Ziemia sanocka. Prawem i lewem

Obudziło mnie słońce. Zapowiadał się pogodny dzień. Miła odmiana po wczorajszych mżawkach, ulewach, siąpieniu oraz wszystkich innych odmianach deszczu. Otworzyłem okno na oścież, odetchnąłem świeżym powietrzem i wsłuchałem się w ciszę. Nic, żadnych odgłosów, nawet z oddali. Dawno już nie…

Czytaj dalej Ziemia sanocka. Prawem i lewem

Dzikie Bieszczady – prawda, czy mit

Nasz pobyt w Bieszczadach zaczął się od wilczej historii. Jej opis znalazłem w teczce z materiałami przygotowanymi przez gospodarza dla każdego z gości. Wśród garści folderów, z których można było wyczytać, gdzie najlepiej zjeść i z jakich dodatkowych atrakcji wypadałoby…

Czytaj dalej Dzikie Bieszczady – prawda, czy mit

Piach, foch i romantyczny dendrolog. Rowerowe Podlasie część 2

Krzyś Maruda w skupieniu wertował przewodnik. - Ale bajer! – zakrzyknął znienacka – trzystuletnie sosny!! Koniecznie muszę je zobaczyć! - Coś ty taki – dendrolog! – skrzywiła się Mała Asia. - Zakochane drzewa? Niesamowite! - zachwycał się Krzyś - Na…

Czytaj dalej Piach, foch i romantyczny dendrolog. Rowerowe Podlasie część 2

Gdzie na Dolnym Śląsku żyły krasnoludki? Trzy dni w okolicach Bolkowa

Czekaliśmy w przestronnym holu, którego sufit wsparty na czterech solidnych kamiennych filarach, ginął gdzieś hen wysoko w mroku. Otaczały nas meble stylizowane na któregoś z Ludwików, ze ścian spoglądały lustra w złoconych ramach, ciemności w niewielkim stopniu rozpraszały elektryczne lampy…

Czytaj dalej Gdzie na Dolnym Śląsku żyły krasnoludki? Trzy dni w okolicach Bolkowa

Trzy razy Opolszczyzna – Brzeg, Opole i Namysłów

- Niech pan natychmiast zabiera te rowery! Odwróciłem się zaskoczony i spojrzałem wprost w przepełnione złością oczka człowieczka mikrej postury. Nie tylko oczami, ale i całą postawą zdawał się sygnalizować nieprzyjazne nastawienie. Te zaciśnięte w pięści dłonie, ta szczęka wysunięta…

Czytaj dalej Trzy razy Opolszczyzna – Brzeg, Opole i Namysłów

Przystanek w podróży – Lublin i Puławy

Gdy wybieram się w dłuższą podróż, planuję przystanki na trasie – jedne przeznaczam na odpoczynek, inne na zwiedzanie. Droga służy nie tylko do przemieszczania się, ale także do poznawania. Wyprawa na Białoruś stworzyła wyśmienitą okazję do odświeżenia wspomnień z czasów…

Czytaj dalej Przystanek w podróży – Lublin i Puławy

Płaskie i nudne Mazowsze? Niekoniecznie!

Płasko, jakby ktoś żelazkiem przejechał, żadnych kantów, nierówności, nudno. Takie miałem wyobrażenie o Mazowszu. Uwielbiam tereny lekko pofałdowane, więc na Mazowsze raczej się nie zapędzałem. Zresztą, kto by tam spędzał urlop? Ludzie wypoczywają na Mazurach, Kaszubach ewentualnie Suwalszczyźnie, ale nie…

Czytaj dalej Płaskie i nudne Mazowsze? Niekoniecznie!

Siła opowieści, czyli Siedlęcin i Sobieszów

O magii miejsca często decyduje legenda, spójnie i ciekawie opowiedziana historia. Coś może być zwykłą, naniesioną przez lodowiec kupą kamieni, legenda „to coś” potrafi przemienić w zaklętych rycerzy, czekających na sposobną chwilę, by poderwać się do boju. Zazwyczaj właściciele obiektów…

Czytaj dalej Siła opowieści, czyli Siedlęcin i Sobieszów
Rozlewiska Narwi pod Łomżą
KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Rozlewiska Narwi pod Łomżą

Przy drodze nie ma żadnych oznaczeń, więc jadę wolno, wypatrując czegokolwiek, co swoim kształtem może przypominać umocnienia. Wreszcie zauważam wysoki wał ziemny nie wyglądający na stworzony przez naturę. Parkuję i wtedy tuż przed maską samochodu dostrzegam mikroskopijną tabliczkę z napisem…

Czytaj dalej Rozlewiska Narwi pod Łomżą

Wyprawa na Kurpie popsutym autem

Samochód pozostawał głuchy na przekręcenie kluczyka w stacyjce. Modlitwy, błagania oraz przekleństwa, też nie robiły na nim większego wrażenia. Spełniał się mój najczarniejszy sen – sam w dalekiej podróży za kierownicą popsutego auta. Początkowo spanikowałem, potem zacząłem myśleć. Przypomniałem sobie…

Czytaj dalej Wyprawa na Kurpie popsutym autem