że kwitną, ale jeszcze ich nie widziałem…

~Calluna

Parę dni i będzie pięknie zielono, już przyroda o to zadba. Pozdrawiam

hegemon

Z niecierpliwością czekam na tę porę, gdy nagle pojawia się tak ze dwadzieścia odcieni zieleni – jeden z najpiękniejszych momentów w roku 🙂

~madamme

ładna bardotka w oknie po prawej :)))… choć nie zielona…

Pracuję poza miastem, dojeżdżam codziennie drogą wijącą się wśród wzgórz. I jak na razie, to tylko trawa się zieleni.. Jakieś buraczki cukrowe, czy inne uprawy ( nie znam się na tym totalnie) wybijają..
Nieśmiało, no 🙂

hegemon

Z zielenią był problem, ciężko na ten kolor natrafić w centrum Łodzi… A tej drogi przez wzgórza, to trochę zazdroszczę, zapewne ładna? 🙂

~Pani S.

Aż się dzisiaj rozejrzę w naszym centrum. Ale na pewno będzie prościej, bo u nas jeszcze nie zalali wszystkiego betonem. No i mamy słynny plac na rynku, o który od lat toczy się wojna pomiędzy zwolennikami zabudowania a tymi, którzy chcą, żeby rosła trawa. Na razie wygrywają ci drudzy, więc znaleźć tam wiosnę nie będzie trudno.

hegemon

Z tego co pamiętam, to będziesz miała łatwiejsze zadanie, Nysy na szczęście nie zalali betonem, tak jak Łodzi. U nas też coś rosło, ale każdy remont miasta zaczyna się od wycięcia drzew i nasadzenia czegoś, co umiera po roku…

~Kobietoskop

Jak zwykle ciekawe zdjęcia; do Łodzi mam sentyment, mieszka tam moja ulubiona kuzynka 🙂 Piotrkowska ma swój urok, tylko zieleniny przydałoby się tam więcej 🙂 Pozdrawiam.

hegemon

Łódź, nawet tak koszmarnie rozkopana, da się lubić. Wkurza mnie tylko fakt, że każdy remont zaczyna się od wycinki drzew, nikt nie próbuje żadnego ocalić…

~chomikowa

eee tam! Później dokupi się japońskich drzewek za 7 tysięcy złotych każde i zasadzi na środku chodnika. Będzie oszczędniej 😉
Kot mojej Rodzicielki od 3 tygodni w domu bywa tylko na jedzenie lub na szybką drzemkę, aby naładować baterie 😛 Znaczy się, że wiosna JEST 😉

hegemon

Zapewne, zapewne, a po roku te japońskie drzewka i tak uschną.
Widzę, że kot Twojej rodzicielki jest bardziej ogarnięty, niż ten na zdjęciu. Ostatecznie koty w marcu nie powinny siedzieć bezczynnie w domu 🙂

chomikowa

Oj, nawet jak uschną, to chyba bardzo dobrze, bo będzie można kupić nowe- niech się gospodarka kręci… 😛 Tylko nie jestem pewna, czy gospodarka polska.

hegemon

Pewnie polska też – ktoś te drzewa sadzi, ktoś pośredniczy w sprzedaży, zapewne krewni i znajomi królika… Jednak wolałbym aby był inny motor gospodarki…

Beta

Wczoraj w nocy przejeżdżałam przez miasto Łódź. Melduję: rozkopana. Wiosny nie zauważyłam…

hegemon

Przejazd przez miasto Łódź, jest wyczynem samym w sobie 🙂

~mała-myśl

Może nie było łatwo, ale ja na tych Twoich zdjęciach widzę wiosnę 😀

hegemon

Bardzo się starałem, ale w pewnym momencie byłem bliski zwątpienia….

~lui

„dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi.(…) wiosna,wiosna ach to ty”.
Czekam z niecierpliwością na liście na drzewach,które choć trochę zabarwia cementowo-betenowy świat mnie otaczający..Na skwerach,parkach pysznia się irysy lub kwiaty zwykle kwitnące u nas w doniczkach,lecz zimno,wilgoć i ciągły deszcz sprawiają wrażenie smutku, przygnębienia większego. Wiosna,wiosna a może lato,lato echze ty.

hegemon

Wiesz, chyba wiosna jest ciekawszą porą od lata. Latem nie ma aż takiej gamy i różnorodności zieleni. Wiosna, to też nadzieja na rozkwit, oczekiwanie na wakacje… Bardzo lubię wiosnę 🙂

~lui

Uwielbiam wiosnę ale w miejscu,w którym mi przyszło żyć 🙂 nie ma takiej prawdziwej, robi się cieplej,i jeszcze raz cieplej i pewnego dnia budzisz się ze zdziwieniem ze juz za ciepło na kryte buty i wskakujesz w klapki,tak na najbliższe 6 miesiecy. Uwielbiam wrzesień,zapach drzew,jabłek,śliwek,orzechów,te kolory,zbieranie kasztanow i nawet poranne przymrozki.

hegemon

Są miejsca, że nie ma czterech pór roku, to smutne dla człowieka, który się do nich przyzwyczaił. Ale na pewno są inne zalety klimatu, jest cieplej 🙂 A jesień też bardzo lubię – od września do listopada. A poranne przymrozki są bardzo fotogeniczne 🙂

consek

Daleko mam do takich miejskich klimatów. U nas wiosna hula na całego i wśród kotów także. Muszę przyznać, że zdjęcia fajne, ale podpisy pod nimi jeszcze fajniejsze 🙂

hegemon

Pierwszy dzień wiosny jakoś tak mnie dobrze nastawia do życia, więc i więcej weny miałem w podpisach pod zdjęciami 🙂

~ikroopka

Lubię takie migawki:)
Tegoroczna wiosna przyszła dla mnie o tyle za wcześnie, że nie odczułam zimy, prawie w ogóle. Wiem, jestem w mniejszości, mało kto tęskni za prawdziwa zimą, a ja tak; brakuje mi bardzo czterech pór roku, wyrazistych i krótkich, co ja poradzę…

hegemon

Dobrze Cię rozumiem, ja też lubię wszystkie cztery pory roku. A zimą uwielbiam, tylko nie w mieście. Natomiast na nartach biegowych, w lesie na polu, w górach, proszę bardzo

~ikroopka

Tak, oczywiście, nie tęskni mi się za zimą w mieście, zwłaszcza kiedy, czyli zawsze, nasze słuzby drogowe czują się nia zaskoczone, zwłaszcza np. w grudniu:(
🙂

hegemon

Zaskoczenie naszych służb drogowych jest wręcz przysłowiowe 🙂

~Maks

Mnie na razie wiosna kojarzy się z psimi odchodami na chodnikach i przeziębieniami. Większość osób u mnie w pracy (ja też) jest przeziębiona.
Ale są też pozytywy. Na przykład Twoje wpisy i zdjęcia. Ten kot jest kapitalny:)
A tak w ogóle, to wiosna naprawdę jest świetną porą roku. Chyba najlepszą.
Pozdrawiam:)

hegemon

Słyszałem, że grypa szaleje, na szczęście mało podatny jestem na takie sezonowe epidemie, może dlatego, że pracują jako freelancer? Kota już miałem nie fotografować, wracałem na ostatnich nogach, zmęczony kilkugodzinnym łażeniem po mieście, ale kocisko miało taką minę, że nie mogłe odpuścić 🙂

~Maks

Może dlatego, że masz dobrą odporność. Ja na szczęście też, bo wiele osób wokół ma grypę czy zapalenie oskrzeli, a ja tylko katar. Ale jako dziecko kilka razy miałem zapalenie płuc, więc swoje odchorowałem.
A co do zdjęć, to czasami najlepiej wychodzą właśnie te przypadkowe, jakby od niechcenia:)

hegemon

Ja też w swoim dzieciństwie przeszedłem tyle różnych chorób, że wreszcie złapałem odporność. Teraz choruję raz na dwa lata i raczej szybko z tego wychodzę. Antybiotyków nie biorę od wielu lat.
Też mam takie doświadczenia ze zdjęciami, że najlepsze wychodzą wtedy, gdy schowasz aparat, myśląc, że już niczego ciekawego na swojej drodze nie spotkasz. I zazwyczaj spotykasz, tylko musisz się przemóc, aby ten aparat z plecaka wyciągnąć… 🙂

~boja

Widzę, że zamiast wiosny znalazłeś przednówek… To dawno zapomniane pojęcie jakoś tak mi na myśl przyszło…

hegemon

Tak, było kiedyś takie pojęcie stosowane, ale od czasu, gdy gromadnie zamieszkaliśmy w miastach straciło na znaczeniu…

~kari

A ja widzialam w tym tygodniu juz zawilce i to tak biale jak zolte. Ptaki swiergola jak najete. Jest wiosna;))))

hegemon

Dla mnie jest wiosna, gdy zakwita forsycja, i dwa dni temu zakwitła, jeszcze nieśmiało, ale zawsze 🙂

~Ultra

Są jeszcze ludzie, którzy dostrzegają zmiany w przyrodzie i dokumentują to zdjęciami. Szacun. Moja znajoma zwykle zaczyna tak: „w telewizji mówili, że zakwitły krokusy”, „gazeta pisze, że pylą kwitnące orzechy”. Coraz więcej osób straciło kontakt z naturą. Nie czują potrzeby obserwowania przyrody i nie umieją cieszyć się kwiatkiem, słońcem i życiem. A jeśli chcą być szczęśliwi, idą do pubu, piją, dopalają , skręcają. Taki styl, taki wybór.

hegemon

Żyjąc w centrach dużych miast, gdzie każdy remont zaczyna się od wycinki wszelkiej zieleni, ciężko dostrzec tę przyrodę. Ja mam szczęście mieszkać tuż obok dużego parku, w którym bywam niema codziennie. Więc mogę obserwować przyrodę. A jako fotograf, głównie przyrody, jestem wyczulony na szczegóły, na dobry kadr, na kolory, zwierzęta…

~weska100

A kot z okna okiem łypie:
– znowu tu Hegemon przyszedł! 😉

hegemon

muszę zrobić mądrą minę
bo od zdjęcia się nie wywinę 🙂
Dzięki za inspirację 🙂

Ultra

A ja myślę, że wystarczy jedno ciepłe zdjęcie, aby mieć wiosnę w oczach. A jak jest do tego oryginalne, pełne humoru – to już całe szczęście.

hegemon

W tym co piszesz, masz dużo racji 🙂

Caffe

Temu „kotu” z tego nieużywania to aż oczy na wierzch wyszły:))

hegemon

Widzisz, jak poważne mogą być skutki „nieużywania” 🙂