Wioski skanseny na Słowacji – Cziczmany i Vlkolinec

Skanseny, które kiedyś uwielbiałem, zaczynają mnie nudzić. Natomiast autentyczne, drewniane wsie, które przetrwały do naszych czasów w stanie niezmienionym, i w których wciąż mieszkają ludzie, nadal niesłychanie mnie ciekawią. W polskim zalewie betonu i budownictwa typu „architekt płakał, gdy projektował”, cieszą oko jedynie Zalipie i Chochołów. Znacznie więcej ładnego wiejskiego budownictwa przetrwało u naszych południowych sąsiadów. Szczególnie polecam wioski skanseny na Słowacji – Vlkolinec i Cziczmany

Wioski skanseny na Słowacji
Wioski skanseny na Słowacji – Vlkolinec

Czytaj dalej Wioski skanseny na Słowacji – Cziczmany i Vlkolinec

Piotrków Trybunalski? A co warto tam zobaczyć?

„Wokół Łodzi, co ci szkodzi” cz. 11/24

Dwa zamki, kilka zabytkowych kościołów, pozostałości murów obronnych, średniowieczny układ miejski, to jest najkrótsza odpowiedź na pytanie – „Piotrków Trybunalski? A co warto tam zobaczyć?” Wymieniłem tylko kilka najważniejszych piotrkowskich zabytków, bo jest ich znacznie, znacznie więcej.

Piotrków Trybunalski? A co tam warto zobaczyć?
Piotrków Trybunalski? A co warto tam zobaczyć?

Czytaj dalej Piotrków Trybunalski? A co warto tam zobaczyć?

Fotografia dzikiej przyrody – wywiad z Iwoną i Wojtkiem

Widząc sarny na polu, dostojnie brodzące w wodzie bociany, czy słysząc klangor żurawi, niejeden fotograf-amator zadaje sobie pytanie – czy fotografia dzikiej przyrody jest dziedziną, którą łatwo opanować? Co muszę wiedzieć na jej temat? Jakiego sprzętu fotograficznego potrzebuję?

Takie pytania także sam sobie zdaję, więc odpowiedzi postanowiłem poszukać u bardziej doświadczonych fotografów, których blogi czytam i oglądam. Iwona i Wojtek Gotkiewicz zgodzili się odpowiedzieć na kilka dręczących mnie pytań.

Wszystkie zdjęcia w tym artykule są autorstwa Iwony i Wojtka!Fotografia dzikiej przyrody

 

Fotografia dzikiej przyrody – baza w terenie
Fotografia dzikiej przyrody – baza w terenie. (fot.: Iwona i Wojtek Gotkiewicz)

Czytaj dalej Fotografia dzikiej przyrody – wywiad z Iwoną i Wojtkiem

Domowe rytuały. Opowieści przy kawie cz. 3

Niewiele rytuałów przetrwało w moim życiu, ale ten jeden trwa już od kilku lat. Koło weekendu zabieram Łysego samochodem na rynek, robimy zakupy, a potem on zaprasza na kawę. Zdarza się, że siedzimy w kuchni sami, jednak zazwyczaj towarzyszy nam Żona Łysego, niekiedy dołączają jego synowie. Wtedy w niezmiennej sekwencji dzieją się domowe rytuały.

parzenie kawy
Domowe rytuały – parzenie kawy

Czytaj dalej Domowe rytuały. Opowieści przy kawie cz. 3

Starość i przemijanie – zacznijmy o tym rozmawiać

  • – Tato, co tata robi?

  • – Potrzebne mi są kombice

  • – Kombice?

  • – Tak, kombice królewskie – mówi jak najbardziej serio i przytomnie

  • – Ale do czego służą te kombice?

  • – Kombice królewskie służą do uchwycenia praw zawieszonych…

  • – Uchwycenia praw?

  • – Tak od czasu do czasu używam ich do uchwycenia praw

Zapisuję jego słowa, tak jak on zapisywał niegdyś moje, gdy uczyłem się mówić. W dzieciństwie wielokrotnie prosiłem go, aby przeczytał mi zapiski i zaśmiewałem się, że kiedyś mówiłem „lejeń” i „ulikacja”. Swoich zapisków już tacie nie przeczytam, on zmierza w innym kierunku.starość i przemijanie

Czytaj dalej Starość i przemijanie – zacznijmy o tym rozmawiać

Atrakcje Ponidzia . Wędrówka w poszukiwaniu pofałdowanego krajobrazu

  • – Halo, halo! – dobiegł mnie tubalny głos.

Rozejrzałem się wokół, lecz nikogo nie dostrzegłem. Widocznie te słowa nie były skierowane do mnie. Gdy pokonałem ostatnie schodki prowadzące do kościoła w Chotlu Czerwonym znowu usłyszałem:

  • – Halo, halo!

Teraz go dostrzegłem. Przed drzwiami kościoła stał ksiądz i energicznie machał do mnie rękoma. Czyżbym coś niestosownego zrobił?

  • – Niech pan wejdzie do środka i fotografuje. Za chwilę mamy nabożeństwo różańcowe, ale jeszcze pan zdąży zrobić zdjęcia zanim ludzie się zejdą.

Przyzwyczajony do zamkniętych na cztery spusty kościołów, byłem zaskoczony tą otwartością i życzliwością. Nie tylko zdążyłem zrobić zdjęcia, ale też i porozmawiać z proboszczem, bo rozmowa ze spotkanymi po drodze ludźmi jest esencją podróżowania. A ta rozmowa była najpiękniejszym akcentem mojej podróży po Ponidziu.

krajobrazy Ponidzia
Atrakcje Ponidzia, to przede wszystkim krajobrazy

Czytaj dalej Atrakcje Ponidzia . Wędrówka w poszukiwaniu pofałdowanego krajobrazu

Jesienne fotografowanie w Polsce. Cztery najpiękniejsze miejsca

Chyba nie ma drugiej, aż tak fotogenicznej pory roku, jak „złota polska jesień”. Jeżeli tylko nie pada zbyt intensywnie, to każdy spacer, każde wyjście z domu dostarcza mnóstwo pięknych kadrów. Nic, tylko przyłożyć wizjer do oka i fotografować bez opamiętania.

Jednak, jeżeli marzysz o zdjęciach ponadprzeciętnych, to warto pojechać w wyjątkowe miejsce. Najlepiej tam, gdzie rosną lasy bukowe lub zachowały się aleje klonowe. Jak do tej pory znalazłem w Polsce cztery takie rejony na wyjątkowe jesienne fotografowanie. Za każdym razem przywożę z nich niezapomniane fotografie, nawet wtedy, gdy jesień jest byle jaka.

Jura jesienią
Jura jesienią

Czytaj dalej Jesienne fotografowanie w Polsce. Cztery najpiękniejsze miejsca

Zabytkowe łódzkie tramwaje. Współczesna podróż do przeszłości

Nie wiem, czy znalazłbym wielu miłośników codziennego poruszania się komunikacją miejską, ale czy stare tramwaje nie mają w sobie dużo uroku? Drewniane siedzenia, ręczne kasowniki, skórzane uchwyty wywołują uczucie nostalgii za dawnymi czasami. Przejazd zabytkowym tramwajem, może być równie ekscytujący, jak podróż pociągiem retro. Jak na razie tramwaje ciągle pozostają w głębokim cieniu znacznie popularniejszych kolejek wąskotorowych i skansenów kolejowych.

łódzkie tramwaje

Czytaj dalej Zabytkowe łódzkie tramwaje. Współczesna podróż do przeszłości

Atrakcje Puszczy Kozienickiej – lasy, rzeki i … jabłonie

Śniadanie jem na balkonie, z którego roztacza się widok na ukwiecony ogród. Ktoś musiał się nad nim napracować, bo spośród kwiatów nie wychylają się żadne chwasty. Zresztą nie tylko ogród jest dopracowany, również miejsca odpoczynku dla gości, jadalnia, bawialnia i pokoje. Wszędzie pełno bibelotów, bibelocików oraz różnych durnostojek. Jednak na żadnym z nich nie dostrzegam śladu kurzu, jak to się dzieje?

pensjonat
Wokół wszędzie mnóstwo różnych drobiazgów…

Czytaj dalej Atrakcje Puszczy Kozienickiej – lasy, rzeki i … jabłonie

Jedzenie i nocowanie na spływach – wspomnienia i opowieści

Na wysokiej skarpie nad Pilicą w Tarasie stoi domek typu Brda. Zupełnie inny od tych które pamiętam sprzed lat. Przestronny, jasny, wcale nie klaustrofobiczny. Ledwo wciągnęliśmy kajaki na górę otrzymaliśmy olbrzymi gar zalewajki. A potem danie regionalne kugel. Dawno się tak nie najadłem. Zmęczenie bierze górę, idę spać. W łóżku, a nie w namiocie. I przedtem mogę skorzystać z prysznica z ciepłą wodą. Nigdy takich luksusów na żadnym ze spływów nie miałem. Zanim zasnę przez głowę przebiegają wspomnienia oraz opowieści o tym, jak niegdyś wyglądało jedzenie i nocowanie na spływach…

flaming na rzece
Na rzekach nie tylko kajaki pływają…

Czytaj dalej Jedzenie i nocowanie na spływach – wspomnienia i opowieści