Van Turcja. Erasmus z nutą szaleństwa

Lotnisko nie wyglądało imponująco. Rozmiarami mogło co najwyżej konkurować z dworcem kolejowym w Koluszkach. Tylko otoczenie miało ładniejsze – wysokie szczyty gór pokryte śniegiem. Wszystko wskazywało, że znaleźliśmy się gdzieś na krańcu cywilizacji.

Przed budynkiem lotniska miał ktoś czekać, jednak nikogo tam nie było. Telefon do organizatora nie rozwiązał problemu. Mieliśmy szukać „purple bus”, tylko jak okiem sięgnąć, żaden pojazd w najmniejszym stopniu nie przypominał autobusu, nie wspominając o kolorze purpurowym.

– Słuchaj, przecież to jest mężczyzna, więc ten autobus wcale nie musi być purpurowy, może nawet nie mieć nic wspólnego z purpurą

Van Turcja
Van Kalesi

Czytaj dalej Van Turcja. Erasmus z nutą szaleństwa

Najlepsi blogerzy czyli share week 2017

Gdy przeczytam dobrą książkę lubię się podzielić swoim odkryciem z innymi. Tak samo, gdy obejrzę dobry film. Jednak nie bardzo potrafię opowiadać o dobrych blogach. Dzielenie się linkami wydaje mi się dość nudne. Na szczęście raz w roku trafia się niepowtarzalna okazja, aby napisać, kim są dla mnie najlepsi blogerzy. W marcu Andrzeja Tucholski organizuje share week, czyli akcję w której bloger poleca blogera…

hegemon blog

Czytaj dalej Najlepsi blogerzy czyli share week 2017

Miłe złego początki czyli weekendowy kurs hydrauliki

Zapowiadano ciepły i słoneczny weekend. Taki, na jaki z wytęsknieniem czeka się po zimnych i szarych dniach odchodzącej zimy. Weekend, który najlepiej spędza się na wsi w otoczeniu budzącej się do życia przyrody. Nie przypuszczałem, że zamiast podziwiania kiełkujących przebiśniegów i fotografowania sikorek, przejdę przyśpieszony kurs, na którym zapoznam się z praktycznym znaczeniem takich słów, jak śrubunek, pex i trójnik…miłe złego początki

Czytaj dalej Miłe złego początki czyli weekendowy kurs hydrauliki

Las i jego sekrety. Czego na pewno nie uczyli cię w szkole

Wybrał się generał ze swoim adiutantem na polowanie. Idą, idą przez las, ale żadnego zwierza nie mogą dostrzec. Wreszcie w pobliskich krzakach rozległ się wielce obiecujący szelest. Generał chwycił sztucer i bez namysłu wypalił. Zaraz potem adiutant puścił się kłusem, aby zobaczyć jaki to okaz zwierzchnik upolował. Po chwili wraca, ale minę ma nietęgą.

– Mów co ustrzeliłem, sarnę, jelenia, a może dzika? – zawołał tubalnie generał podkręcając wąsa

– Niestety, panie generale, przykro mi, ale to była zwykła krowa…

– Zwykła krowa?! – oburzył się generał – W lesie?! Co ty za bzdury mi tu opowiadasz! Krowy nie żyją w lasach. Na pewno była to dzika leśna krowa!

Adiutant bez słowa przyjął interpretację generała i obaj ruszyli dalej polować. Nie minęło pół godziny, gdy znowu w pobliskich krzakach coś zaszeleściło. Generał strzelił, a adiutant pobiegł. Tym razem wrócił z wielce zadowoloną miną i oznajmił:

– Melduję posłusznie panie generale, że upolował pan dziką leśną babę!las bukowy

Czytaj dalej Las i jego sekrety. Czego na pewno nie uczyli cię w szkole

Gdy czujesz się nie na miejscu – zimowy spływ kajakowy

Jeszcze jest ciemno, gdy docieram na stację. Do przyjazdu pociągu mam zaledwie kilka minut. Wystarczająco długo, aby zmarznąć na kilkunastostopniowym mrozie zadając sobie kolejny raz pytanie, co mnie podkusiło, aby skoro świt wybierać się na narty biegowe! Z ulgą witam ciepłe wnętrze wagonu. Dopiero po chwili dostrzegam zdziwione spojrzenia rowerzystów:

– Z nartami o tej porze roku?! Czyś ty się gościu z choinki urwał?! – zdają się mówic

kolej zima

Jest ich więcej, więc to ja czuję się nie na miejscu, nie oni. Gdy dwie stacje dalej zbieram się do wyjścia, roześmiana konduktorka pyta:

– Będzie się pan bawił w Adama Małysza?

Śmieję się razem z nią

– Niezupełnie, skoków raczej nie przewiduję

Zostaję sam na zasypanym śniegiem peronie. Próbuję sobie przypomnieć, kiedy ostatni raz czułem się podobnie nie na miejscu, jak dzisiaj w pociągu. Chyba kilkanaście lat temu, gdy w środku zimy razem z Łysym wparowaliśmy do przedziału kolejowego dumnie dzierżąc wiosła w dłoniach…

Czytaj dalej Gdy czujesz się nie na miejscu – zimowy spływ kajakowy

„Miejsca nieuczesane” cz 1. Pomorze i Kujawy poza utartymi szlakami

Jak wyglądają „miejsca nieuczesane”? Ciekawie, chociaż daleko im do ideału. Na całe szczęście. Położone gdzieś na uboczu, na zapleczu, poza utartymi szlakami, mogą pochwalić się nieszablonową urodą. W miejscach nieuczesanych turystyka jeszcze nie stała się przemysłem, a przybysz czuje się bardziej odkrywcą, niż konsumentem.

poza utartymi szlakami
Krajobraz na Żuławach

Czytaj dalej „Miejsca nieuczesane” cz 1. Pomorze i Kujawy poza utartymi szlakami

Nowe Miasto nad Metuji – śladami oryginalnego architekta

Większość Polaków wypoczynek w Kotlinie Kłodzkiej zazwyczaj łączy z krótkim wypadem do Czech, do skalnego miasta w Adrszpachu. Jest to najpopularniejsza atrakcja naszych południowych sąsiadów, zaraz po Pradze. Ale ile razy można jeździć do Adrszpachu? Wiem, wielokrotnie, lecz od czasu do czasu warto obrać inny kierunek, by zobaczyć jedno z tych zadbanych czeskich miast, jakim jest…

Nowe Miasto nad Metuji
Kamienne posągi z XVIII w w Nowym Mieście nad Metuji

Czytaj dalej Nowe Miasto nad Metuji – śladami oryginalnego architekta

Szczęśliwy dzień na nartach biegowych

Słyszę za plecami ciężki oddech Łysego, więc przystaję na chwilę. Dogania mnie po paru sekundach i z nadzieją w głosie pyta:

– To co? Obczerstwiamy się?

– Za chwilę będzie fajna polanka, tam się zatrzymamy, dobrze?

 

kije do nart biegowych

narty biegowe

 

 

 

 

 

 

Czytaj dalej Szczęśliwy dzień na nartach biegowych

Niewiarygodna historia żółtej czapeczki

Z czym ci się kojarzy kolor żółty? Mnie z liderem wyścigu. Ewentualnie z przeczytaną w dzieciństwie książką „Historia żółtej ciżemki”. Poza tytułem, prawie nic z niej już nie pamiętam, więc zostańmy przy tym liderze.

zolty kajak

 

Czytaj dalej Niewiarygodna historia żółtej czapeczki

Choroby mamy w dwóch aktach opisane…

Niedomagania zdrowotne stały się patentem na życie mojej mamy. Zaczęła we wczesnym dzieciństwie, a potem latami doprowadzała do perfekcji technikę bycia obłożnie chorą. Lekarze wszelkich specjalizacji nie potrafią określić, co jej tak naprawdę dolega, więc tym gorzej dla nich. Mama nie przepada za lekarzami oraz za każdym, kto śmie wątpić w jej choroby.

choroby mamy

Czytaj dalej Choroby mamy w dwóch aktach opisane…