Miłe złego początki czyli weekendowy kurs hydrauliki

Zapowiadano ciepły i słoneczny weekend. Taki, na jaki z wytęsknieniem czeka się po zimnych i szarych dniach odchodzącej zimy. Weekend, który najlepiej spędza się na wsi w otoczeniu budzącej się do życia przyrody. Nie przypuszczałem, że zamiast podziwiania kiełkujących przebiśniegów…

Czytaj dalej Miłe złego początki czyli weekendowy kurs hydrauliki

Las i jego sekrety. Czego na pewno nie uczyli cię w szkole

Wybrał się generał ze swoim adiutantem na polowanie. Idą, idą przez las, ale żadnego zwierza nie mogą dostrzec. Wreszcie w pobliskich krzakach rozległ się wielce obiecujący szelest. Generał chwycił sztucer i bez namysłu wypalił. Zaraz potem adiutant puścił się kłusem,…

Czytaj dalej Las i jego sekrety. Czego na pewno nie uczyli cię w szkole

Gdy czujesz się nie na miejscu – zimowy spływ kajakowy

Jeszcze jest ciemno, gdy docieram na stację. Do przyjazdu pociągu mam zaledwie kilka minut. Wystarczająco długo, aby zmarznąć na kilkunastostopniowym mrozie zadając sobie kolejny raz pytanie, co mnie podkusiło, aby skoro świt wybierać się na narty biegowe! Z ulgą witam…

Czytaj dalej Gdy czujesz się nie na miejscu – zimowy spływ kajakowy

Szczęśliwy dzień na nartach biegowych

Słyszę za plecami ciężki oddech Łysego, więc przystaję na chwilę. Dogania mnie po paru sekundach i z nadzieją w głosie pyta: - To co? Obczerstwiamy się? - Za chwilę będzie fajna polanka, tam się zatrzymamy, dobrze? Kiwa głową, więc odpycham…

Czytaj dalej Szczęśliwy dzień na nartach biegowych

Niewiarygodna historia żółtej czapeczki

Z czym ci się kojarzy kolor żółty? Mnie z liderem wyścigu. Ewentualnie z przeczytaną w dzieciństwie książką „Historia żółtej ciżemki”. Od jakiegoś czasu również z Kuzynem Tomusiem, jego kurteczką i czapeczką. Z tą drugą wiąże się niewiarygodna historia...  Są ludzie,…

Czytaj dalej Niewiarygodna historia żółtej czapeczki

Choroby mamy w dwóch aktach opisane…

Niedomagania zdrowotne stały się patentem na życie mojej mamy. Zaczęła we wczesnym dzieciństwie, a potem latami doprowadzała do perfekcji technikę bycia obłożnie chorą. Lekarze wszelkich specjalizacji nie potrafią określić, co jej tak naprawdę dolega, więc tym gorzej dla nich. Mama nie przepada za lekarzami oraz za każdym, kto śmie wątpić w jej choroby.

choroby mamy

(więcej…)

Czytaj dalej Choroby mamy w dwóch aktach opisane…

Czego nauczył mnie wyjazd na narty z rodzicami – Chopok część 2

Jazdę na nartach pokochałem już we wczesnym dzieciństwie. Co roku z rodzicami spędzaliśmy ferie zimowe w miejscach pięknych i odludnych, gdzie infrastruktura narciarska pozostawiała wiele do życzenia. Zazwyczaj po prostu wcale jej nie było... Okolice Liptowskiej Mary Gdy dorosłem, poznałem…

Czytaj dalej Czego nauczył mnie wyjazd na narty z rodzicami – Chopok część 2

Przekroczenie granicy nie zawsze jest proste – narty na Chopoku cz. 1

Pamiętasz jeszcze te czasy, gdy przekroczenie granicy nie było tak proste, jak teraz? Aby znaleźć się po drugiej stronie szlabanu trzeba było okazać stosowne dokumenty i przejść odprawę celną? Czasy, gdy Polska była poza układem z Schengen wydają się być…

Czytaj dalej Przekroczenie granicy nie zawsze jest proste – narty na Chopoku cz. 1

Ludzie spotkani nad Prosną

Przyszli większą grupą, było ich chyba z dziesięciu. Zaniepokoiłem się. Doświadczenie, które nabyłem po latach pływania na kajaku, ostrzegało, że pojawienie się „chłopców ze wsi”, zawsze zwiastuje kłopoty. Musieli wyczuć moje obawy, bo któryś z nich zawołał: - Niech się…

Czytaj dalej Ludzie spotkani nad Prosną

Miasto Archipelag, czyli życie po drugiej stronie szlabanu

Pociąg zatrzymał się, chociaż nie powinien. Zapowiadało się większe opóźnienie. Przyzwyczaiłem się. Od roku dojeżdżałem do pracy z Łodzi do Warszawy i nie miałem złudzeń, że opóźnienie, to znak firmowy PKP. Z nudów wyjrzałem przez okno. Gapiłem się na zamknięty…

Czytaj dalej Miasto Archipelag, czyli życie po drugiej stronie szlabanu