Turystyka aktywna

Przekroczenie granicy nie zawsze jest proste – narty na Chopoku cz. 1

Pamiętasz jeszcze te czasy, gdy przekroczenie granicy nie było tak proste, jak teraz? Aby znaleźć się po drugiej stronie szlabanu trzeba było okazać stosowne dokumenty i przejść odprawę celną? Czasy, gdy Polska była poza układem z Schengen wydają się być…

Czytaj dalej Przekroczenie granicy nie zawsze jest proste – narty na Chopoku cz. 1

Ludzie spotkani nad Prosną

Przyszli większą grupą, było ich chyba z dziesięciu. Zaniepokoiłem się. Doświadczenie, które nabyłem po latach pływania na kajaku, ostrzegało, że pojawienie się „chłopców ze wsi”, zawsze zwiastuje kłopoty. Musieli wyczuć moje obawy, bo któryś z nich zawołał: - Niech się…

Czytaj dalej Ludzie spotkani nad Prosną

Rzeka inna niż Wisła. Na Gwdzie z „krewnymi i znajomymi królika”

Od czasu do czasu moje kajakarskie ścieżki krzyżują się z grupą popularnie zwaną „krewni i znajomi królika”. Pływam z nimi rzadko, raz na kilka lat. Częściej nie dałbym rady, ze względu na władające grupą dwa żywioły – chaos i improwizację.…

Czytaj dalej Rzeka inna niż Wisła. Na Gwdzie z „krewnymi i znajomymi królika”

Pojezierze Brodnickie – najlepszy region na letni wypad rowerowy

Gdybym miał polecić najlepszy polski region na letni wypad rowerowy, to bez wahania wskazałbym Pojezierze Brodnickie. Pagórkowate ukształtowanie terenu zadowoli tych, którzy lubią się zmęczyć, a jednocześnie różnica wzniesień nie jest aż tak duża, aby zniechęcić debiutantów. Jeżeli wszystkie podjazdy…

Czytaj dalej Pojezierze Brodnickie – najlepszy region na letni wypad rowerowy

Dzikie Bieszczady – prawda, czy mit

Nasz pobyt w Bieszczadach zaczął się od wilczej historii. Jej opis znalazłem w teczce z materiałami przygotowanymi przez gospodarza dla każdego z gości. Wśród garści folderów, z których można było wyczytać, gdzie najlepiej zjeść i z jakich dodatkowych atrakcji wypadałoby…

Czytaj dalej Dzikie Bieszczady – prawda, czy mit

To jest odlotowe! Zapraszam na narty biegowe

Sezon na narty biegowe w ostatnich latach nie trwa długo, zaledwie kilka dni. Wszystkiemu winne są ciepłe i bezśnieżne zimy. Tylko mieszkańcy gór mają lepiej..., jak zwykle! Zawsze niecierpliwie czekam na pierwsze opady śniegu i staram się śnieżną aurę wykorzystać…

Czytaj dalej To jest odlotowe! Zapraszam na narty biegowe

„Kijowa” pogoda, czyli czas na nordic walking

To był pochmurny, zimny dzień. Wracałem z parku - Co, kijowa pogoda? – usłyszałem. Gdy w listopadzie temperatura pałęta się w okolicach zera, rezygnuję z roweru, ale nie z ruchu na świeżym powietrzu. Wtedy główną aktywnością stają kije. Kije na…

Czytaj dalej „Kijowa” pogoda, czyli czas na nordic walking

Spływ kajakowy Wartą oraz nocna próba rabunku

Sierpniowe upały nie odpuszczały nawet w nocy. Nikomu nie chciało się wpełzać do namiotów pod ciepłe śpiwory. Leżeliśmy na trawie gapiąc się w rozgwieżdżone niebo i szukając wzrokiem resztek roju Perseidów. Zbliżała się północ. Rano mieliśmy wyruszyć na spływ kajakowy…

Czytaj dalej Spływ kajakowy Wartą oraz nocna próba rabunku

Bory Stobrawskie, opolszczyzna nie do końca odkryta

Mapy, mapy, mapy. Każdy wyjazd zaczynam planować od zakupu co najmniej jednej z nich. W tym roku długo nie mogłem podjąć decyzji, gdzie zorganizować tradycyjny rajd rowerowy. W poszukiwaniu inspiracji zawędrowałem do ulubionej księgarni. Takiej, gdzie sprzedają wyłącznie mapy i…

Czytaj dalej Bory Stobrawskie, opolszczyzna nie do końca odkryta