Niebezpieczna burza i nieodpowiedzialny tatuś
KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Niebezpieczna burza i nieodpowiedzialny tatuś

Zaparkowałem samochód przed domem na Wsi. Przywitała mnie niczym niezmącona cisza i zamknięte drzwi, rodzice gdzieś wybyli. Nie przejąłem się zbytnio. Wyciągnąłem klucz z tajnego schowka, wstawiłem wodę w czajniku i wkrótce z kubkiem gorącej herbaty w dłoniach siedziałem wygodnie…

Czytaj dalej Niebezpieczna burza i nieodpowiedzialny tatuś

Syzyfowe prace, czyli dziecięce tsunami

Lato i wakacje kojarzą mi się ze Wsią, panującą tam ciszą, spokojem, życiem bez pośpiechu, ciepłymi nocami, wszechobecnymi komarami oraz wiekową chałupą, którą przed laty nabyła siostra ze szwagrem. Ich dzieci były jeszcze małe, gdy pewnego wieczoru czekaliśmy na wizytę…

Czytaj dalej Syzyfowe prace, czyli dziecięce tsunami

Obiad na wsi i opowieści mamy

Obiad na Wsi. Tata kończy gotować, ja nakrywam do stołu. Można jeść, tylko mama gdzieś przepadła. Jeszcze przed chwilą tu była, siedziała na kanapie i snuła opowieści, lecz po słowach ojca „obiad prawie gotowy”, zniknęła jak kamfora. Nikt jej nie…

Czytaj dalej Obiad na wsi i opowieści mamy

Żelazko i wina tatusia

W rekordowo krótkim czasie cała rodzina sadowi się w samochodzie. Jeszcze spierają się o miejsca, jeszcze pytają, czy mają zapinać pasy. Potwierdzam, nie zważając na pomruki niezadowolenia. Gdy wszyscy wydają się być upakowani i zapięci, przekręcam kluczyk w stacyjce i…

Czytaj dalej Żelazko i wina tatusia

Trzepak i remonty ze starego zeszytu

Pożółkłe kartki zeszytu zapisano starannym pismem. Równe linijki tekstu przeplatały się ze schematami technicznymi oraz kolumnami cyfr. Tata przerzucił kolejną stronę, poprawił okulary na nosie i przeczytał - Otynkowaliśmy dom... - Ooo, na to zupełnie się nie godziłam, ale tatuś…

Czytaj dalej Trzepak i remonty ze starego zeszytu

Lista zadań i kombatancki wyjazd na Wieś

Lekarz długo i uporczywie wpatrywał się w moje oczy. Był okulistą, miał do tego prawo. Wreszcie chrząknął, mądrze zmarszczył czoło i rzekł: - Doskonale! Naprawdę doskonale! Teraz proszę odpoczywać... - Zamierzałem wyjechać na wieś, panie doktorze... - Świetny pomysł! Czyste…

Czytaj dalej Lista zadań i kombatancki wyjazd na Wieś

Żabka, mała żabka…

Staw nie wyróżnia się niczym specjalnym, ot, jeszcze jedno bajorko w starorzeczu Warty. Wystarczy jednak zachować chwilę ciszy, by usłyszeć rozbrzmiewającą z nad wody melodię. Muzykę żab. Chór płazów rozpisany na wiele głosów, od buczenia kumaków nizinnych, po zwykły rechot…

Czytaj dalej Żabka, mała żabka…

Dzwonię i dzwonię do Ciebie, czyli relacja mamy z podróży

Czerwona lampka pulsowała rytmicznie. Nietrudno było ją zauważyć wchodząc do pustego i ciemnego mieszkania. Wiedziałem kto się nagrał. Odruchowo uruchomiłem klawisz odtwarzania: Hegemonie, dzwonię i dzwonię do ciebie, ale nie mogę cię zastać. Próbowałam dzwonić wczoraj, ale ciebie nie było,…

Czytaj dalej Dzwonię i dzwonię do Ciebie, czyli relacja mamy z podróży

Mama wśród zwierząt cz.1. Cudowna przemiana chomika. Opowieść z morałem

„Przypomnij sobie, jaka najdziwniejsza rzecz przytrafiła ci się w ciągu ostatniego roku?” To jedno z ulubionych pytań zadawanych w zaciszu gabinetów terapeutycznych. Pobudza kreatywność, jednak często pozostaje bez odpowiedzi. Takiego pytania nie należy stawiać mojej mamie, ją należy zapytać: „Czy…

Czytaj dalej Mama wśród zwierząt cz.1. Cudowna przemiana chomika. Opowieść z morałem