Jeźdźcy bez głowy

Z cyklu „blog pasażera”

Wchodzę do przedziału i jak zwykle widzę jeźdźców bez głowy. Tym razem jest ich tylko dwóch. Siedzą w kątach i twardo śpią. Każdy zakrywa sobie głowę kurtką, stąd skojarzenie. Taki „jeździec bez głowy” pokazuje swoje oblicze tylko dwa razy – gdy konduktor sprawdza bilety i gdy dojeżdżamy do stacji docelowej. Gdybym z jakichkolwiek powodów musiał opisać twarze moich współpasażerów, nie byłbym w stanie. Mógłbym co najwyżej podać krój płaszcza, z jakiego materiału został wykonany, jakie miał guziki i kieszenie. Ponieważ mężczyźni ubierają się dość podobnie, nie udało mi się zapamiętać żadnego z jeźdźców. Chociaż…, raz zdarzył się wyjątek.jeźdźcy bez głowy

Było tuż po świętach. Jeden z „jeźdźców” zwrócił moją uwagę dość nietypowymi akcesoriami. W jego ubiorze, tak jak u wszystkich, dominowała elegancka tonacja szaro-czarna, od butów, poprzez spodnie i sweter, aż po kurtkę szczelnie okrywającą głowę. Z całością kontrastowało coś, co leżało na kolanach i było „żarówiaście” czerwone. Nie dało się nie zauważyć. Przyjrzałem się dokładniej i odkryłem, że jest to kocyk. Gdy wreszcie u celu „jeździec” się obudził, wyciągnął spod głowy fioletową podusię i całość – to znaczy kocyk wraz z podusią metodycznie upakował w gustownym woreczku. Wszystko było takie „sweetaśne” i taki nowiutkie. Zapewne wigilijny prezent od nadopiekuńczej żony czy też mamy. Taki prezent dla „misia”.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
11 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze
~Tiru-R.

Podczas moich codziennych podróży autobusem, mam zaszczyt obserwować teratr twarzy, które choć niesamowite i oryginalne na swój sposób, ulatują z mej pamięci w sposób zupełnie naturalny, niemal ‚po angielsku’. Niesamowite, jak łatwo można odczytać uczucia z twarzy ludzi, tylko po to, by za chwilę o nich zapomnieć.
Pozdrawiam i linkuję, gdyż zaintygowała mnie treść tego bloga.

hegemon

Miło słyszeć, że moje słowa intrygują 🙂

~l4h

Spodobało mi się i pewnie będę częściej wpadać. Dodaję do linków i pozdrawiam 🙂

hegemon

Dzięki i również pozdrawiam 🙂

~wiesia

Przypomniała mi się moja podróż do Gdańska…Nasz przedział po godzinnym postoju w polu,stał się przytuliskiem rozgadanych,wymieniających adresy osób…
Cieszę się,że piszesz i to tak jak lubię-z pazurem…

~Payday loans

This is a topic that’s close to my heart… Many thanks! Exactly where are your contact details though? payday loans buffalo ny

~Jacinto

Thanks for the marvelous posting! I definitely enjoyed
reading it, you could be a great author.I will ensure that I bookmark your blog and will come back very soon.
I want to encourage yourself to continue your great
posts, have a nice evening!

~polkrisss

Rozbawiłem się. Można książkę napisać z obserwacji podróżnych. Sympatycznie się czyta Twoje wpisy. Pozdrawiam.

hegemon

Dzięki za liczne komentarze i pozdrawiam 🙂

~oto ja

Komunikacją miejską jeżdżę bardzo rzadko, więc nie mam takich obserwacji.
Natomiast podróże samolotem i zachowanie rodaków – to zdarza mi się obserwować – oj to temat na dłuuuuuuugi tekst 😉

hegemon

Fakt w samolotach można zaobserwować bardzo ciekawe zachowania. Ja niestety nie latam zbyt często…