Człowiek w garniturze może ukraść twoją przyszłość

–   Pani, Cyganka powróży, pani, poznasz przyszłość, Cyganka powróży, pani!

człowiek w garniturzePierwszy raz usłyszałem te słowa, gdy byłem małym dzieckiem i zupełnie nie rozumiałem rozdrażnienia moich rodziców. Dlaczego nie chcą, aby im powróżyć? Nie odpowiedzieli na moje pytanie. Szkoda. Rozbudzona w dzieciństwie ciekawość została dwukrotnie ukarana, gdy wkraczałem w wiek dorosły. Na wróżeniu nie straciłem majątku, lecz dla ucznia, a potem studenta były to duże pieniądze. Jak widać, szybko się nie uczyłem, jeżeli potrzebowałem aż dwóch lekcji. Teraz wróżące Cyganki omijam szerokim łukiem, nie potrzebuję kolejnej nauczki.

Gdy człowiek w garniturze puka do twoich drzwi…

energia elektryczna
uwolnienie cen prądu, a następnie gazu stworzyło ogromne pole działania dla oszustów

Jednak lekcja numer trzy przyszła do mnie sama dzwoniąc wieczorem do drzwi mieszkania. Nikogo się nie spodziewałem, więc nie wiem czemu otworzyłem. Na klatce schodowej stał Człowiek w Garniturze. W mojej głowie powinny uruchomić się wszelkie dzwonki alarmowe – Cyganka może zabrać ci to, co masz w portfelu, Człowiek w Garniturze jest w stanie ukraść twoją przyszłość. Mądry obywatel na taki widok mówi do widzenia, błyskawicznie zamyka drzwi, na wszelki wypadek jeszcze barykaduje się od środka. Tak postępuje ktoś rozsądny, ja nie wykonałem ani jednej z tych rzeczy…

Człowiek w Garniturze domaga się

Jeszcze zanim wszedł i zasiadł, kazał sobie przynieść wszystkie dokumenty i rachunki związane z prądem. Pogalopowałem po nie nad wyraz ochoczo.

– No tak, panie Hegemonie, nie deklarował pan kto będzie sprzedawcą prądu, a trzeba było to zrobić w styczniu! Niedobrze!

– Niedobrze?

– Tak, niedobrze! Nie słyszał pan o nowej ustawie?!

Popatrzył na mnie wzrokiem surowym, a potem groźnie pomachał mi rachunkami przed nosem. Fakt, coś tam słyszałem, ale nie bardzo się orientowałem…

Człowiek w Garniturze wkracza do mieszkania

Kazał się prowadzić na pokoje, przecież w drzwiach nie będziemy konwersowali. Rozłożył na stole teczkę, wyjął z niej pokaźny plik papierów, a następnie ponownie przyjrzał mi się uważnie

– Byłem tutaj o 14.00 i nikogo nie zastałem!

– Tak, wie pan… praca…i…no… czasami muszę wyjść z domu… – tłumaczyłem się nieskładnie.

– Rozumiem… – westchnął ciężko, jakby miał do czynienia z dzieckiem, które nieudolnie próbuje ukryć pierwsze wagary

– Artysta, co? – dodał już przyjaźniej

Z uśmiechem przytaknąłem. Uwielbiam, gdy ludzie na pierwszy rzut oka widzą we mnie człowieka kreatywnego. Z tej radości okazałem jeszcze dowód osobisty, którego zażyczył sobie Człowiek w Garniturze oraz podałem numer telefonu, ponieważ, jak powtórzył dwukrotnie, będą dzwonić. On wiedział o mnie wszystko, ja nie miałem pojęcia nawet jak ma na nazwisko.

– Do tej pory sprzedawcą prądu byli ci, a teraz będą ci! Proszę się nie obawiać, nic się nie zmienia, dostawca prądu będzie ten sam. To tylko formalność!

Wyjawiwszy tę prawdę objawioną, Człowiek w Garniturze zaczął powoli wypełniać papiery. W międzyczasie poszerzał jeszcze wiedzę o mnie, dopytując się o zainteresowania i profesję. Ochoczo opowiedziałem o fotografii i z radością wytłumaczyłem na czym polega coaching.

Co mnie uratowało?

Dużo rubryczek było w tych papierach do wypełnienia i to go zgubiło. Powoli docierało do mnie, że nic nie zostanie tak samo, że to nie żadna formalność, tylko właśnie zmieniam sprzedawcę prądu. Przypomniałem sobie artykuły z internetu, że operator sieci pozostaje ten sam, lecz końcowego sprzedawcę możemy sobie wybrać sami. Nie mam nic przeciwko zmianie, ale lubię mieć wybór. Przemyślany wybór. I gdy Człowiek w Garniturze zażądał kilku podpisów, powiedziałem „Nie!”. Spojrzał na mnie, jak na rozkapryszonego bachora:

– Po co ja się tak męczyłem i tyle papierów wypisywałem, co?!

Pozostałem nieugięty, jego czar już nie działał. Zbyt długi czas zniweczył obraną strategię. Cyganka gada szybko, każe kłaść pieniążki na karty, aż oczyści portfel. Cała operacja zajmuje jej nie więcej niż pięć minut. Człowiek w Garniturze stracił swoje pięć minut. Lekcja numer trzy okazała się być bezpłatna.energia elektryczna

Człowiek w Garniturze zarzuca szeroko sieci

Chwilę po wyjściu Człowieka w Garniturze przypomniałem sobie o rodzicach. Mieszkają kilka domów dalej, są starsi i naiwni, gdy Człowiek w Garniturze do nich dotrze, na pewno ich owinie sobie wokół palca i przekona do zmiany sprzedawcy prądu.

Niestety, nie będzie happy endu. Człowiek w Garniturze złożył im już wizytę ponad miesiąc temu. Chociaż reprezentował inną firmę, to stosował identyczne metody. Też stwierdził, że to tylko formalność, kazał okazać dowód osobisty, a następnie podpisać się w dwóch miejscach. I ojciec grzecznie podpisał. Nie zdawał sobie sprawy, że właśnie dobrowolnie zapoznał się z Umową oraz Warunkami, chociaż nie mógł się zapoznać, ponieważ Umowa oraz Warunki zostały napisane czcionką 6 pkt, a takiej wielkości liter nie jest w stanie odczytać żaden 80-latek, nawet gdy założy okulary.

Oszustem okazała się być duża firma energetyczna, a nie szemrany sprzedawca garnków.

Człowiek w garniturze może zmienić twoje życie, nawet gdy jesteś młody

Wraz z liberalizacją przepisów i dopuszczanie kolejnych firm na rynek, najszybciej roją się cwaniacy. Wyglądają odpowiedzialnie i są dobrze przygotowani na twoją nieufność. Nie myśl, że ich ofiarami padają jedynie naiwni staruszkowie. Dlatego, jeżeli zrobisz to głupstwo i otworzysz drzwi człowiekowi w garniturze, to zanim naiwnie, tak jak ja zrobiłem, wpuścisz go do swojego mieszkania – zapytaj o imię i nazwisko, jaką firmę reprezentuje, poproś o dokument tożsamości i zapisz dane oraz nazwę firmy, którą reprezentuje(najlepiej sfotografuj smartfonem), zawołaj sąsiada, aby mieć świadka i nic nie podpisuj tego samego dnia. Inaczej może się okazać, że zmieniłeś dostawcę gazu, prąd, telefonu, telewizji i internetu oraz wykupiłeś drogie i nic nie warte ubezpieczenie, które chroni cię przed rozdeptaniem przez yeti lub porwaniem przez zombie..

A najlepiej:

Nigdy nie wpuszczajcie do domu Człowieka w Garniturze, a najlepiej nie otwierajcie mu drzwi…

Jeżeli podobał Ci się mój wpis, to zapraszam do polubienia bloga na Facebooku, na stronie Dawid Lasociński PodRóżnie 🙂

56
Dodaj komentarz

avatar
24 Comment threads
32 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
27 Comment authors
HegemonPojedynczaMaciej~Kamila~beata Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
~Dziewczyna z Tatuażem
Gość
~Dziewczyna z Tatuażem

Nieciekawa sytuacja.
Niestety nie wiem jak CI pomóc. Może można by się powołać na ograniczoną sprawność ojca.. ale to trochę by uwłaczało jego godności.. Niestety podpisał więc to nie jest takie proste…

hegemon
Gość

Wiem, że nie takie proste. Poza tym podpisał się w czerwcu, trochę czasu minęło. Na szczęście znalazłem dwa paragrafy, które w takiej sytuacji mają zastosowanie i zamierzam ich użyć. Najpierw w UOKiK…

~Calluna
Gość
~Calluna

Od kiedy pan w garniturze nie chciał dobrowolnie opuścić mojego mieszkania, nie wpuszczam do domu przed okazaniem dokumentów, a później nic nie podpisuję, dopóki nie przeczytam. Pozdrawiam

hegemon
Gość

Ba, ja nikogo nieznajomego nie wpuszczam, tego wpuściłem. Zwiódł mnie słowami „to tylko formalność” i „nic się nie zmieni”. Byłem pewien, że to pracownik elektrowni… Byłem głupi też….

~Kamila
Gość
~Kamila

Dałam się im zrobić tak samo, ale po wyjściu miłej pani, która również uznała mnie za artystkę zorientowałam się, o co chodzi i zajrzałam do Internetu, gdzie się dowiedziałam co i jak a potem zadzwoniłam do taty, który kazał mi jak najszybciej zerwać umowę, dziwne, że nie pamiętał…to podszywanie się pod Elektrownię jest paskudne, byłam wściekła na ich manipulacje.

hegemon
Gość

A pamiętasz z jakiej firmy ona była? Jest to dość ważne, bo jeżeli okaże się, że różne firmy stosują te same metody, to będzie można sugerować, że są w zmowie. A to już poważny zarzut…

~sąsiad
Gość
~sąsiad

u mnie dzwonki alarmowe się włączyły w momencie kiedy cyborg w garniturze chciał wejść do domu, my home is my castle, nieważne jaką firmę reprezentuje, nie prawa się wpraszać in side.

hegemon
Gość

Czyli reakcja była prawidłowa, u mnie czujność, jak widać zawiodła…

~Caffe
Gość
~Caffe

Trochę mnie przestraszyłeś, zabrzmiało złowrogo. Jeśli nic nie zadeklarowaliśmy, wtedy kiedy był na to czas, to na decyzje jest już za późno? Szczerze mówiąc też strasznie nie lubię działań na chybcika, bez konsultacji. Na spontaniczność można sobie pozwolić przy wyborze ciastka w kawiarni, ale nie czegoś takiego.
Obawiam się też, że w dzisiejszych czasach wszelkie zmiany związane z rachunkami przynoszą rozczarowanie. Pozdrawiam

hegemon
Gość

Nie jest tak, że jak nic nie zmieniasz, to jest źle. Nie musisz, możesz zmienić sprzedawcę prądu, tak jak operatora sieci komórkowej. Tylko, jak zmienisz, to nie płacisz jednej faktury, ale dwie – za przesył i za bezpośrednią sprzedaż. Może się okazać, że tak będzie nawet taniej, tylko mniej wygodnie. I zazwyczaj wiążesz się z nowym sprzedawcą na trzy lata.

~JoAsia
Gość
~JoAsia

Najpierw do Urzędu zajmującego się ochroną praw konsumenta, jeśli się nie uda zorientuj się czy jakieś stowarzyszenie nie pomaga w rozwiązywaniu tego typu umów. To dość powszechny problem wielu ludzi, również przedsiębiorczych, więc mogą być organizacje pozarządowe działające w tym temacie, które mają przetarty „szlak” i wiedzą jak skutecznie unieważnić te umowy lub je zablokować. Powodzenia życzę..

hegemon
Gość

Dzięki za poradę. Masz rację, że trzeba zacząć od urzędu ochrony konsumentów, a potem będę szukał tych organizacji. Co prawda ceny prądu uwolniono chyba w tym roku, to może jeszcze nie być tych przetartych szlaków, ale nie zamierzam się poddawać 🙂 Jeszcze raz – dziękuje 🙂

~JoAsia
Gość
~JoAsia

Faktycznie uwolniono ceny prądu. Ale tu nie chodzi o wybór dostawcy prądu w tej chwili, ale o brak rzetelnej informacji dotyczącej możliwości wyboru. Pan X celowo nie ujawnia tego, czy tamtego ,żeby zyskać klienta, za to ma prowizję. Prosty mechanizm. A czy wiesz, że starsi ludzie wychowani jeszcze pod surowym okiem belfrów, kiedy nie wszystko było wolno młodzieży, rzadziej odmawiają facetom w garniturach. Ciekawa jestem dlaczego…:)

hegemon
Gość

W ogóle człowiek w garniturze więcej może, jakoś tak działa na nasz umysł, że bardziej go słuchamy, często zupełnie podświadomie… Handlowiec, zapewne ma prowizję, ale sądzę, że firma zamawia kompleksowe szkolenia, jak oszukiwać ludzi. Oczywiście tytuł tych szkoleń jest inny, ale wydźwięk właśnie taki. I to mnie przeraża. Jeden czy drugi nieuczciwy lub pazerny handlowiec tak nie martwi, jak systemowe, firmowe oszukiwanie…

nemezis
Gość
nemezis

Hm…nic Ci nie poradzę – bierzemy prąd tylko od jednego dostawcy.
Kiedy nastają chłody, płacimy majątek z racji ogrzewania podłogowego. Za wygodę trzeba płacić, prawda? 😉
Też mieliśmy perypetie „prądowe”, ale wynikały one z niesumienności inkasenta, który nie zastając nikogo w domu, wystawił fikcyjny, domniemamy rachunek. Następna faktura, ocierająca się o moje miesięczne wynagrodzenie, nieomal mnie nie zabiła – fikcyjny rachunek trzeba było wyrównać w…następnym okresie rozliczeniowym.

Miłego dnia, Hegemonie 🙂

hegemon
Gość

Czyli firmy „prądowe” mają też swoje inne grzeszki na sumieniu, niestety… Tylko wiesz, jak to jest jeden inkasent, albo jeden listonosz, to wkurza, ale jest to tylko indywidualna „prywatna inicjatywa”. Lecz kiedy duże molochy biorą się za systemowe oszustwo i żerowanie na niewiedzy i w takim celu szkolą swoich przedstawicieli, to już jest to grubsze przestępstwo.
Pozdrowienia i również miłego dnia 🙂

~chomikowa
Gość
~chomikowa

Bożesz… to moi dziadkowie na bank już też wszystko podpisali….
hegemon… jeśli z Cygankami się wali na Policję, to może o tym w garniaku też by trzeba było, hm?

hegemon
Gość

Masz rację, że trzeba jakieś organa powiadomić, ponieważ coraz więcej osób na fejsie mi pisze, że u nich było dokładnie tak samo. Ktoś tych w garniakach w takim podejściu szkoli, i to ich może zgubić…

chomikowa
Gość
chomikowa

Hegemon, no byli u dziadków! Ale wieloletnia nauka, że mają niczego nie podpisywać tym razem POMOGŁA (pierwszy raz…), ale byli już naprawdę w wielu miejscach. Ty wiesz jak ten facet wyglądał, to może faktycznie zgłoś to gdzieś…

hegemon
Gość

Dobrze, że Twoi dziadkowie są wyuczalni, bo mój ojciec nie do końca sobie z tym radzi. Niby wie, lecz daje się podpuszczać… Co się dziwić mojemu ojcu, gdy ja sam niemal się na tą przynętę złapałem, a uważam się za człowieka świadomego. Na razie próbowałem tematem zainteresować Gazetę Wyborczą, ale chyba bez skutku, więc idę dalej…

~alicja
Gość
~alicja

W tym konkretnym przypadku nie potrafię Ci pomóc. Przykro mi bardzo. Natomiast zastanawia mnie coś zupełnie innego. Jak bardzo potrafimy byc ulegli wobec nachalności takich ludzi. O ile z zaczepnymi cygankami i im podobnymi świetnie sobie radzimy, o tyle człowiek w garniturze, czy też pani z poważnej firmy potrafią nam nieżle zamieszać w głowie… Ja miałam podobną sytuację z firmą telekomunikacyjną. Tak mi namieszali w głowie, że już… już podpisywałam bardzo niekorzystną dla siebie umowę, ale pani popełniła błąd- mówiła za dużo i za szybko i tak naciskała, że przez chwilę przestałam jej słuchać. Dzięki temu miałam chwileczkę na powrót… Czytaj więcej »

hegemon
Gość

Z Cygankami sobie nie radzę, ja je po prostu omijam szerokim łukiem 🙂 A sprzedawcy? Oni są szkoleni po to, aby oszukiwać. Moim zdaniem jest to proceder przestępczy. Tak jak złodzieje się szkolą, aby kraść, tak tacy nachalni przedstawiciele są szkoleni, aby… kraść. Tylko tych pierwszych wsadza się do więzienia, a ich szefów nazywa mafiozami. To jest jedyna widoczna różnica…

mała-myśl
Gość
mała-myśl

Dobrze, że o tym piszesz. Ci oszuści tak właśnie działają – tu odwrócą uwagę, tam zagadają – o to, o tamto, a potem podsuwają dokumenty do podpisu. Moją mamę kiedyś tak zaskoczyli znienacka na podwórku i też facet mówił o zmianach związanych z telefonem. On się nagadał, zanim ona zdążyła coś powiedzieć, już jej papiery pod nos podsunął i wtedy ją coś tknęło i nie podpisała. Facet tak się wkurzył, że on się produkuje, a ona mu czas zabiera. Po czym mama odpowiedziała, że to on jest u niej i to on jej tyłek zawraca ;] Okazało się, że gdyby… Czytaj więcej »

hegemon
Gość

O tym trzeba mówić i dziękuję za te wszystkie komentarze, ponieważ one uświadamiają skalę procederu. Dla mnie jest to rodzaj przestępczości zorganizowanej. Przecież handlowcy nie używają tych metod perswazji, bo taki mają charakter, tylko dlatego, że w ten sposób zostali świadomie przeszkoleni. I to nie było jedno szkolenie, tylko cała seria szkoleń. Całe szczęście, że Twojej mamie się udało nie podpisać, ale jest spora rzesza ludzi, którzy podpisali i stracili ciężko zarobione pieniądze… Sądzę, że trzeba o tym głośno mówić, może kogoś, kto przeczyta taki wpis, uratuję przed podpisaniem niechcianej umowy?

~ikroopka
Gość
~ikroopka

Na szczęście nie mam doświadczenia, zresztą, ja z zasady nie wpuszczam nikogo obcego do domu:)
Moja przyjaciółka dała się namówić – gdyby nie ‚powiązane’ z energią ubezpieczenie, którego nie zamawiała, a które wcisnęli jej na siłę, oferta byłaby korzystna. Ale nie jest i przez rok walczyła z firmą mailowo – inaczej nie mozna było – wygrała, stosując bierny opór, ale wiem, że łatwo nie było.
Nie wiem, czy to ta sam firma, ale metoda wydaje się podobna;(

hegemon
Gość

Ja też z zasady nie wpuszczam obcych do domu, a tego wpuściłem – naiwność straszna. Na razie z odzewu wynika, że metody są podobne, natomiast firmy różne. Sądzę, że zamawiają jednakowe szkolenia dla swoich pracowników, stąd to podobieństwo.

~Marek
Gość
~Marek

Przestrzegam przed oszustami, którzy żądają okazania faktur za prąd i gaz. Grasują obecnie w Andrychowie!!!

hegemon
Gość

Widać, że można ich spotkać w całej Polsce 🙁

~Uwaga
Gość
~Uwaga

Jeżeli rzeczywiście jest to jakaś firma zajmująca się sprzedażą energii to jeszcze pikuś. Gorzej gdy po spisaniu danych …. również tych z dowodu (seria, nr) zaczną przychodzić upomnienia za rzekome kredyty, które teraz rozdawane są na lewo i prawo przez dziwne firmy. Też miałam wizytę takiego „przedstawiciela” w garniturku, ale gdy nieopatrznie pokazał mi na swoim smartfonie zdjęcie dowodu osobistego któregoś z sąsiadów to czerwona lampka w mojej głowie zapaliła się wraz z dzwonami z Notre Dame w uszach. To był koniec dysput na temat „oszczędności” jakie mogę stracić bo promocja była na energię :).

hegemon
Gość

Prawda. Dowodu osobistego osobom obcym nie powinno się okazywać. Ja, niestety, zachowałem się nierozsądnie… Dobrze, że Tobie, ta czerwona lampka ostrzegawcza zapaliła się w głowie 🙂

~AM
Gość
~AM

Miałem podobną sytuację dwa razy. Pierwszy, już jakiś czas temu, gdy przyszła do mnie pani z firmy i podobnie, jak u Ciebie poprosiła o rachunki itd. Wprowadzając mnie w błąd, nakłoniła mnie do podpisania umowy. Gdy wyszła, doczytałem, że umowa dotyczy zmiany sprzedawcy. Może i byłoby to dla mnie korzystne ale nie chciałem się bawić w te ceregiele i skorzystałem z przepisu w polskim prawie, który mówi, że jeśli umowa została zawarta poza siedzibą sprzedającego, klient może w ciągu 10 dni zrezygnować z niej bez podania przyczyny. Pół godziny po wyjściu pani siedziałem przed komputerem, pisząc pismo do firmy, w… Czytaj więcej »

hegemon
Gość

Dzięki za tak obszerną informację. Dobrze, że stajemy się coraz bardziej świadomym społeczeństwem i potrafimy korzystać ze swoich praw, chociażby do rezygnacji w ciągu 10 dni. Gorzej, gdy trafi się na ludzi starszych – oni nie przeczytają umowy napisanej pismem o rozmiarze maksymalnie 6pkt. Mój ojciec zorientował się, że zmienił firmę, w momencie, gdy otrzymał fakturę, a to już było powyżej 10 dni od podpisania umowy. A potem wstydził się przyznać, że dał się podejść…
Jestem ciekaw z jakich firm energetycznych gościli u Ciebie panowie w garniturach?

~Iva
Gość
~Iva

Nikogo nie wpuszczam i z nikim nie gadam. Informuję, że jest poczta i skrzynka pocztowa i tą drogą mogą mnie poinformować. Nawet jak mi się administracja na klatce ogłasza, że będą chodzić i coś sprawdzać a pieczątka to ksero to mam to w d… i nie wpuszczam.

hegemon
Gość

I to jest dobra strategia. Ale niektórzy stosują strategię „stopy w drzwiach” i wtedy człowiek się gubi…

~serwis komputerowy Szczecin
Gość
~serwis komputerowy Szczecin

Oj, ale bogata wyobraźnia 🙂

~Halszka
Gość
~Halszka

Wszystkie umowy zawarte poza siedzibą firmy można zerwać w ciągu 10 dni od podpisania.
Trzeba napisać pismo i wysłać najlepiej listem poleconym, że odstępuje się od umowy takiej i takiej, podpisane w dniu takim i takim……

hegemon
Gość

Masz rację, tylko trzeba mieć świadomość, że tym podpisem zmieniło się firmę. A przedstawiciele handlowi w rozmowie zapewniają, że nic się nie zmienia i to tylko formalność…

~Ola
Gość
~Ola

Pracowałam w dużej firmie telekomunikacyjnej w biurze obsługi klienta i niestety 20% naszych dziennych petentów to byli starsi ludzie, którzy zostali w podobny sposób wmanipulowanie w umowę z inną firmą. Pół biedy jak rachunki są takie same lub niższe, ale zdarzało się że taka osoba przychodziła bo od trzech różnych operatorów dostała karę za zerwanie umowy. Co w takiej sytuacji? W ciągu 10 dni mamy prawo do odstąpienia od umowy zawartej poza siedzibą firmy (czyli np. w naszym domu) jeśli jednak ten czas minął należy udać się do Rzecznika Praw Konsumenta (przyjmuje przy każdym Urzędzie Miasta) i opisać sytuację. Rzecznik… Czytaj więcej »

hegemon
Gość

Dzięki za obszerną instrukcję obsługi, taka informacja powinna pomóc wszelkim „wrobionym w umowy”, jak dochodzić swoich praw. Najgorsze jest to, że starsi ludzie po prostu wstydzą się tego, że dali się podejść, jak dzieci i jeszcze ich trzeba przekonać do wizyty u rzecznika… Ale pracuję nad moim ojcem, może da się namówić. Jeszcze raz dzięki za poradę 🙂

~madz91ia
Gość
~madz91ia

U mnie było to ” energetyczne centrum” ale ja nie podpisywalam nic,wiedziałam czym to grozi.

hegemon
Gość

Ja też niby wiedziałem, a prawie, prawie, podpisałem…

~hell
Gość
~hell

Tę samą sztuczkę zastosowano wobec mojego 70 letniego wójka. ale jego zięć zrobił awanturę gdzie trzeba, powiedział że osoba w tym wieku nie odczyta czcionki, została oszukana i o dziwo udało się.

~hell
Gość
~hell

Wujka, wujka, wujka, moja wielka wina. 🙂

hegemon
Gość

Czasami, jak szybko się pisze, to i takie literówki się trafiają 🙂 Przykład z wujkiem daje nadzieję, że uda się odkręcić, dzięki 🙂

~J 23
Gość
~J 23

Mieszkam w Gołdapi i tu jeszcze nie grasują Ci panowie i panie w garniturach, dzięki za ostrzeżenie

hegemon
Gość

Widocznie na celownik wybrali sobie na początek większe miasta, ale kiedyś dotrą, na pewno…

~Ewa 1950
Gość
~Ewa 1950

A ja niestety wpuściłam dałam się podejść i głupia podpisałam. Na szczęście wieczorem po dokładnej analizie tego co mi pan w garniturze zostawił zadzwoniłam do mojego operatora energii i tam od miłej Pani dowiedziałam się o tych ważnych 10 dniach w czasie których mogę zerwać umowę. Na drugi dzień byłam pierwsza na poczcie i wysłałam do wszystkich pismo z zerwanie tej nieszczęsnej umowy. Pan w garniturze działał jak gangster, ręką tak przesuwał kartki umowy abym tylko wszystkiego nie przeczytała i potwornie się śpieszył. Był przedstawicielem Polskiej Energetyki Pro. Po tym incydencie z tórego wyszłam obronną ręką ostrzegam wszystkich przed wpuszczaniem… Czytaj więcej »

hegemon
Gość

Dobrze, że Tobie się udało. Dzięki też za nazwę firmy, która próbowała Cię oszukać. I dobrze, że ostrzegasz innych 🙂

~beata
Gość
~beata

Nie wiem jak jest u was ale PGE nie wysyła do domów swoich przedstawicieli a jeżeli przychodzą sprawdzić rachunki to mają identyfikatory proście o nie tam jasno widać z jakiej są firmy.jeżeli ktoś już podpisał i dostał pierszy rachunek wyjście jest jedno zgłosić się do starego dostawcy a nowemu wysłać reklamację bo przecież chcieliście jedną fakturę a nie dwie

hegemon
Gość

PGE, wiem, ale inne, nawet duże firmy na rynku już tak nie postępują. Mój ojciec dzwonił do PGE, czy to da się odkręcić, powiedzieli mu, że się nie da… I teraz płaci dwie faktury…

~Kamila
Gość
~Kamila

Jeśli zmieniliśmy dostawce energii, zawsze będą nam przychodziły dwie faktury ponieważ jedna jest za przesył energii elektrycznej, a druga jej zużycie. Wracając do tematu radze napisać do URE. Pozdrawiam.

hegemon
Gość

Tak, będą przychodziły dwie faktury. Dla starszego człowieka każda nowa faktura, to jednak duży problem. To jest dobry pomysł, aby napisać skargę do Urzędu Regulacji Energetyki, dziękuję 🙂

Maciej
Gość

Zawsze mozna odstąpić od umowy i na powrót podpisać ją z dawnym sprzedawcą. Kwestią jest rzeczywista wysokośc opłat, byc może „człowiek w garniturze” akurat przyszedł z korzystniejszą? Oczywiście to nie pozwala mu na takie numery, ale jednak stanowi jakąć okoliczność łagaodzącą 😉 Prawnie sa nie do ruszenia, to zimni fachowcy, i doskonale wiedzą kiedy gna na potęgę a kiedy już łamią prawo. Tak samo skargi. Oczywiście będzie wysłuchana, a nawet udzielą uprzejmej odpowiedzi „z całą pewnością rozumiemy Pana/Pani stanowisko itd, itp” dające się rozkminic w prostej formie „wal się na bambus frajerze” … ps. U nas w Tarnowie produkuje się… Czytaj więcej »

Pojedyncza
Gość
Pojedyncza

Ja ostatnio miałam podobną sytuację, tyle że telefoniczną – Pan zapewniał, że to tylko formalność i wystarczy moja ustna zgoda… Gdy odmówiłam i poprosiłam o przesłanie informacji na maila, żebym się mogła na spokojnie zapoznać, zaczął wić się jak piskorz i w efekcie się rozłączył…

Obecnie jestem już wyczulona, nie wpuszczam takich osób do domu, sprawdzam trzy razy co podpisuję etc. Ale pewnie nie byłabym aż tak ostrożna, gdyby nie liczne doniesienia o oszustach – od znajomych, z mediów. Człowiek z natury jest ufny i chce wierzyć w dobre intencje oraz uczciwość innych. Dopóki się nie sparzy…

Close Menu