Wizyta u Jeża ze Zgierza. Testuję Łódzką Kolej Aglomeracyjną cz. 1

W zalewie monumentalnych i nikomu niepotrzebnych, za to niesłychanie kosztownych inwestycji, które w ostatnich latach, niczym plagi egipskie spadły na miasto, ta jedna wydawała się sensowna i pożyteczna. Czekałem na nią z niecierpliwością. Wreszcie w 2014 r. ruszyła – Łódzka Kolej Aglomeracyjna. Na początek dwie linie – do Sieradza i do Zgierza. Zapowiadano częste kursy oraz łatwość przewozu rowerów. Ucieszyłem się i w marzeniach planowałem już wycieczki. W jedną stronę zawieziemy nasze jednoślady pociągiem, a następnie wrócimy raźno pedałując. Co prawda ani Zgierz, ani Sieradz nie zaliczają się do czołówki polskich atrakcji turystycznych, ba nawet nie są w środku stawki, lecz w każdym miejscu jest coś do odkrycia, wystarczy uważnie popatrzeć…

Łódzka kolej aglomeracyjna
Łódzka kolej aglomeracyjna

We wrześniu przyszedł czas na konfrontację marzeń z rzeczywistością. Zacząłem od Zgierza. Po pierwszej bliżej, a nowy przystanek Łódź Stoki mam w zasięgu niecałych 10 minut jazdy rowerem. Częstotliwość kursowania wspaniała – w szczycie co godzinę, poza szczytem co dwie. Pociąg czysty, nowy i pachnący. Oprócz mnie trzy, cztery osoby. Każdy z rowerem. Specjalnie wydzielone miejsce na powieszenie jednośladu, było już zajęte, nie zdołałem przyjrzeć mu się bliżej, skupiłem się na kupnie biletu w automacie.

–  Lepiej u konduktora – podpowiada współpasażer – mnie się nie udało.

Jestem uparty, muszę sam spróbować. Niestety, efekty są żadne, więc opłatę uiszczam w sposób manualny. Tylko 3 zł, rower jedzie za darmo. Zastanawiam się czy nie skorzystać z toalety, lecz w tych nowoczesnych WC nie ma żadnej pewności, że człowiek się zamknął. To ja wolę przeczekać 11 minut podróży i skorzystać z miejsca, gdzie nadal obowiązują zwyczajne zamki.

ŁKA - Łódź Stoki
ŁKA – Łódź Stoki

Zgierz

Tradycje historyczne to 50 tysięczne miasto ma długie, prawa miejskie otrzymało już pod koniec XIII w. Jednak wiele stuleci miejskości nie przełożyło się na znaczące wydarzenia, nie wspominając o zabytkach. Jeszcze na początku XIX w., gdy pytano, gdzie znajduje się Łódź, wtajemniczeni odpowiadali:

–  Łódź? To taka mała mieścina pod Zgierzem!

Wkrótce role obu miast miały się diametralnie zmienić. Więcej szczęścia miał Zgierz do poezji. Pojawia się u Mickiewicza w wierszu Golono, strzyżono oraz u Wandy Chotomskiej w Przygodach jeża spod miasta Zgierza. Sympatyczny jeż kolczasty, co czesał się na jeża i mieszkał pod jeżyną w pobliżu miasta Zgierza, stał się promocyjnym symbolem miasta. Niestety, rola symbolu jest niełatwa, gdyż dwukrotnie drewniana rzeźba jeża została spalona. W naszym kraju podpala się nie tylko tęcze.

Zgierz - drewniane domy
Zgierz – drewniane domy

Czy oprócz jeża, jest coś, z czego warto zapamiętać Zgierz? Oczywiście. W centrum miasta zachowała się imponująca liczba drewnianych domów tkaczy z pierwszej połowy XIX w. Miasto tylko w części dostrzegło swój potencjał remontując zaledwie kilka domów w obrębie ulic Narutowicza i Rembowskiego, które utworzyły Park Kulturowy Miasto Tkaczy. Szkoda, że nie zadbano o żadną widoczną informację, jak tam trafić! Zapewne wszystkich zabytkowych domów w Zgierzu nie da się uratować i odnowić, jest ich zbyt wiele. Można by jednak zagospodarować dużo większy obszar i wypromować. Zagraniczni turyści coraz częściej przyjeżdżają do Polski nie dla zamków i pałaców, u siebie mają ładniejsze, lecz dla zbytków przemysłowych, a drewniane osiedle domków rzemieślniczych jest ewenementem, porównywalnym z Nikiszowcem w Katowicach czy Księżym Młynem w Łodzi

Zgierz - Miasto Tkaczy
Zgierz – Miasto Tkaczy
Zgierz - Miasto Tkaczy
Zgierz – Miasto Tkaczy

Powrót do Łodzi

Ze Zgierza można do Łodzi wracać na wiele sposobów. Wybrałem trasę prowadzącą przez Las Chełmy, a potem Arturówek i Łagiewniki (około 20 kilometrów). Testowanie ŁKA wypadło nad wyraz pomyślnie, a wycieczka okazała się łatwizną. Następna wyprawa koleją aglomeracyjną do Sieradza, to już wydarzenie o innej skali – godzina jazdy pociągiem i ponad 70 km powrotu rowerami. Nie wszystko też poszło gładko, oj, nie poszło, ale o tym w kolejnym wpisie…

osobisty GPS
A tak wygląda mój osobisty GPS 🙂
A tak wygląda mój osobisty GPS 🙂

50
Dodaj komentarz

avatar
12 Comment threads
38 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
15 Comment authors
Hegemonmadamme~Onibe~dawny zgierzanin~chomikowa Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
~frytka
Gość

relacja z wycieczki i zdjęcia jak zwykle super, ale ten GPS… fuj!!… przynajmniej w tej postaci … 🙂
miłego dnia 🙂

hegemon
Gość

Ech, nie podoba Ci się mój GPS? Sam przylazł, nie miałem sumienia go odpędzić 🙂

~frytka
Gość

hmmm, wszystko, co do Ciebie samo „przylezie”, traktujesz tak samo?… bo nie masz sumienia odpoędzić?… ciekawe … 🙂

hegemon
Gość

Nie, oczywiście, że nie wszystko, ale mój żywy GPS jest bardzo fotogeniczny, nie gryzie, nie przeszkadza, więc co miałem biedaka pogonić? 🙂

~Tygrys1012
Gość

No coś Ty! Piękna gąsieniczka! Słodka wręcz!

~frytka
Gość

jak ktoś lubi takie …. włochate… 🙂

~Tygrys1012
Gość

Ależ to miłe i kosmate w dotyku jest 🙂 Oraz tak mi się skojarzyło dwuznacznie – Hegemon ma ładną gąsieniczkę 😀 Dobra, lepiej zamilknę, żeby nie rozwiewać wątpliwości co do stanu umysłu…

hegemon
Gość

No, no, no dyskusja rozwija się w ciekawym kierunku 🙂

~frytka
Gość

taaaa, Tygrys trochę zaszalała z wyobraźnią… niektórzy nie muszą …. 🙂

~Tygrys1012
Gość

Oj tam, oj tam, zaraz zaszalała…. Cóż poradzę, że dysponuję całkiem dużą wyobraźnią, i że ona czasami jakby sama sobie wybiera kierunek?

~nemezis
Gość
~nemezis

Miasteczko wygląda na ospałe i przedziwnie spokojne.
Nikogo na ulicy w słoneczny dzień?
Niemożliwe 😉

hegemon
Gość

Ano nikogo. Naprawdę na niewiele osób natknąłem się po drodze – czasami ktoś przemknął, ale ani jednego turysty nie widziałem. Niełatwo tam trafić, niełatwo…

chomikowa
Gość
chomikowa

Pewnie reszta zgierzan siedzi gdzieś w okolicach Biedronki z piwem w ręku 😉 lub pod Urzędem Pracy…
domki tkaczy robią wrażenie. Bardzo szkoda, że tylko jedna ulica z tymi zabytkowymi domkami jest zadbana…
naprawdę bilet tylko 3zł?????

hegemon
Gość

Nie wchodziłem do środka, więc nie wiem czy jest jakaś opłata konieczna. Zwiedzanie z zewnątrz za darmo 🙂 A jest to ładne miejsce i każdego zachęcam do zwiedzania…, jeżeli tylko trafi 🙂

~chomikowa
Gość
~chomikowa

Chodziło mi o cenę bilety kolei, że tylko 3 zł 😉 A te domki to pewnie za darmo. A żeby tam trafić, to wystarczy zapytać kogoś spod każdej Biedronki, to na pewno w końcu trafi- w końcu Zgierz aż taki duży nie jest. A skoro już o Zgierzu mowa, to kiedy coś o Łagiewnikach, czyli najwiekszych europejskich lasach w mieście? 🙂

hegemon
Gość

A wiesz, że miejscowi też nie wiedzą? Byłem tam trzy razy i za każdym razem miałem problemy z odnalezieniem. Pytałem po sklepach, bo to zawsze najlepsza informacja, ale gdzie tam – nikt nie wiedział. Musiałem sobie przypomnieć, jak tam trafiłem za pierwszym razem i wtedy bez problemów odnalazłem Miasto Tkaczy. A Łagiewniki? Trochę mi się opatrzyły, jestem tam prawie co tydzień i nie jest to największy kompleks leśny w granicach miasta, niestety jest to legenda… Ale nie mówię nie, może znajdę inspirację? 🙂

chomikowa
Gość
chomikowa

Naprawdę legenda? Toż to o tym w przewodniku jakimś czytałam! I na zajęciach w Łagiewnikach z dzieciakami ze szkół o tym się mówi! zburzyłeś mój światopogląd 😉

hegemon
Gość

Przepraszam za zburzony światopogląd, ale Łódź się kilkoma rzeczami chwali znacznie na wyrost… Nie należy wierzyć we wszystko, co piszą w przewodnikach, ani tym bardziej temu, co mówią w szkołach 🙂

~chomikowa
Gość
~chomikowa

O matko!!! To komu ufać?! NO KOMU?! 😉

hegemon
Gość

Nie napiszę, że nikomu, ale trzeba być bardzo ostrożnym. Najlepiej sprawdzić w kilku źródłach, koniecznie niezależnych 🙂

~alicja
Gość
~alicja

I na kolejną wycieczkę znowu zabrałeś mnie ze sobą 🙂 Ale szczerze przyznaję, że jesteś wspaniałym przewodnikiem(o Twoich fotografiach nie wspomnę, bo wiesz że są świetne), więc na następną wycieczkę też z Tobą pójdę…no może za Tobą…tak czy siak…pójdę 🙂
Ale mówisz, że w tym, tak przyjaźnie wyglądającym miasteczku spalono drewnianego jeża? A co on im zrobił i czyje uczucia obraził?
Dziwny ten nasz kraj, pełno w nim ” wrażliwych” dorosłych wciąż podpalających to i owo…

hegemon
Gość

Lubię być przewodnikiem i oprowadzać, nawet wirtualnie, po ciekawych miejsca, jeżeli wiem, że mam zainteresowanych słuchaczy 🙂 Pamiętaj, następne wycieczka będzie dłuższa, więc nie deklaruj udziału w ciemno 🙂
To podpalenie jeża nie wynikało z żadnej ideologii, chyba, że ideologią jest nuda i brak perspektyw? Nie sądzę aby w tym czynie była chociażby iskra pomyślunku. Z ideologi tej lub tamtej podpala się przed kamerami, w Warszewie, czy też innym dużym mieście, ale nie w Zgierzu…

~Tygrys1012
Gość

Jaka malownicza uliczka! Przypomina mi bardzo okolice, w których spędzałam sporą część młodości i dzieciństwa. Bardzo podobny klimat i również utrzymuje się do dzisiaj.

hegemon
Gość

A jakie to miejsce z młodości i dzieciństwa? Już niewiele takich pozostało, chętnie też bym je zobaczył:-)

~frytka
Gość

a wiesz?… tak się przyglądałamm tej brukowanej uliczce i temu drewnianemu domkowi, na ostatnim zdjęciu (nie licząc GPS-a oczywiscie), i cały czas miałam wrażenie deja vu… i nagle mnie olśniło… batdzo podobnie było w moim rodzinnym mieście, jeszcze parę lat temu …. teraz nie wiem …

hegemon
Gość

Jest to możliwe, kiedyś też budowano domy według jednego wzorca, tylko niewiele ich zostało, szczególnie, gdy chodzi o domy drewniane. Coś, co kiedyś było przeciętnością stało się zabytkiem…:-)

~Tygrys1012
Gość

Takie miasteczka jak Kodeń, Terespol, Biała Podlaska, szczególnie Biała Podlaska – tam sa takie uliczki do dzisiaj.

hegemon
Gość

Wstyd, nie byłem w żadnym. Koniecznie muszę to nadrobić. Słyszałem, że są piękne, jak i cały rejon, ale zawsze jakoś tak za daleko…

~Tygrys1012
Gość

Czemu wstyd? Nie ma obowiązku znać całej Polski 🙂 Okolice są ciekawe pod kątem przyrodniczym. Nie umiem tego opisać, ale takie okolice, jak tam – są niepowtarzalne. Charakterystyczne lasy, drogi. Okolice rzeki Bug, Kodeń – miasteczko, w którym czas się zatrzymał, z pięknym kościołem, świętym obrazem, do którego co roku pielgrzymuje tłum ludzi z Polski i nie tylko. Pojezierze w okolicach Włodawy, Parczewa, itp. Regularnie spędzałam tam wakacje, w sumie to nawet za tydzień ponownie tam jadę 🙂

hegemon
Gość

Za tydzień masz wakacje, podziwiam 🙂 Od lat chcę pojechać do Kodnia, i jakoś nie składa się. O pojezierzu włodawskim dużo słyszałem, ale nigdy tam nie byłem, chociaż studiowałem w Lublinie. Wiem, że to wszystko są bardzo ładne miejsca i w Polsce jest naprawdę bardzo mało zakątków, w których nie byłem. Czas w przyszłym roku nadrobić zaległości 🙂 Dzięki za inspirację

~Mona Lisa
Gość
~Mona Lisa

Nowy cykl „O Hegemonie, który jeździł koleją” ? Podoba mi się 😀 . A w Zgierzu kiedyś byłam, ale bardzo dawno temu i zapamiętałam tylko ulicę Parzęczewską. Pozdrawiam 🙂 .

hegemon
Gość

O, a co Cię przywiodło to Zgierza? I dlaczego akurat ulica Parzęczewska 🙂 A tytuł bardzo mi się podoba „o Hegemonie, który jeździł koleją…, muszę zapamiętać 🙂

~Mona Lisa
Gość
~Mona Lisa

Miłość, Hegemonie, szczenięca miłość mnie do Zgierza przywiodła 🙂 . I ten mój ówczesny Luby właśnie na Parzęczewskiej mieszkał. Cieszę się, że tytuł Ci się spodobał 🙂 .

hegemon
Gość

Z Warszawy do Zgierza miłość Cię przywiodła, to musiała wielka miłość być 🙂 I jeszcze ulica Parzęczewska w tle, zupełnie jak u Nohavicy, znasz Nohavivę?

~Mona Lisa
Gość
~Mona Lisa

Raczej wielka głupota, ale było, minęło 🙂 . Nohavicy nie znam, jednak zaraz z ciekawości sobie posłucham 🙂 .

hegemon
Gość

Oj tam, od razu głupota, trzeba w życiu popełnić kilka błędów, inaczej człowiek nawet się nie zorientuje, że żyje 🙂 A tak, wiesz, że jest Zgierz i nawet ulicę Parzęczewską znasz 🙂

~Maks
Gość

Fajne zdjęcia (jak zawsze u Ciebie) 🙂
Miasto wygląda na wymarłe, przypomina mi bieszczadzkie puste miasta (nawet w sezonie letnim, turystycznym).
Co do kolei i innych udogodnień, to w Polsce mamy problem, że budujemy coś nowoczesnego, a później źle to wykorzystujemy albo w ogóle stoi nieużywane..
Pozdrawiam:)

hegemon
Gość

Miasto jest puste, a powinno tutaj być wielu turystów. Szkoda, że miasto nie potrafi tego wypromować. A kolej? Na szczęście idzie wszystko w dobrym kierunku, bardzo, bardzo powoli, ale wierzę, że kierunek jest dobry 🙂

Magdalena Pawlak
Gość
Magdalena Pawlak

W poezji Zgierz pojawia się jeszcze u Brzechwy, u którego „leciała mucha z Łodzi do Zgierza”.
Miasto ma kilka uroczych zakątków wartych zwiedzenia, ale niestety moim zdaniem nie dostatecznie potrafi je wypromować i oznakować, czego przykładem mogą być wspomniane powyżej trudności z dotarciem do „Miasta Tkaczy”.

hegemon
Gość

Tak, to prawda u Brzechwy też Zgierz pojawił się. Nie wiem czy Brzechwa kiedykolwiek był w Zgierzu, czy miasto mu się po prostu dobrze rymowało? Niestety, promocja ciekawych miejsc w Zgierzu leży, a szkoda…

~Pani S.
Gość
~Pani S.

Na Twoich zdjęciach fragment Zgierza wygląda bardzo malowniczo. A jeśli chodzi o Twój oryginalny GPS… Była „Dama z łasiczką”, to może teraz czas namalować „Hegemona z gąsieniczką”. 😀

hegemon
Gość

Pani S., to jest pomysł 🙂 Muszę znaleźć tylko jakiegoś dobrego malarza i już sobie wyobrażam, jak to w muzeum w Krakowie będzie wisiał mój portret z gąsieniczką, obok tej „paniusi” z Łasiczką 🙂

~ulabrzydula
Gość
~ulabrzydula

Bardzo ciekawie to opisałeś. Czekam na więcej 🙂

hegemon
Gość

Kolejny będzie Sieradz. Też nieznana szerzej miejscowość 🙂

~dawny zgierzanin
Gość
~dawny zgierzanin

A dlaczego nie trafiłeś do muzeum m. Zgierza na ul. Dąbrowskiego? To tylko z 200 m od skrzyżowania ulic Narutowicza i d. Komuny Paryskiej czyli obecnej Rembowskiego ( to może dla tego miejscowi nie mogą tam trafić:)) Z przecieków wiem, że w jednym z domków tkaczy znajduje się informacja turystyczna.
Za muzeum znajduje się duży park ze stawem (a na stawie wyspa, kiedyś stacjonowały na niej łabędzie) a kawałek drogi na północ tzw. góry Wilamowskie z wyciągiem narciarskim i OS-W Malinka.

hegemon
Gość

Ostatnio byłem tam wcześnie, jeszcze nic nie było otwarte, więc żadne wejścia do muzeów nie wchodziły w rachubę. Fajny punkt IT jest na pl.Kilińskiego, bardzo miła obsługa. A Malinkę znam, nie od strony nart, tylko rowerów 🙂

~Onibe
Gość

Miło poczytać o swoim mieście 😉

Zgierz jest senny, bo to de facto sypialnia Łodzi. Wiele się tutaj nie dzieje. I dobrze. Bo by się spało trudno ;-P. Choć, niestety, raz na jakiś czas kolejni prezydenci obojga płci radują mieszkańców wielkimi imprezami disco polo, a wtedy muzyka niesie się dalej niż wynikałoby to z praw fizyki. Dodam jeszcze, że symbolem Zgierza – zwłaszcza dla zmotoryzowanych przemykających przez miasto – jest Kościół Św. Katarzyny. Spory, strzelisty kościół w stylu neogotyckim. Blog fajny, idzie do obserwowanych 😉

hegemon
Gość

Mogłoby się dziać, ale po cichu, tak aby nie budzić tych, którzy chcą spać 🙂 Kościół chyba jest najbardziej widocznym symbolem Zgierza, ale mnie zawsze fascynowała ta ogromna ilość drewnianych domów i to w zwartej zabudowie. Nigdzie w okolicach Łodzi tak nie ma i dlatego warto zadbać, aby chociaż część się zachowała 🙂
Wielkie dzięki za uznanie dla bloga 🙂

madamme
Gość
madamme

Zanim przeczytałam podpis pod zdjęciem, to sądziłam, że to model pociągu ŁKA 😉 , dopiero potem doczytałam, ze to GPS. strasznie mylący ten design :))))

Zawsze czytam Twoje wpisy z przyjemnością, bo ewidentnie poruszasz się zupełnie innymi ścieżkami, niż ja. To fajne – zerknąć na inny świat 🙂

A te drewniane domki – cudeńko ….