Domowe rytuały. Opowieści przy kawie cz. 3

Niewiele rytuałów przetrwało w moim życiu, ale ten jeden trwa już od kilku lat. Koło weekendu zabieram Łysego samochodem na rynek, robimy zakupy, a potem on zaprasza na kawę. Zdarza się, że siedzimy w kuchni sami, jednak zazwyczaj towarzyszy nam Żona Łysego, niekiedy dołączają jego synowie. Wtedy w niezmiennej sekwencji dzieją się domowe rytuały.

parzenie kawy
Domowe rytuały – parzenie kawy

Czytaj dalej Domowe rytuały. Opowieści przy kawie cz. 3

Starość i przemijanie – zacznijmy o tym rozmawiać

  • – Tato, co tata robi?

  • – Potrzebne mi są kombice

  • – Kombice?

  • – Tak, kombice królewskie – mówi jak najbardziej serio i przytomnie

  • – Ale do czego służą te kombice?

  • – Kombice królewskie służą do uchwycenia praw zawieszonych…

  • – Uchwycenia praw?

  • – Tak od czasu do czasu używam ich do uchwycenia praw

Zapisuję jego słowa, tak jak on zapisywał niegdyś moje, gdy uczyłem się mówić. W dzieciństwie wielokrotnie prosiłem go, aby przeczytał mi zapiski i zaśmiewałem się, że kiedyś mówiłem „lejeń” i „ulikacja”. Swoich zapisków już tacie nie przeczytam, on zmierza w innym kierunku.starość i przemijanie

Czytaj dalej Starość i przemijanie – zacznijmy o tym rozmawiać

Atrakcje Ponidzia . Wędrówka w poszukiwaniu pofałdowanego krajobrazu

  • – Halo, halo! – dobiegł mnie tubalny głos.

Rozejrzałem się wokół, lecz nikogo nie dostrzegłem. Widocznie te słowa nie były skierowane do mnie. Gdy pokonałem ostatnie schodki prowadzące do kościoła w Chotlu Czerwonym znowu usłyszałem:

  • – Halo, halo!

Teraz go dostrzegłem. Przed drzwiami kościoła stał ksiądz i energicznie machał do mnie rękoma. Czyżbym coś niestosownego zrobił?

  • – Niech pan wejdzie do środka i fotografuje. Za chwilę mamy nabożeństwo różańcowe, ale jeszcze pan zdąży zrobić zdjęcia zanim ludzie się zejdą.

Przyzwyczajony do zamkniętych na cztery spusty kościołów, byłem zaskoczony tą otwartością i życzliwością. Nie tylko zdążyłem zrobić zdjęcia, ale też i porozmawiać z proboszczem, bo rozmowa ze spotkanymi po drodze ludźmi jest esencją podróżowania. A ta rozmowa była najpiękniejszym akcentem mojej podróży po Ponidziu.

krajobrazy Ponidzia
Atrakcje Ponidzia, to przede wszystkim krajobrazy

Czytaj dalej Atrakcje Ponidzia . Wędrówka w poszukiwaniu pofałdowanego krajobrazu

Jesienne fotografowanie w Polsce. Cztery najpiękniejsze miejsca

Chyba nie ma drugiej, aż tak fotogenicznej pory roku, jak „złota polska jesień”. Jeżeli tylko nie pada zbyt intensywnie, to każdy spacer, każde wyjście z domu dostarcza mnóstwo pięknych kadrów. Nic, tylko przyłożyć wizjer do oka i fotografować bez opamiętania.

Jednak, jeżeli marzysz o zdjęciach ponadprzeciętnych, to warto pojechać w wyjątkowe miejsce. Najlepiej tam, gdzie rosną lasy bukowe lub zachowały się aleje klonowe. Jak do tej pory znalazłem w Polsce cztery takie rejony na wyjątkowe jesienne fotografowanie. Za każdym razem przywożę z nich niezapomniane fotografie, nawet wtedy, gdy jesień jest byle jaka.

Jura jesienią
Jura jesienią

Czytaj dalej Jesienne fotografowanie w Polsce. Cztery najpiękniejsze miejsca

Zabytkowe łódzkie tramwaje. Współczesna podróż do przeszłości

Nie wiem, czy znalazłbym wielu miłośników codziennego poruszania się komunikacją miejską, ale czy stare tramwaje nie mają w sobie dużo uroku? Drewniane siedzenia, ręczne kasowniki, skórzane uchwyty wywołują uczucie nostalgii za dawnymi czasami. Przejazd zabytkowym tramwajem, może być równie ekscytujący, jak podróż pociągiem retro. Jak na razie tramwaje ciągle pozostają w głębokim cieniu znacznie popularniejszych kolejek wąskotorowych i skansenów kolejowych.

łódzkie tramwaje

Czytaj dalej Zabytkowe łódzkie tramwaje. Współczesna podróż do przeszłości

Atrakcje Puszczy Kozienickiej – lasy, rzeki i … jabłonie

Śniadanie jem na balkonie, z którego roztacza się widok na ukwiecony ogród. Ktoś musiał się nad nim napracować, bo spośród kwiatów nie wychylają się żadne chwasty. Zresztą nie tylko ogród jest dopracowany, również miejsca odpoczynku dla gości, jadalnia, bawialnia i pokoje. Wszędzie pełno bibelotów, bibelocików oraz różnych durnostojek. Jednak na żadnym z nich nie dostrzegam śladu kurzu, jak to się dzieje?

pensjonat
Wokół wszędzie mnóstwo różnych drobiazgów…

Czytaj dalej Atrakcje Puszczy Kozienickiej – lasy, rzeki i … jabłonie

Jedzenie i nocowanie na spływach – wspomnienia i opowieści

Na wysokiej skarpie nad Pilicą w Tarasie stoi domek typu Brda. Zupełnie inny od tych które pamiętam sprzed lat. Przestronny, jasny, wcale nie klaustrofobiczny. Ledwo wciągnęliśmy kajaki na górę otrzymaliśmy olbrzymi gar zalewajki. A potem danie regionalne kugel. Dawno się tak nie najadłem. Zmęczenie bierze górę, idę spać. W łóżku, a nie w namiocie. I przedtem mogę skorzystać z prysznica z ciepłą wodą. Nigdy takich luksusów na żadnym ze spływów nie miałem. Zanim zasnę przez głowę przebiegają wspomnienia oraz opowieści o tym, jak niegdyś wyglądało jedzenie i nocowanie na spływach…

flaming na rzece
Na rzekach nie tylko kajaki pływają…

Czytaj dalej Jedzenie i nocowanie na spływach – wspomnienia i opowieści

Gdzie na kajak? 10 pięknych rzek w centrum Polski

Kajakarstwo, to niezwykle popularny sposób spędzania wolnego czasu w Polsce. Jednak o rzekach, które nadają się do zorganizowania spływu zazwyczaj wiemy niewiele. Szczególnie, gdy są to rzeczki lokalne, to nawet ich nazwa może nic nam nie mówić. Jednak, aby nie pływać wciąż jedną i tą samą trasą, może warto spróbować czegoś innego?

Gdzie na kajak
Gdzie na kajak? Lepiej aby nie była to zbyt trudna rzeka na początek…

„Gdzie na kajak?” Często słyszę to pytanie. Mam nadzieję, że w wyborze pierwszego w życiu lub kolejnego spływu, pomoże ci przegląd 10 rzek, które przepłynąłem w ostatnich latach na terenie środkowej Polski. Podzieliłem je na trzy kategorie – rzeki małe, średnie i duże. Wybierz najlepszą dla siebie i… udanego spływu, a w szczególności dużo wody w rzece, bo tej ostatnio zaczyna brakować… Czytaj dalej Gdzie na kajak? 10 pięknych rzek w centrum Polski

W krainie Księżaków, czyli zwiedzamy okolice Łowicza

Wokół Łodzi, co ci szkodzi 10/24

W Skierniewicach byliśmy o tak wczesnej godzinie, że w pełni usprawiedliwione wydawało się odszukanie miejsca, gdzie można by było spokojnie napić się kawy. Mieliśmy szczęście, dworcowa kawiarnia otwierała swoje podwoje za 10 minut. Lecz zanim usiedliśmy przy stoliku z kubkami czarnej i gorącej kawy, pojawił się on – „Człowiek rozmowny”. Ostatnimi czasy coraz więcej podobnych ludzi przyciągam podczas wyjazdów rowerowych.

Z początku tylko się patrzył uśmiechał. Spoglądał to na nas, to na rowery. Trochę to trwało, zanim zdecydował się zagadnąć.

– Gdzie jedziecie?

– Do Łowicza – odpowiedział Łysy

skansen w Maurzycach okolice łowicza
Okolice Łowicza – wnętrze chałupy w skansenie w Maurzycach

Czytaj dalej W krainie Księżaków, czyli zwiedzamy okolice Łowicza

Z czego słynie Łowicz? Wycieczka w rodzinne strony

Wokół Łodzi, co ci szkodzi cz. 9/24

Z pierwszej „dorosłej” wizyty w Łowiczu zapamiętałem podwórza. Szliśmy łączącą oba rynki ulicą Zduńską, wchodziliśmy niemal w każdą bramę, by sfotografować podwórza, zupełnie inne niż te, które znałem z Łodzi. Na każdym z nich suszyło się pranie, a roześmiane kobiety siedziały pod murem i plotkowały. Nikt nas nie przeganiał.

Łowicz
Łowickie bramy sprzed lat

Później, podczas każdej bytności w Łowiczu, ciągnęło mnie w głąb przepastnych bram, ale podwórza już nie były takie same, stawały się coraz bardziej światowe, coraz bardziej banalne, powoli traciły swój lokalny koloryt. Aż nadszedł czas, że bramy zatrzasnęły się przed obcymi na głucho. Pozostało się skupić na innych, bardziej oficjalnych zabytkach.

Czytaj dalej Z czego słynie Łowicz? Wycieczka w rodzinne strony